Oryginalne bootlegi



     Ale my mamy popieprzony kraj. Nie dość, że nasi politycy i to co oni w znacznej większości robią to kompletne debilstwo, to nasz przemysł muzyczny wydaje na dodatek bootlegi jako oryginalne płyty.
Jak dotąd spotkałem się z tym przypadkiem tylko przy Metallice. Pierwszy raz kiedy Metal Mind Productions wydało "Bay Area Thrashers" wyżej wymienionego zespołu. Są tam podobno pierwsze nagrania zespołu z jakiegoś koncertu, jeśli się nie mylę, nie wiem bo nie słyszałem nigdy tej płyty. W sumie nic w tym złego, że wydano oryginalnie bootleg, nie dość, że dzięki temu możemy sobie posłuchać pierwszych dokonań Metallici, to jeszcze jest ta płytka łatwo dostępna (nie każdy ma przecież takie wtyki, żeby sobie skądś takie unikalne nagrania skombinować), ale jest jedno ale. No właśnie, jak to zwykle bywa u nas z cenami płyt, 'Bay Area Thrashers' również nie oszczędzono i można ją kupić za, bagatela, 45 złociszy (a tyle za ten bootleg trzeba było zapłacić ponad rok temu w promocji!). Co jak co, ale dla mnie to jest za duży wydatek jak na wydawnictwo, z którego wszystkie utwory już słyszałem na "Kill 'Em All" (miodzio) i do tego najprawdopodobniej w gorszej jakości. Wolę już sobie kupić płytki innych zespołów, których muzykę dopiero powoli poznaję, a jest nich naprawdę dużo (chociażby teraz słucham sobie Children Of Bodom 'Hatebreeder' i to jest pierwszy album tego zespołu, który usłyszałem, a przecież jest wiele innych). Uważam, że spece od marketingu w MMP, powinni się opamiętać i spuścić trochę z tonu. Za takie 25 zł już bym tą płytkę kupił, bo 20 zł piechotą nie chodzi, i zapewne wiele innych osób również by sobie ten bootleg sprawiło. I co? I koszty by się bez problemu zwróciły, a najprawdopodobniej zarobiono by wtedy jeszcze więcej mamony, bo przecież jak płyta jest taka tania, to rezygnuję z tej dwa razy droższej i kupuję tańszą. Nieprawdaż? (Prawdaż, prawdaż - moje muzyczne ja.)
Kolejnym oryginalnym bootlegiem Metallici w naszym pięknym nadwiślańskim kraju jest 'Live At Woodstock' (albo In - nie wiem dokładnie), czyli pierwsza pradziwa płyta koncertowa kwartetu z USA. Nie powiem, ta pozycja zaciekawiła mnie już bardziej w porównaniu do poprzedniej, ale tu również cena gra wielką rolę. Nie potrafię podać dokładnie ile trzeba sobie za ten bootleg zapłacić, ale przypuszczam, że ten również do tanich nie należy. No i największym jego plusem jest to, że pochodzi z koncertu iście metalowego (bez symfonii, ot co!), a takiej płyty do tej pory Metallica nie wydała. Mam z tego gigu jedno nagranie, a dokładniej mp3 'Master Of Puppets', podczas którego James robi sobie z kolegami jaja z publiczności i w pewnym momencie przestają grać, a wyżej wymieniony dziękuje za udany koncert i żegna się. Bardzo fajnie to wypada. No, ale, cóż... Tej płytki raczej też szybko nie wysłucham, chyba że wygram w totka (ha! żebym ja tylko jeszcze w niego w ogóle grał, to może by było łatwiej... ^_^). A swoją drogą bardzo mnie ciekawi kiedy Metallica wyda wreszcie prawdziwie matalową płytę koncertową, bo przeca takiej w swoich dorobku jeszcze nie mają. Może jak w końcu nagrają ten swój nowy, zapewne do dupy, materiał i skombinują na trasę jakiegoś dobrego basistę. A co wy o tym sądzicie? Czekam na opinię pod moim adresem, który znajdziecie na samym dole. Ja ne!

Rządający niższych cen oryginalnych bootlegów i czekający z utęsknieniem na prawdziwie metalową koncertówkę Metallici

MetFan



© Copyright by MetFan
www.metfan.rapnet.pl