*** Strzeżcie się metalu... ***
"Zaprowadził chłopców do swej sypialni, zawalonej płytami zespołów Iron Maiden i Metallica [...] tam gospodarz oświadczył, iż jest czcicielem Szatana"
"Teksty piosenek, których słuchał opowiadały o przemocy i mrocznych rytuałach"
"Ta muzyka gloryfikuje przemoc i zło. Młodzi ludzie pod jej wpływem dokonują aktów okrucieństwa
i stają się wiernymi czcicielami Szatana"
"wielbiciel heavymetalu [...] zamordował własną matkę w czasie ceremonii okultystycznej"
"muzyka zespołu zawiera ukryte wezwanie do samobójstwa" {chodzi o ... Judas Priest}
"Utwór Suicide Solution Ozziego Osbourne'a [...] jest uznawany za przyczynę śmierci 21 {sic!} nastolatków"
Buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
W taki oto sposób gazeta "Faktor X" odsądza od czci i wiary muzykę metalową. Artykuł pt. "W pułapce okultyzmu" zamieszczony w numerze 12 tejże gazety jest przykładem tego, że ludzie nie mają zielonego pojęcia o tej muzyce. Bo jak można zawalić pokój płytami Metalliki i Iron Maiden, jeżeli w sumie te zespoły wydały z 15 longplayów? Chyba, że ten koleś miał po 5 egzemplaży każdej płyty. Hm, Ironi i Metallica zespołami satanistycznymi. O ile się nie myle, Ironi zagrali chyba tylko jedną piosenkę o charakterze satanistycznym (The Number of the Beast, ale IMHO ten utwór mówi raczej o zagubieniu człowieka), a Metallica żadnej (no, niektórzy zarzucają to Master of Puppets, ale w tej piosence chodzi o narkotyki - pisał o tym S_NicK w swojej recenzji). Następny fragment odnosi się do tego samego kolesia i wychodzi, że autor tego arta z pewnością nie słyszał nigdy żadnego z tych zespołów. Przepraszam bardzo, słucham takiej muzyki od pewnego czasu i nie zauważyłem w niej tekstów w rodzaju: Kill your mother! Kill your brother! Fuck your granny!. No cóż, jeżeli się czegoś nie rozumie, to się p********i głupoty. Przecież to się w pale nie mieści, owszem piosenki niektórych zespołów opowiadają o upadłych aniołach, klątwach, diabłach (np. Mercyful Fate), ale to, co wymyślili panowie z Faktora X przechodzi ludzkie pojęcie. Chcieli pisać o okultyzmie - OK, ale po co zjeżdżali metal, jeżeli nie mieli o nim pojęcia. Ja się nie wypowiadam na tematy, o których nic nie wiem. Najgorsze jest to, iż taki pogląd jest w społeczeństwie zakorzeniony i ciągle głoszony przez nawiedzone stare panie redaktorki z pism kobiecych, fanatyczno-inkwizycyjnych księży z Radia Maryja i te wszystkie zniewolone przez RM rydzykowe owieczki, te same, które wyzywały MM od antychrystów. Ech, mózg w narodzie ginie... Wymieniono w rzeczonym artykule nie tych wykonawców, którzy mają coś wspólnego z satanizmem, lecz tych najbardziej znanych, co nie dziwi, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę wołającą o pomstę do nieba ignorancję społeczeństwa. Ta gazeta jest/była popularna wśród 11, 12 i 13-latków. Takie dzieciaki (my dorośli...) czytają takie i inne głupoty na temat metalu i zaczynają w to wierzyć. A ponieważ metal jest be, to zaczynają słuchać czegoś innego - czego? Oczywiście hip - shitu (S_nicK i +Iommi+: brawa!!!!!!!!! za doskonały tekst).