HIP HOP? FULL STOP!!! - komentarz
Na początku mojego krótkiego komentarza (o ile tak
mój tekścik można nazwać) zastrzegam, że nie jestem skatem, nie chodzę w
szerokich spodniach, ani też nie jestem maniakiem hip-hopu. Jednak "poraziło"
mnie kilka faktów jakie przedstawił SZkodek w swoim tekście. Delikatnie mówiąc
lekko mijają się z rzeczywistością lub mam na ich temat inne zdanie.
"Analizowałem teksty - lipa i tyle !" Tego nie będę komentował. Poczekajmy
chwile.
"Ponadto większość składów (..) lubi w
swoich utworach przeklinać" Temu nie można zaprzeczyć, ale .. czy w innych
rodzajach muzyki faceci lub kobiety (np. Chylińska) nie przeklinają,
przekleństwa są nie tylko w hip-hopie. Poza tym powinieneś się przyzwyczaić,
przecież słyszysz to na codzień i to nie tylko z ust dresiarzy, ale również
niekiedy osób wykształconych.
"Niektóre piosenki okraszone są rozmaitymi "och",
"ach", "hę", "yee" " To również można spotkać nagminnie w innych rodzajach
muzyki.
"Drodzy hiphopowcy: czy życie to tylko zło? "
Oczywiście, że nie. Nie sądzę też żeby większość zespołów śpiewało o złych
rzeczach tak jak to na pisałeś.
"Piosenki: "Wyścig szczurów", "Nie jest tak źle" i
wiele innych tytułów (te znam z MTV) emanują pesymizmem (...)" Napisałeś, że nie
słuchasz hip-hopu. Mnie też na początku tak się wydawało, ale w rzeczywistości
tak nie jest. Słowa Molesty (której akurat nie słucham tak często) "Pamiętaj
będzie dobrze, co by się nie działo" wg mnie wcale nie napawają pesymizmem.
"... wiemy, co jest źle, więc o tym mówimy, ale
nie wiemy, jak zrobić, żeby było dobrze, więc o tym nie mówimy" (o polityce p
Millera) To Ci się udało, i z tym całkowicie się zgadzam, tylko niesłusznie
porównałeś to do hip-hopu.
Tutaj następuje kawałek o tym jaki hip-hop jest
pesymistyczny i niemoralny.
"....No dobra, śpiewajcie o czym chcecie, ale nie
kaleczcie polszczyzny!" Błędy chyba każdemu się zdarzają, nawet w prasie
niekiedy można spotkać.
"A propos: nawet muzycy disco polo mają jakieś
wykształcenie muzyczne. Z tego co wiem, na palcach jednej ręki możemy policzyć
wykształconych pod kątem muzycznym hiphoperów." Jeżeli sądzisz, że disco polo
(co można po tym wywnioskować) jest bardziej ambitne i lepsze od hio-hopu to
życzę miłego słuchania.
"A co do wykształcenia hiphopowców: niewielu ma
nawet średnie... Ale aby być cool, trzeba olewać szkołę, yeah... Że co? Na znak
protestu przeciw systemowi? " Nie wiem w jakim kawałku znalazłeś radę, że aby
być cool trzeba olewać szkołę. Nie sądzę również, że są głoszone hasła typu
"olewaj system", owszem czasem można spotkać się z krytyką rządu i polityków,
czasami nawet bardzo ostrą, ale nikt nie dochodzi do skrajności.
"Pragnę też zauważyć, że większość licealistów
słucha innych gatunków muzyki (metal, rock rulez!!!)." Chodzę do LO, i nie
zauważyłem żeby fani rocka, metalu mieli "przewagę" nad hh. Oczywiście nie
twierdzę, iż są sami hiphoperzy i że
mają przewagę liczebną, ale na pewno nie są mniejszością. Jednak muszę przyznać,
że wielu z obecnych hiphoperów to pozerzy, ale oni są i będą :-( niestety wszędzie.
" I nie szukaj głębi w tekstach hh - to
bezskuteczne. " Ok, to nie mają być nagrania, które aby je zrozumieć musisz
przesłuchać je kilkadziesiąt razy. Chociaż w niektórych kawałkach jest zawarta
głębsza treść, ale trzeba przyznać, że są one mniejszością. "Liryka prosta,
przekaz dla ogółu" Grammatik
"Z tego co wiem, hip hop tworzy młodzież. A inne
gatunki?" Tworzy, tworzy, nie zaprzeczam. "A inne gatunki?" Ja nie ograniczam
się tylko do hiphopu, chociaż on obecnie u mnie króluje, niejednokrotnie wracam
do rocka lub podobnych klimatów, nieraz puszczam Offspring i inne zespoły nie
mające z hi-hopem NIC wspólnego.
Dalej autor napisał, że hh nie interesują się
ludzie po trzydziestce. W takim razie napiszę o fakcie w który mi prawdopodobnie nie uwierzysz, bo
taki przypadek jest jeden na tysiące. Znam osobę, po czterdziestce, z
wykształceniem wyższym (nie pomyliłem się), która słucha hh i co ciekawe
przyznaje się do tego wśród osób w swoim wielu, cóż nieprawdopodobne, ale
prawdziwe. Osoba ta jedyne zastrzeżenie jakie ma do hh to przekleństwa.
"Cały czas wykonują agresywne ruchy (machają
łapami itp.)" Gestykulacja towarzyszy prawie każdemu rodzajowi muzyki.
"Agresywne ruchy" Hmmm, ale co powiesz o metalu, w którym na koncertach wykonuje
się ruchy równie ciekawe jak w hh.
"Skejci - chłopaki w dechę!". Artykuł zamieszczony
był w jakiejś gazecie typu bravogirl, co świadczy o jego poziomie. " Ja na takie
gazetki nie patrzę, chyba że mam zły humor, wtedy od razu mi się poprawia. Nigdy
nie biorę na serio tego co piszą w takich śmieciach jak Bravo Girl.
Dalej SZkodek opisuje skatów i twierdzi, że zadają
się z panienkami typu "tleniona blondynka" i zmieniają panny co chwilę. Wydaje
mi się, że w tym wypadku opisujesz dresiarza lub jakiegoś pozera a nie skejta,
nie kserującego i nie wkładającego na siebie szerokich gaci tylko dlatego, że
wszyscy tak się ubierają.
Na
koniec pisze o słowach, tekstach i o tym jak to ludzie robią hh dla kasy. Nie
wierzę, że robi się w Polsce hh tylko dla pieniędzy, a o ile wiem nie ma z tego
wielkich pieniędzy, za wyjątkiem elity zespołów, na których płyty jest duży
popyt.
Następnie napisał kilka słów o komercji, w tym
punkcie ma nieco racji.
Uff
trochę się rozpisałem, część z tego pisałem pod wpływem emocji. Napisałem po
prostu to co mi na sercu leżało. Być może nie jest to ROZSĄDNA polemika o jaką
prosił SZkodek. Pewnie jest tu sporo błędów, poprawność gramatyczna jest
fatalna, ale ja nie zwracałem po prostu uwagi na to podczas pisania tego
tekstu. Jeszcze na koniec
podkreślam, że nie jestem i pewnie nie będę skejtem, nie patrzę bezkrytycznie na
teksty hh i nie słucham wszystkich zespołów tego rodzaju muzyki. Być może część z tych poglądów zmieni się z
biegiem czasu. To by było na tyle. Zapraszam wszystkich do dyskusji, wymiany poglądów
tylko poprzez e-mail. Kuba_TS
E-MAIL: KUBA_TS@POCZTA.FM
Jeszcze raz powtórzę, że nie jestem skejtem.