Wstępniak
Recenzje
Stare, ale jare
Małe Gierki
THPS2 Center
Sims Corner
TNT
Stuff
Gadanie
Listy
Redakcja
Historia
Exit
|
Tyrian
Długo zastanawiałem się nad tym, jaki ma być wstęp do tej gry. Myślałem, myślałem, myślałem... I wiecie co? Nic nie wymyśliłem. Pierwszy raz w historii mojego pisania to mi się zdarzyło, więc bez owijania w bawełnę przechodzę do opisu wspaniałej (jak dla mnie) gry: TYRIAN.
Co to właściwie jest ten Tyrian? Otóż jest to gra polegająca na jak najszybszym wciskaniu FIRE oraz na jak najlepszym operowaniu strzałkami. Jak już pewnie się domyślacie, jest to typowa gra zręcznościowa, tyle że przeniesiona w międzygwiezdne światy i planety. Po uruchomieniu gry ukazuje nam się ładne nawet jak na nasze czasy menu główne gry, w którym mamy do wyboru standardowe opcje. Wybieramy nową grę i po ustawieniu m.in. poziomu trudności, przystępujemy do rozgrywki. Przed nami ukazuje się menu, w którym możemy zapisać grę, przeczytać informacje na temat misji oraz doposażyć nasz pojazd w różne systemy bojowe itp. (o czym później).
Na czym gra polega? Przed sobą mamy kilkanaście planet, przez które musimy się bezpiecznie przedostać, a na końcu każdej z nich zniszczyć jej bossa. Proste? Nieprawda, jest trudniej niż wam się wydaje, a to za sprawą ogromnej liczby przeciwników, którzy nam przeszkadzają np. wieżyczki, kamikadze, myśliwce itd. Widok jest z góry (chyba izometryczny {chyba nie :) - OldEnt}), czyli widzimy nasz stateczek na samym dole ekranu, a przeciwnicy wylatują nam ze wszystkich stron, próbując nas zniszczyć. Nic zachęcającego, prawda? Zgadzam się, ale innowacja (jak na tamte czasy) polega na tym, że po ukończeniu misji możemy ulepszyć swój statek. Do dyspozycji mamy generatory zasilania i tarcz obronnych, model statku, broń - ta zarówno automatyczna, jak i ręczna. Do wyboru mamy dużo, a za przemawia jeszcze fakt, że każda broń ma po kilka poziomów mocy, np. normalna broń laserowa na 1 poziomie kosztuje 450 i wystrzeliwuje dwie wiązki, a na ostatnim kosztuje np. 40000 i strzela we wszystkie strony naraz. Poza tym tak samo jest z bronią automatyczną (która sama strzela w przeciwnika). Po co gramy? Tego wam nie zdradzę, ale powiem wam, że na samym końcu będziemy walczyć z... Hehe, sami zobaczcie.
Czas przyszedł na grafikę i muzę. Grafika, jak już wcześniej wspomniałem, wygląda wyśmienicie, a wybuchy statków mimo tego, że GeForca nie potrzebuje, są piękne - w każdym bądź razie nie są złe. Podobnie ma się muzyka, która według mnie jest wspaniała. Nie da jej się opisać słowami - ją trzeba usłyszeć (zrobiłem sobie z nich MP3).
Na zakończenie jest jeszcze jeden bardzo duży plus całej gry. Kody. Tak, tak, kody. Ale nie takie, co dają nieśmiertelność czy kasę, ale takie, co przenosi nas w inną grę!!! Tak, dobrze słyszeliście. W menu głównym po wpisaniu odpowiedniego kodu (wielkie brawa, dla tych, co go znają), zostajemy przeniesieni do zupełnie innej gry, która grafiką nie dorównuje samemu Tyrianowi, ale grywalnością znacznie ją przewyższa. Powiem wam tylko tyle, że gra bardzo podobna jest do Scorcher (nie pamiętam jak to się pisze {może Scorch'a? :)}).
Podsumowując, gra naprawdę warta jest uwagi, ale ostrzegam, że na nieco lepszych kompach może nie działać, ze względu na szybkość procesora. Mój 416 Mhz był już za szybki, ale z neta można ściągnąć specjalne programy, które to załatwią.
P.S. Sorki że bez screenów, ale nie dałem rady jej już uruchomić.
© 7 - MAŁY - 7 <maly-7@go2.pl>
P.S. Sorki że bez screenów, ale nie dałem rady jej już uruchomić.
|