MENU

 Wstępniak
 Recenzje
 Stare, ale jare
 Małe Gierki
 THPS2 Center
 Sims Corner
 TNT
 Stuff
 Gadanie
 Listy
 Redakcja
 Historia

 Exit


Przemoc w grach video

Ostatnio dwóch kolesi zaciukało swojego qumpla, bo ten nie oddał im na czas konsoli. Po tym wydarzeniu paru yntelygentów, co to sobie magystra zaocznie zrobili, zaczęło się wymądrzać. Z ich rozmowy wywnioskować można było, że przyczyną tego wypadku stała się konsola PlayStation. No cóż, stało się. Lajf is brutal. Szkoda, że przez ludzką głupotę niewinny człowiek stracił życie.
Po tym wydarzeniu na powrót zebrała się grupka 50-cio letnich magystrów z pinglami na nosie, by na temat naszych kochanych gier się wypowiedzieć. Jak nie trudno się domyślić, owi fanatycy religijni ponownie (po paru latach ciszy) zaczęli mieszać z błotem gry video, podając różne argumenty, poddając analizie kilka gier typu GTA3, QIIIA, Tekken, Mortal Kombat, Carmageddon itp., krzywiąc na ich widok swoje ohydne mordy na prawo i lewo. Ostatecznie doszli do wniosku, że przyczyną większości wykroczeń (kradzieże, napady, morderstwa), które popełniają młodzi ludzie są gry video.
Teraz powiem Ci, co ja o tym myślę. Moim zdaniem tym pie******* magystrom się w dupach poprzewracało. Te "wielkie mądre głowy" w grach widzą same zło. Zapytasz może, skąd się wzięły te genialne myśli w ich chorych pacynach? Ano wszystko zaczęło się w JuEsEj parę wiosen wstecz. Wtedy to sielankowe życie na małych osiedlach z pięknymi domkami oraz nienagannie przystrzyżonymi trawniczkami przerwała seria morderstw. Wielcy uczeni, psychologowie i oczywiście duchowni wszelkich wyznań doszli do tych samych wniosków. Telewizja szkodzi, w filmach jest coraz więcej przemocy i pornografii, co ujemnie wpływa na psychikę młodego człowieka. A już gry (nie ważne czy na PC, czy na konsole) są kwintesencją brutalności, siedliskiem zła i ciemnych mocy. Sraty- taty, dupa w kraty. Gry nigdy nie były, nie są i nie będą przyczyną przestępstw wśród młodych ludzi. Jedyny problem i zagrożenie stwarza CZŁOWIEK. Przecież grą ani konsolą nie można zabić swego bliźniego. No może jakby tak przyłożyć centralą od PC albo PS2 ( o xbucu to ja nie wspomnę) to krzywdę można wyrządzić. Jednak nie o to chodzi, bo na upartego to i wykałaczką można zabić. Jednak do czego zmierzam? Ci debile, którzy zabili za PSXa na pewno nie mają równo pod sufitem. Ba, zastanawiam się też, z jakich oni rodzin pochodzą. W domu matka zawsze starała wpajać do mojego pustego łba, że w życiu najważniejsze jest dobro i miłość do bliźniego (no może trochę przesadzam ;-)). Kiedy byłem mały, pozwalano mi oglądać filmy dla dorosłych (nie porno ;)). Miały one być przykładem, jak nie należy postępować w życiu. I teraz kiedy mam te 16 lat, wiem jak nie należy robić. Wiem, że jeżeli przywalę komuś pałką w głowę, to go to zaboli. Ba, mogę tego kogoś nawet pozbawić życia. Qurde, te parę zdań wyżej wygląda jak z telenoweli argentyńskiej. Tak więc ważną rolę odgrywa dobre wychowanie i miłość rodziców, ale tego chyba nikomu mówić nie muszę. Bo wiadomo - bez miłości i ciepła rodziców dziecko wpadnie w złe towarzystwo, zacznie chlać, ćpać i wąchać kleje. Potem taki wyrzutek społeczeństwa przypomni sobie jak to łoił kolesi w Tekkenie czy mortalu. Weźmie do łapy pałkę, zbierze paru takich kolesi jak on i wyjdą razem na miasto, by swoim kolegom z klasy lub z podwórka nakopać.
Druga sprawa to to, co człowiek ma w sobie. Wiem, wiem, brzmi to z deka poważnie, ale z tego tematu nie powinniśmy się śmiać. Jak już wspomniałem, ważnym elementem jest psychika. Niezbadane są zakątki ludzkiego mózgu. Dużo psychopatów pochodzi z bogatych i kochających rodzin. Mają wszystko. W dzieciństwie miłość i zabawki. W młodości przyjaciół i wspomniane pieniądze. Więc dlaczego tak się dzieje, że posuwają się do takich czynów jak zabójstwo? Moim zdaniem tacy osobnicy chcą pokazać, że nie są dobrymi i grzecznymi synkami mamusi czy tatusia. Ale, ale, co ja tu piszę? Żeby zabić drugiego człowieka, to trzeba być nienormalnym, pozbawionym ludzkich uczuć debilem. Takie dziecko zacznie od przypalania much zapalniczką. Potem zażyczy sobie, żeby mamusia mu kupiła chomiczka do nikczemnych celów. Kiedy wyżywanie na zwierzętach nie będzie sprawiać mu już radości, przypomni sobie partyjki w qwaka i weźmie się za nękanie swoich rówieśników. Aż pewnego poranka obudzi się z chęcią pozbawienia życia drugiego człowieka. Lecz gdy dziecko jest normalne, na pewno nie posunie się do takich czynów, ponieważ to coś w środku będzie mu mówiło, że robi źle.
A magystry czekają tylko na takie wydarzenia. Są jak hieny cmentarne, żerujące na ludzkiej niewiedzy i głupocie. Wpajają starszemu człowiekowi, że gry są złe i budzą w nas nienawiść. Podejrzewam, że oni nigdy nie grali w żadną grę. Pewniakiem obczaili tylko Carmageddona, Qwaka itp. i na ich podstawie wysuwają takie, a nie inne wnioski. Wpajają naszym rodzicom, że jeżeli ich dziecko długo gra na konsoli, to jedynym ratunkiem dla jego zdrowia jest odcięcie od gier video. Przecież to już jest debilizm do kwadratu. Te wielkie, mądre głowy spostrzegają tylko brutalne gry. A przecież jest tyle wspaniałych tytułów, w których naszym zadaniem jest np. uratowanie świata od zagłady. Te wszystkie strategie, simy i cRPG uczą nas planowania, myślenia i szybkiego podejmowanie decyzji. Bijatyki wyrabiają refleks i szybkość naszych palców ;). Fakt, że w niektórych grach brutalność jest troszkę przegięta (GTA3), ale jest to pewien rodzaj odskoczni i wyładowania się. Lecz zagorzali przeciwnicy gier nigdy nie dostrzegają ich piękna. Jak ktoś słusznie zauważył, każda rzecz ma dwie strony medalu. Fanatycy dostrzegają tylko jedną.
Oj, troszkę się rozpisałem. Kończę ten text i nie będę się już bawił w psychologa. A może powinienem się udać na sesyjkę, hie, hie. Jedno jest pewne - gry nie były, nie są i nie będą przyczyną morderstw popełnianych przez młodocianych przestępców. Jeżeli dokładnie przeczytałeś moje wypociny, to na pewno to zrozumiesz.

© Grochal <grochal5@wp.pl>

Copyright 2002 by Games Corner. Webdesign by Jocker. All rights reserved.