MENU

 Wstępniak
 Recenzje
 Stare, ale jare
 Małe Gierki
 THPS2 Center
 Sims Corner
 TNT
 Stuff
 Gadanie
 Listy
 Redakcja
 Historia

 Exit


Serious Sam 2: Drugie Starcie

Nie lubię pisać wstępów, ponieważ nigdy nie wiem, co można w takim wstępie napisać, a według zasad dobrego recenzenta (zasady sam wymyśliłem), wstęp powinien być na parę słów, a że na razie mam dopiero 29 słów, więc przydałoby się coś napisać z sensem i na temat. Dzisiaj zrecenzuję drugą część gry Serious Sam, gry, w której nie znajdziecie zagadek, które przeciążą wasz mózg - w tej grze znajdziecie dużą dawkę grywalności i przepiękną grafikę.
W grze mało znanej chorwackiej firmy Croteam sterujemy bardzo przypakowanym blondynem, który ma na imię Sam. I jest bardzo, ale to bardzo poważnym człowiekiem. Niestety, po raz kolejny musi uratować świat przed potworami z innej planety, czego bardzo nie lubi. Sam biega sobie po trzech etapach, które dodatkowo są podzielone na parę podetapów. Jako Sam zwiedzimy dawne królestwo Inków/Majów/Azteków (niepotrzebne skreślić), zwiedzimy starożytną Babilonię oraz lodową krainę. Rozmiar i rozmach, z jakim została zrobiona każda poszczególna kraina, zapiera dech w piersiach - te monumentalne budowle... Pod tym względem najbardziej spodobała mi się Babilonia, która wygląda wspaniale. Nieco gorzej prezentuje się pierwsza kraina, w której to głównie walczymy w pomieszczeniach. Trzecia kraina to takie jakby połączenie obydwu krain.
Jako Sam dostaniemy jak zwykle parę ciekawych pukawek, zaczynając od zwykłych Coltów, poprzez różnego rodzaju Machineguny, Rakietnice, Granatniki, Lasery, kończąc na dobrze znanej z pierwszej części "armacie". Jednak panowie z Croteam wprowadzili nowe bronie, takie jak miotacz ognia i niesamowita piła łańcuchowa, która naprawdę daje bardzo dużo uciechy. Nie ma to jak rozwalić parę "Cocurbito Dyniogłowych" ich własną bronią. Spis broni powinien być gdzieś obok w ramce {ze względów technicznych wypunktowałem na końcu - OldEnt}. Skoro już powiedziałem o Dyniogłowych, wspomnę o paru moich ulubieńcach, do których na pewno należy Syriański Bekołak. Trochę dziwna nazwa dla skrzyżowania byka z mamutem i czymś tam jeszcze. Nie mogłem pominąć Scythyjskiej Harpi o przydomku "wiedźma". Gdy ich parę nadleci i zaczynają sapać, to mnie krew zalewa, a gdy przyfruną z paroma Kamikadze, których teraz mogą transportować na swoich szponach, to mi się przypomina znany wszystkim kogut z Teleranku. Gdy nadbiegają kamikadze na ciebie, wydobywając ze swoich ust okrzyk, to się wyżej wymieniony kogut przypomina, gdy zaczynał piać, a wszyscy wiedzą, jak tego nie lubię. Jako że Sam też potrafi mówić, używa czasami tego daru. Niestety szkoda, że tak rzadko. Jego hasełka czasami potrafią rozbawić. Zacytuję tylko dwa kawałki naszego hiroła. Ten, widząc dwugłowego smoka, powiedział "Co dwie głowy to nie jedna, ale do jasnej cholery jak to sra?". A zabijając jednookiego Gnaara powiedział "Fajnie jest póki ktoś nie straci oka". Jdnak jest jedna rzecz, która mnie u Sama denerwuje, a mianowicie jego głos, który mi nie za bardzo do niego pasuje. Ale Sam jest małomówny, więc można to uznać za mały błąd.
Grafika w nowym Serious Samie jest wprost śliczna i kolorowa. Zapominamy czasami, że jesteśmy w środku krwawej strzelaniny i podziwiamy widoki - bardzo ładnie wygląda słońce, potwory wykonane bardzo ładnie i szczegółowo... Nawet takie drzewa są ładnie zrobione, a gdy do nich strzelimy to z nich liście lecą, a co najlepsze, drzewa można też skosić.
AI naszych wrogów - jak by to powiedzieć... może nie tyle, że nie istnieje, co jest może mało zauważalne, bo gdy biegnie na ciebie setka przeciwników, trudno by cokolwiek w tym momencie myśleli. Niestety nie chowają się za drzewami ani w szafach, jednak i tak jest spoko. Muzyka niestety nie jest super. Do takiej rzeźni, jaka czasami jest w SS2, przydałyby się według mnie bardziej rockowe kawałki, jednak nie będę wybrzydzał. Muszę jeszcze raz wspomnieć, że w Polskiej wersji językowej głos podłożony pod Sama nie za bardzo do niego pasuje.
Grywalność tego tytułu stoi na dużym poziomie. Niestety po jednokrotnym przejściu gry, już drugi raz nie chce się grać. Jednak na turystycznym poziomie trudności, gdy jestem wkurzony, zawsze miło jest zabić paręset stworów. Mimo paru mniejszych wad nowy Sam jest godnym następcą swojego poprzednika - z większą ilością broni, potworów, z jeszcze lepszą grafiką i grywalnością. Więc jeśli szukasz dobrej strzelaniny FPP, w której nie trzeba za dużo myśleć, atakuj bez oporów, ponieważ SS2 jest dla ciebie stworzony.

Bronie:

  • Nóż wojskowy - Podstawowa broń, której rzadko kiedy będziesz używał. Mało skuteczna i raczej na bliskie odległości.
  • Piła Łańcuchowa - Broń dla fanów Dooma. Bardzo silna, niestety ma tylko sześć miesięcy gwarancji. Jej nazwa sama za siebie - "Kościołamacz".
  • Shofield 45 - Broń znana z westernów. Będziesz ją używał w ostateczności.
  • Strzelba kal.12 - Broń dobra na początek, później robi się za słaba.
  • Karabin Snajperski - Dobra broń na dalekie odległości. Obraz, dzięki lunecie, można zoomować, co czasami jest przydatne.
  • Miotacz Ognia - Broń nadająca się, gdy wokół ciebie jest mnóstwo wrogów. Szybko zabija i ładnie wygląda.
  • Dwururka - Broń silna, lecz niestety zbyt wolna, by walczyć z większą ilością wrogów.
  • Wyrzutnia Rakiet - Narzędzie zbrodni, które odbierze parę tysięcy istnień. Szybka, mocna, jedna z lepszych broni w grze.
  • Poważna Bomba - Niszczy wszystko na obszarze 210 metrów. Niestety trudno jest ją zdobyć. Bardzo silna.
  • Granatnik - Broń którą rzadko kiedy używałem. Można regulować siłę strzału - im dłużej przytrzymamy LPM, tym dalej strzelimy.
  • Maszynówka Thompon - Potocznie zwana maszynówką. Ulubiona broń gangsterów z lat 30. Bardzo często ją używałem.
  • Minigun - Potężna broń. Niestety szybko kończy się amunicja.
  • Działko SBC - Armata, która służy do grania w kręgle przeciwnikami. Potężna broń. Strzela kulami armatnimi.
  • Karabin Laserowy - To samo, co maszynówka, tylko że trochę mocniejsze.
Ocena - grafika (9), muzyka (7), grywalność (8)
Końcowa (8+)

© Caleb (Bardzo Poważny)

Copyright 2002 by Games Corner. Webdesign by Jocker. All rights reserved.