Wyszukiwarka artykułów

    wg autorów
    wg tytułów


 ..:: Action Redaction ::.. 


Ello wam (wam bo nie wiem czy zawsze ta sama osoba czyta :P)

To i każdego innego maila skierowanego na adres główny AM (Ta skrzynka pocztowa w lewym dolnym rogu) czyta zawsze Qn`ik. :)

Ehh..tak sobie siedzę dzisiaj w domciu i z nudów przegladam wszystkie numery cda, choć nie mam ich dużo, (bo tylko 8) to i tak mam z tego wielka radoche. Tak wam powiem ze nie mogę kupować waszego pisemka bo nie mieszkam w Polsce. Dostaje cda średnio na 3 miesiące jeden numer. (...) postanowiłam sprawdzić, co tam wypalacie na CD.. Najpierw przeglądam dema..Nio i kilka se odpaliłam - nawet niektóre mnie wciągnęły. Potem programy, w końcu doszłam do bonusow.. Action Mag - a cio to takiego?? Spróbuję, co mi szkodzi? Odpalam a tu takie cool cos, nio normalnie zaczytałam się ze nie powiem. Czytam i czytam, fajnie ze jest dział "Na Luzie" no i doszlam do AR. Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam - AR ruless! Nio i widze ze Qn`ik (pozdroofka;) pisze ze chce listy, a to se myślę ze napisze bo i tak nie mam co robić.

Słodka szczerość. ;-)

W ogole to zawsze chciałam napisać ale jakoś mi nie wychodziło. Nio i mam jeszcze do was male pytanko (a może raczej prośbę..) Czy jest taka możliwość żeby dostawać AM na maila?? Bo jak na razie nie mam możliwości kupować cda.

Na maila AM mogą dostawać tylko ludzie tworzący kąciki - mają go wtedy od razu po zrobieniu - świeży i aktualny. Za to wszyscy inni nie czytający CDA mogą go pobrać ze strony www.actionmag.despi.net, polecam.

(...) Z gory wielkie thx. (...) Wielkie pozdroofka dla całej redakcji!! Nawet jeśli to tylko ty Qn`ik to czytasz to pozdrów cala redakcje ode mnie. Tylko nie zapomnij!!:)) A wiec miłego życia wam życzę, podwyżki;)))) (...)
MiLkA

Ech, ja w tym momencie mogę dać podwyżkę wszystkim piszącym do AM - zaszaleję - o całe 200%! A to, że wciąż daje to 0złotych i 0 groszy (ew. jeśli ktoś chce otrzymywać zapłatę w dolarach, to szybko przeliczam... Dostaniecie: 0 dolarów i 0 centów), to już inna sprawa. ;)


Tja.... moim zdaniem to ten Archwimilimiłopotopoczerpaczkiwiczanin (mogłem się pomylić.... pisałem z pamięci) (dalej zwany jako Archie (...) ma pecha. Wszyscy wiedzą, że wszyscy czytają jego texty (najlepsze to Crazy Test, Eksperymenty Naukowe i Czypieńdziesiąt) ale jego text i tak nie zostanie textem miesiąca bo nie zawiera jakichś poważnych przemyśleń...

Błąąąd. Teksty miesiąca WCALE nie muszą być poważne - zresztą przejrzyj je sobie (na samym dole działu "Teksty") - to nie jest reguła. Faktem jest, że Archwicośtam zasłużył rzeczywiście na ten tytuł - choćby za całokształt. Więc niniejszym, w tym numerze, mu go przyznaję. :)

Naprawdę współczuję Archiemu (o... tak o wiele łatwiej to się pisze.......). Fajny text to też było "Nie czytać, naprawdę razi głupotą". Rozbawił mnie do łez. Jeśli chodzi o autorów textów humorystycznych do najlepsi są Archie i Miś Eryk.
Ecik

PS. Qn'ik mam do Ciebie prośbę.... daj czypieńdziesiąt


Wiesz co Qn'ik? Coś się paprze w naszym kochanym Magu.

Pewnie się skomercjalizował? ;)

Czytam dogłębnie AM od pierwszego numeru i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że kiedyś teksty były ciekawsze, lepiej się je czytało. Także kąciki tematyczne to już nie to samo, co kiedyś.

Tu się w 100% zgodzę. Kilkanaście kącików na bardzo wysokim poziomie to nie to, co ani jednego kącika.

Właściwie to sam nie wiem o co mi chodzi, przecież teoretycznie tekstów jest coraz więcej i są coraz lepsze.

Nie do końca więc chwytam o co chodzi. :)

Tylko nie mów mi Qn'iu, że sam mogę coś skrobnąć do Tekstów. Jak będę miał wenę, to coś napiszę, spox! Aha i jeszcze jedno: błagam o więcej miejsca dla Na Luzie!!! Głównie chodzi mi o grafiki (są świetne).

NL i tak ma bardzo dużo miejsca - a pamiętaj, że AM to kącik na nieco inny temat, NL jest tylko miłą odskocznią.

No, nie leję już wody. Niech moc będzie z wami!
Mike L


E, Qn, sluchaj, mamow kogos by poprowadzil pozadny corner o alter OS [Linux, BeOS, SCO Unix, MacOS... ]. Bylo cos takiego jak Linux Corner ale przypominalo ostatni bastion pingwina.

To wciąż aktywny kącik (choć nie wiem czemu nie w tym miesiącu)!

Wielu ludzi [czyt. JA] ma nie-windy i fajnie by bylo sobie pocytac o nich w AM.

Więc proszę, rób ten kącik! :)

Mam jeszcze mala prosbe: zerknijcie jak AM wyglada pod innymi systemami... po prosty tragedia... zrobcie cos z tym.

A to już prośba do Glorfindela, nie do mnie...

Znowu przynudzał:
XT - RO SEVEN


Na listy odpowiadałem jak zwykle ja. :) W tym miesiącu wyjątkowo niewiele, ale nie jest to nawet wina tego, że miałem niewiele czasu na AMaga, ale tego, że po prostu... niewiele pisaliście listów (a konkretnie niewiele pisaliście listów wartych zamieszczenia). Postanowiłem więc "wypchać" tę rubrykę czymś innym - coś w stylu forum w AM. Póki co na próbę zamieszczam tu kilka króciiutkich artów, które nie miałyby szans się pojawić w dziale tekstów, a mogą niektórych zainteresować. Miłego czytania - nie zapomnijcie mi później napisać, co o tym pomyśle sądzicie.

Qn`ik


Przyszłość - kolorowa czy szara ?

Ten arcik będzie krótki ale chcę aby jak najwięcej osób go przeczytało. Nie będę więc przedłużał tylko zacznę. Każdy młody człowiek po przekroczeniu pewnego wieku zaczyna myśleć o swojej przyszłości. Jedni to robią wcześniej inni poźniej. Niektórzy nawet za późno. Jednak zdarzają się tacy, którzy mają z tym spore problemy. Wyobraźcie sobie typowego polskiego człowieka, który właśnie przekracza 21 rok życia. Strasznie nienawidzi kraju, w którym mieszka. Ma dwa wyjścia. Może zostać jeszcze przez jakiś czas, skończyć studia (powiedzmy, że informatykę), odłożyć trochę kasy a potem wyjechać za granicę i spróbować do czegoś dojść. Jest także to drugie wyjście. Kończy studia i nie wie co dalej. Ciekawej pracy raczej nie znajdzie bo mieszka w małym mieście (ponad 20% bezrobocia). Pewnie skończy jako szarak. Jednak on tego nie chce, pragnie czegoś dokonać ale tylko za granicą bo przecież nie cierpi swojego kraju. Zna dobrze język obcy ale nie ma znajomych. Teraz dojdę do sedna sprawy. Czy widzicie jakąś szanse dla niego ? Co powinien zrobić ? Czy powinien spóbować swych sił, czy raczej jest to za duże wyzwanie.

Zapraszam do dyskusji.
SirMike
sirmike@poczta.onet.pl


Od jakiegoś czasu czytam AM i zauważyłem, że chociaż sporo tekstów mówi o komercji, to chyba jeszcze żaden nie opisał tego w taki sposób, jak ja to widzę (oczywiście mogę się mylić, bo ostatnio przyłapałem się na tym, że kiedy doszedłem do końca jakiegoś krótkiego artykuliku, to nie wiedziałem już o czym on był!!!). Przeciwnicy komercji ukazują jak to zaprzedały się te wszystkie Metalliki i inne takie. Natomiast zwolennicy mówią, że każdy musi z czegoś żyć, nawet artyści, którzy starają się sprzedać swoje dzieło.
Ja widzę to nieco inaczej. Komercja dla mnie to sytuacja gdy Ktoś tworzy Coś po to, aby Mieć. Natomiast Sztuka (dla której mam szacunek, chociaż czasem nie rozumiem jej, a nawet może mi się nie podobać) to jeśli Ktoś pod wpływem atchnienia/wytrwałą pracą/staraniami/dzięki talentowi/itp./itd. (niepotrzebne skreślić) stworzy Coś, a następnie zapragnie z tego wycisnąć mamonę, sprzeda swoje Coś najlepiej jak tylko potrafi (chociaż nie zawsze). Niekomercyjny twórca na pierwszym miejscu właśnie te wartości artystyczne, a komercyjny zanim zacznie tworzyć, najpierw zastanowi się co lud chce otrzymać, a następnie dopasuje się do tego. Inna sprawa, że czasem przy okazji uda mu się stworzyć coś wartościowego.
No i taka Metallica (dla wielu metallica) - początek kariery: tworzą muzykę taką jaka im się podoba, początkowo nie osiągają niewiadomo jakich zysków, następnie osiągają sławę, dorastają, młodzieńcze ideały idą w cholerę, teraz zastanawiają się jak zarobić więcej, sprawdzają co się podoba rzeszom i tworzą to_co_tworzą. Ale niech mi żaden antykomerch nie mówi, że wszystko to jest do dupy bo to komercha. Przecież jeszcze zdarzają się całkiem niezłe kawałki (chociaż coraz rzadziej). Prawda jest taka, że czasem nawet komercyjny twórca może stworzyć ciekawe rzeczy. Inna sprawa, że ja nie mam dla takiego szacunku.
Za to mam szacunek dla was, więc nie będę już przynudzał...
y-b@wp.pl
Art o Polsce tzn.co zawdzięczam mojej kochanej ojczyźnie :( ! Polsce zawdzięczam jedną rzecz,jak się urodziłem nie było dzisiejszej reformy zdrowia dlatego bez problemu przyszedłem na świat.Po zatym co mam jej zawdźięczać,żę musze wstawać do szkoły o 6:40 w której i tak się nic nie naucze ponieważ nauczyciele są tak samo jak ja zajęci czym innym ( w tym miejscu pozdrawiam moją panią od informatyki :P).Za co mam dziękować,że uczy mnie babka infy,a skończyła studia historyczne.Ja nie chce wiedzieć w którym roku doszło do bitwy między Commadore a Atari.Dziękuje za to,że poraz kolejny wróciłem z dyski niestety kolega nie miał tego szczęścia.Powracając jescze do szkoły w której jest pełno kapusi i każdy wie o tobie wszystko tzn z kim?gdzie?i jak?Tak jest poprostu na tym zadupiu każdy wie wszystko o tobie.Cóż Polsce nic nie mogę zawdzięczać dużo zawdzięczam Bogu,który dał mi rodzinę i spokojne życie jednak jak tu mówić o spokoju gdy każdy tylko czycha na twoje potchnięcie.Pan premier powiedział "Nie pytaj co Polska Ci może dać to Ty daj coś Polsce" coś w tym stylu oczywiście dam coś Polsce lekarze mnie uśmiercą i któś weźmie sobie ze mnie skórke.Reszte pozostawiam do komentarza innym.Czekam na maile pod podanym niżej adresem.

P.S Pozdrowienia dla paczki z kolonii Łeba 2001.

KrEhA
CMRKREHA@WP.PL


Tjaaa rzeczywistość uderza w człowieka. Zresztą co ja powiem? Jestem mądrzejszy od paru moich kolegów jednak mimo to dla własnego bezpieczeństwa trzymam się jednej z Warszawskich grup. I widzę co oni wyprawiają. Tak ludzie - kulturalny człowiek patrzy i nic nie robi. Bo co mogę zrobić? Środowisko sk8tów i skinów to moje środowisko. Przynajmniej na zewnątrz. A wewnątrz? Jestem metalowcem. Właściwie mogę robić w mojej okolicy wszystko. Moi qmple mają całą okolicę w garści. Robią co im się podoba. Jeden dla jaj obsika (jak pies) komuś samochód , inny wybije komuś szybę bo niezbyt tego kogoś lubi. Cóż. Taka kultura. Ludzie się spotykają w parkach (to jest akurat +) , ale co oni tam robią? Grają w kosza (+) , rozmawiają (+) , piją (-) , palą (-) i imprezują (-). Rozrabiają (-) na wiele sposobów. Ludzie ja wracam z Niemczech i pytam "panią z Jordanka" o mojego kolegę Mariusza. A ona na to , że go nie zna. (zna go doskonale tylko jak się dowiedziałem od Mariusza potem jakby coś o kimś pisnęła to by miała przeje****) Idę do sklepiku i na spokojnie kupuję papierosy. Niedawno rzuciłem , ale czemu właściwie wtedy paliłem? Kto z kim przestaje tym się staje. Heh. Ale ja już się nie nabiorę na to. Ludzie nie dajcie się omamić! Nie walczcie z nimi! Bo nikt wam nie pomoże! Nawet policja jest zastraszona! Zresztą mój kolega na stryja policjanta. Gdy go łobuz poznał (jego stryj był wzorowym policjantem) po tygodniu już stryj był "nasz". Udawajcie , że jesteście jednym z wielu. OK. Nie wchodzenie nikomu w drogę. OK. Ale nie wpadajcie w nałogi! Nie popełniajcie ich błędów! Palenie , picie , narkotyki to zła ścieżka - ZAWSZE. Alpagi , gibony , szlugi , browary heh ile tego jest i każdego dnia widzę kolejną osobę która wpada w nałóg. Dlatego piszę do was. Ja przez to przeszedłem. Jedna dziewczyna mnie z tego gówna wyciągnęła. I teraz chcę was z tego wyciągnąć. Choć nie sądzę , że ktokolwiek kto to przeczyta będzie w nałogu jednak zawsze może się ktoś znaleźć. Mówię tylko i mówię , ale nie wchodzę w szczegóły. Czemu? Bo to są straszne rzeczy. Kto tego nie przeżył ten nie wie o czym mówię. A mówię , że nie warto próbować. Z tego nie ma odwrotu. Ja miałem farta. Że miałem ją. A wy?
Gorry_13