Wstępniak
Recenzje
Stare, ale jare
Małe Gierki
THPS2 Center
Sims Corner
TNT
Stuff
Gadanie
Listy
Redakcja
Historia
Exit
|
Kill bin Laden
Kiedyś siedząc na necie wszedłem na strony o bin Ladenie. Postanowiłem sobie stamtąd coś ściągnąć. Padło na mini gierkę "Kill bin Laden"
Okazało się, że gra jest flash`ówką. Jeżeli chcesz znać jej fabułę, to przypomnij sobie, co leciało w TV po 11.09.2001. Włączając grę widzimy na ekranie ryj Osamy. Klikając na play przechodzimy do synagogi (tej takiej najsłynniejszej, ech, nie pamiętam nazwy). Wyskakuje napis, że to dopiero trening. Widzimy tą synagogę i jej 3 wejścia. Co chwilę z jednego wejścia podnosi się tarcza z ryjem Osamy. Musimy w nią trafić, aby pojawiła się następna. Nie jest to wcale trudne, bo tarcza nie zniknie, dopóki jej nie trafimy.
Tak wystarczy trafić ileś tam tych tarcz aby przejść trening. No i po treningu, czyli teraz przenosimy się do samej gry. Teraz widzimy już inną część tej samej synagogi. Tym razem jest tu 6, a nie 3 wejść. Nasz cel jest bardzo prosty w teorii: "Strzelaj tak, aby zabić". W praktyce jest to dużo trudniejsze, bo co byśmy nie zrobili, Osamy nie da się trafić! Kiedy zbliżmy celownik do niego, on się super szybko chowa za ścianą. Jest to trochę denerwujące, ponieważ całe moje biurko latało razem z moją ręką, a nic to nie dało.
Jednak w końcu niespodziewanie wychodzi do nas Osama i mówi "Może zostaniemy przyjaciółmi?". Potem następuje zbliżenie ekranu na jego mordę i on znowu mówi "Powinniśmy negocjować". Wtedy pokazuje się celownik i w końcu możemy go zabić. Musimy trafić go cztery razy w głowę, aby ukończyć grę. Kiedy go zestrzelimy, gra się po prostu kończy hepi endem. A zresztą, co ja będę więcej pisał, i tak pewnie nikt tego nie czyta. {Deja vu, czy już kiedyś tak napisałeś? No nic, powiem to, co ostatnio: ja to muszę czytać. :) - Maxwell}
© MEJDEJ <30471364@pro.onet.pl>
|