Wstępniak
Recenzje
Stare, ale jare
Małe Gierki
THPS2 Center
Sims Corner
TNT
Stuff
Gadanie
Listy
Redakcja
Historia
Exit
|
Gracze = przestępcy
Jak myślicie, jacy ludzie są największymi przestępcami na świecie? Mordercy, fanatycy religijni, czy może gwałciciele? O nie, oczywiście my, gracze - przynajmniej takie wrażenie miałem po ostatniej rozmowie z człowiekiem, który uważa się za znawcę tematu, jeśli chodzi o dzisiejsze środki masowego przekazu.
Powiedział ten ów zacny człowiek, że większość ludzi grających w gry komputerowe to ludzie nienormalni, bo jak można być człowiekiem normalnym, jeśli morduje się tyle ludzi i z taką nienawiścią, że aż niby piana z ust leci; jak można być normalny, skoro zamiast zająć się czymś normalnym, marnujemy czas na granie... i w tym momencie zapadła cisza, a ja odszedłem w pokoju i z uśmiechem politowania. Bo każdy normalny człowiek wie, że ci wszyscy ludzie, których zamordowaliśmy w jakiejś tam grze to tylko zlepek pikseli, to jest tylko kombinacja 0 i 1, a chyba lepiej jest mordować i wyżywać się przed naszą konsolą, niż na podwórku czy na ulicy, jako normalny człowiek wiem że nie mogę wyjść na ulicę i zamordować jakiejś osoby, a to że niby jakiś koleś zabił przez grę, to już uważam za zwykłą głupotę, bo jakoś ciężko mi jest uwierzyć, że kogoś gra zmusiła do popełnienia morderstwa. Ja gram już parę lat w gry, jednak nie pamiętam, by jakaś tam gra czy konsola kazała mi kogoś zabić - zwykle po odejściu od konsoli czułem się rozluźniony, szczęśliwy, że mogłem po raz kolejny uratować świat. Może to tylko wirtualny świat, świat który składa się z 0 i 1, ale jednak często czułem satysfakcję z tego co zrobiłem i od konsoli odchodziłem szczęśliwy. Jednak według wielu ludzi to wszystkie morderstwa wyrządzane są przez nas graczy, jednak mi się chyba zdaje, że po prostu matka tego młodego mordercy musiała na coś zwalić tą zbrodnię wyrządzoną przez jej syna, bo przecież nie przyzna się, że to przez nią i przez jej wychowanie syn zamordował tyle osób, a to, że padło na ostatnio modny temat gier komputerowych, to już inna sprawa. I właśnie w taki oto prosty sposób roznosi się plotka, że to przez bardzo złą grę komputerowy młody Jaś, który chodził co niedzielę do kościoła, uczył się dobrze, i w ogóle był dobry, zabił 7 osób, i wszyscy ludzie, którzy raczej na temat gier nie mają zbyt dużej wiedzy, wypowiadają się w telewizji jakie to gry są brutalne, a mi się aż niedobrze robi, jak słucham tych głupot. Dobrze, że ja moich rodziców dokształciłem w temacie gier :-)
A czy czas spędzony przed konsolą uważam za zmarnowany? Raczej nie, bo to dzięki mojej ukochanej konsoli mogę się przynajmniej na chwilkę oderwać od tego świata, zapomnieć o problemach i o tym, co mnie otacza, oddać się w świat gier, który naprawdę jest zaczarowany, przynajmniej bardziej zaczarowany niż moja książka do fizyki czy innego przedmiotu, i to właśnie kocham w grach - niczym nieograniczoną wolność, którą dają mi gry. To dzięki nim chociaż przez chwilę mogę poczuć się jak ktoś wyjątkowy, chociaż na tą krótką chwilę spędzoną przed konsolą mogę poczuć się jak ktoś inny, mogę przejść do innego świata i to dzięki właśnie tej szarej małej skrzynce mogę być tym kimś, kim teraz jestem.
© Caleb Rozpruwacz
|