MENU

 Wstępniak
 Recenzje
 Stare, ale jare
 Małe Gierki
 THPS2 Center
 Sims Corner
 TNT
 Stuff
 Gadanie
 Listy
 Redakcja
 Historia

 Exit


Doom

Dostąpiłem zaszczytu recenzowania gry-legendy, która na zawsze pozostanie w pamięci każdego Gracza. Gry, która wyznaczyła szlaki, po których stąpały takie potęgi jak Quake, Unreal itp. Tą grą jest DOOM.
FABUŁA
Tutaj za dużo się nie rozpiszę, bo typowej fabuły w grze nie zawarto, są tylko skromne zajawki. A więc mamy żołnierza Marine w roli głównego bohatera, mamy plątaninę korytarzy pełnych potworów. My, jako Marine, mamy uciec z tychże korytarzy, ratując nie tylko siebie, ale także - tak "przy okazji" - cały świat... :) Sztampa aż miło. Po skończeniu każdej misji krótka odprawa, "skikamy" do następnej bazy, kosimy stwory i tak dalej. Bez żadnych ceregieli, wstawek nakręcających fabułę. Jak na tamte czasy to był szczyt, bo z resztą gdzie wepchnąć wstawki?
AKCJA!
Tu jest ostro! Zaczynamy z pistolecikiem i piłą łańcuchową (mój faworyt :)), a na nas zwalają się całe zastępy stworów. Ale po kolei: najpierw bronie. Jak już wspomniałem, w grze zawarto pistolet, piłę łańcuchową, a także "maszynówę" (wypluwa tony ołowiu w mgnieniu oka), shotguna, jakiś dziwny laser strzelający błękitnymi kulami, bazookę itd. Słowem - do wyboru, do koloru! Bronie działają jak należy, odwzorowując zróżnicowane skutki działania. W tym temacie jest młodzieżowo.
Potwory. Jest ich kilka rodzajów - począwszy od zwykłych pionków, poprzez jakieś latające badziewia, ludzi, kończąc na chodzących na dwóch nogach stworów podobnych do żubrów i pełzających, czerwono-niebieskich, spasionych, okrągłych plugastwach. Stwory mają już kilkanaście lat, co notabene nie wpłynęło dosyć ujemnie na ich wygląd. Wiadomo - w erze Quake'a 3 potwory z DOOMa to pikuś, jednak jak na ten wiek, goście nieźle się trzymają! Wciąż przerażają swoimi okropnymi pyskami (i bynajmniej nie z winy kiepskiej jakości tekstur! :)), machając przeszczepami wyglądają nawet przekonywująco.
TECHNIKALIA
Ogólnie to grafika wypada kiepsko - to i tak najdelikatniejsze określenie! Słabe tekstury, wszędzie pikseloza, dorysowujące się elementy krajobrazu itd. Kiedy wyjdziesz "pod chmurkę": czyste, błękitne niebo, piękne łąki, zieloniutka trawka... HA! Nie tym razem! Zamiast tego mur otaczający teren walki (zieloniutkie trawy i piękne łąki odpadają :)), a niebo wygląda jak to z piekła: ciemne, niepokojące. Muzyka... Hm... Tej tutaj brak, więc o czym tu pisać (występuje tylko w menusach, w ilościach zdawkowych)? Zapewne starano się spotęgować nastrój wszechogarniającą ciszą, którą w pewnym momencie przerwałby jakiś wygłodniały stwór swoim rykiem. Ciekawy patent...
KLIMAT
To jest jedyna cecha tej gry, która ani trochę się nie postarzała. Wciąż potrafi solidnie przestraszyć, zwłaszcza gdy zza rogu właśnie wyskoczył kolejny pluton kreatur z okrzykiem na ustach (bynajmniej nie ze swojskim "waaasssuuuppp!";)). Nieraz zatniemy się na tym, że stojąc przed nieznanym jeszcze pomieszczeniem, dzierżąc w dłoniach zwykły pistolet, nasunie się pytanie: "Przejść, czy nie przejść? Przecież tam może być zgraja potworów!". Wiele współczesnych gier powinno wzorować się na dziadku DOOMie w temacie "Klimat". Mimo upływu tylu lat, ta gra wciąż posiada w sobie pokłady miodu.
PODSUMOWANIE
Nie ma co - DOOM to gra ponadczasowa. Powinien w nią zagrać każdy, kto mianuje się tytułem fana gier z gatunku FPP. A młodym i początkującym Graczom polecam, aby najpierw zagrali w DOOMa, a dopiero później we współczesne produkcje. Polecam, polecam, polecam!

Producent: id Software
Gatunek: FPP
Grafika: 4
Muzyka: 1
Wymagania: :)
Plusy: klimat
Minusy: grafika, brak fabuły, na siłę można by było jeszcze odnotować brak muzyki
Ocena: 8+

© Devil, Kołobrzeg <ok_devil@wp.pl>

P.S. A gdyby tak DOOMa odświeżyć i wydać go w nowej, lepszej oprawie, wzbogacić jakąś ciekawą fabułą i poprawić to i owo? Tak samo zrobiono przecież z Wolfensteinem... {Spoko, Doom III już w drodze :) - OldEnt}

Copyright 2002 by Games Corner. Webdesign by Jocker. All rights reserved.