BERNARDYN ratownik z przełęczy
Rasa ta wywodzi swą nazwę od klasztoru na Wielkiej Przełęczy
Św. Bernarda. Został on założony w 980 r. przez Św. Bernarda
z Menthon jako schronienie dla podróżnych , wędrujących przez
niebezpieczną alpejską przełęcz między Szwajcarią a Włochami.
Od połowy XVII trzymano tam duże górskie psy do pilnowania i
obrony. Istnienie tych psów zostało udokumentowane w obrazach i
rysunkach z 1695 i pierwszej dokumentacji od 1707r.Do klasztoru
na Przełęczy Wielkiej Świętego Bernarda psy z dolin
alpejskich trafiły prawdopodobnie w latach 1660-1670, choć
pewne dane świadczą, ze już w XI w. mnisi hodowali bezpośredniego
przodka bernardyna - psa rasy talhund. W powstaniu tej rasy miały
udział także dogi tybetańskie, które pojawiły się w Alpach
w I wieku p.n.e. wraz z rzymskimi legionami, a także molosowate.
Pierwotne bernardy były lżejsze, mniejsze, o krótkiej szacie.
Niezwykle ostre warunki atmosferyczne w Alpach w latach 1816-1818
znacznie przetrzebiły sforę psów klasztornych. W 1830 r.
Zakonnicy sprowadzili nowofundlandy i skrzyżowali je z
bernardynami, głównie w celu poprawienia okrywy włosowej. W
ten sposób powstał bernardyn długowłosy. Okazało się
jednak, ze w warunkach wysokogórskich sierść taka przynosi więcej
szkody niż pożytku, gdyż śnieg zamarzający w futrze psów
uniemożliwia im wędrówkę.
Psy służyły początkowo do stróżowania i obrony przed
wilkami i rozbójnikami. Gdy ujawniły się ich zdolności
tropicielskie, zaczęto wprowadzać je do ratownictwa. W XVIII w.
mnisi wychowywali bernardyny na przewodników by odnajdywały i
ratowały ludzi w zdradliwych górskich warunkach. W ciągu
trzech wieków żmudnych wypraw ratowniczych w góry bernardyny
ocaliły około 2,5 tysiąca ludzkich istnień. Współczesne środki
transportu i drogi sprawiły , że ratownicze umiejętności tej
rasy stały się drugorzędne. Jeszcze w latach siedemdziesiątych
próbowano go szkolić na psa lawinowego, ale bez specjalnych
sukcesów. Dzisiejszy typ bernardyna jest na to za ciężki.
Do legendy przeszedł słynny Barry (1800-1814), który ocalił
40 osób. Ten obdarzony niezwykłą inteligencją i intuicją
pies, samotnie przemierzał odległe i niebezpieczne górskie
szlaki, poszukując zagubionych turystów.Zabiła go 41-sza
ofiara lawiny. Co ciekawe, pies nie bronił się przed ciosami
zadawanymi mu nożem przez przestraszonego człowieka, który wziął
go za wilka. Jego zakonserwowane ciało można oglądać w Muzeum
Historii Naturalnej w Bernie.
Heinrich Schumacher z Holligen koło Berna w Szwajcarii był
pierwszym hodowcą, który prowadził dokumentację hodowlaną i
założył rodowody swoim psom. W lutym 1884 "Schweizerische
Hundestammbuch" (SHSB) (Szwajcarska Księga Reproduktorów)
została otwarta. Pierwszym bernardynem wymienionym w książce
był Leon, następnie 28 wpisów to również bernardyny. 5 marca
1884 powstał w Basle Szwajcarski Klub Bernardyna. Podczas Międzynarodowego
Kongresu Kynologicznego 2 czerwca 1887 r. bernardyn został
oficjalnie uznany za rasę szwajcarską i powstał wzorzec rasy.
Od tej pory bernardyn jest uważany za narodową rasę Szwajcarii.
Dobroduszny olbrzym, któremu na sercu leży tylko dobro człowieka
- ta krótka charakterystyka jest dość trafna, lecz
niebezpiecznie uproszczona. Ten pies potrafi dowieść swego
silnego charakteru. Jego cechy charakteru - miły, łagodny,
spokojny, pewny siebie, przywiązany do swojej rodziny (szczególnie
do dzieci) - są powszechnie znane, jednak ta rasa ma głęboko
zakorzeniony instynkt obrończy, choć rzadko on się budzi.
Wobec innych psów nie wykazuje cech dominujących i raczej
zgodnie żyje w gromadzie. Tylko niektóre samce są czułe na
punkcie zachowania hierarchii i wtedy lepiej, by inne psy
pozostawiły je w spokoju. W stosunku do ludzi bernardyn jest
zazwyczaj sympatyczny i zrównoważony. Potrafi umiejętnie
kontrolować swe emocje i ogromną siłę.
Lubi przebywać na dworze. Lepiej znosi zimno niż upał. Nie
potrzebuje wokół siebie rozległej przestrzeni, ale też nie
nadaje się do życia w ciasnym mieszkaniu. Niezależnie od
warunków w jakich przebywa, właściciele nie powinni zapominać
o regularnym wyprowadzaniu na spacery. Ma dużą potrzebę ruchu.
Dziennie potrzebuje do 6 godzin niezbyt intensywnego, ale stałego
ruchu. Ma trudności z zaaklimatyzowaniem się w suchych i ciepłych
pomieszczeniach. Trudno uznać bernardyna za psa przeznaczonego
do życia w mieście.
Uczy się łatwo, choć jak wszystkie psy dużych ras ma skłonność
do leniuchowania. Nie musi postawić na swoim za wszelką cenę,
lecz bywa uparty. Z powodzeniem stosuje metodę biernego oporu.
Pies takiej masy musi być wyszkolony i posłuszny. Szkolenie
zaczynamy możliwie najwcześniej. Przy szkoleniu bernardyna
potrzebna jest cierpliwość, stanowczość i konsekwencja. Można
go karcić, ale nigdy - bić. Ten pies wykonuje polecenia powoli.
Nie oczekujmy od niego sprawności owczarka. Potrzebuje ćwiczeń
wyrabiających towarzyskość, bo w przeciwnym razie zdziczeje.
Nie pozwalajmy go głaskać obcym.
Pies krótkowłosy wymaga szczotkowania raz na dwa, trzy tygodnie.
Długowłosego należy szczotkować codziennie. Do rozplątywania
sierści można posłużyć się zgrzebłem, ale trzeba uważać
by nie powyrywać dłuższych włosów na klatce piersiowej,
ramionach i ogonie. Bernardyny bardzo się ślinią, więc stale
mokre włosy na przedpiersiu łatwo się brudzą i filcują w
zbity wojłok. Sierść na ogonie, kryzie i za uszami też jest
podatna na kołtunienie. By tego uniknąć należy przejechać
tors psa szczotką choćby co drugi dzień.
Kąpanie bernardyna jest skomplikowane : ze względu na duże
rozmiary psa i jego małą skoczność trudno go wsadzić do
wanny, a jeszcze trudniej go z niej wyjąć i wysuszyć. Wystawcy
polecają czyszczenie psa przed pokazem metodą wcierania w sierść
sproszkowanej kredy i następnie starannego wyszczotkowania.
Zabieg ten nie zastąpi całkowicie kąpieli, jest bardzo czasochłonny
i na dodatek wymaga spłukania całego psa najpóźniej po dwóch,
trzech dniach.
Te psy cierpią na wiele chorób związanych ze swą masą. Jest
to w znacznym stopniu dysplazja stawów biodrowych, czyli
zwyrodnienie stawów biodrowych, które uniemożliwia lub
utrudnia poruszanie się. Mają skłonność do skrętu żołądka,
trapi je niewydolność krążenia, choroba wieńcowa z zawałem
mięśnia sercowego i choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa (tzw.
korzonki) Miewają kłopoty z układem oddechowym.
Ze względu na te choroby bernardyny muszą być utrzymywane w
dobrej kondycji fizycznej
Większość bernardynów cierpi na entropię (wywinięcie
powieki), zapalenie spojówek i kłopoty z „trzecią powieką”
oraz na związane z ektropią (zawinięcie powieki) zapalenie rogówki,
co oznacza konieczność stałego zakraplania oczu.
Wszystkie te choroby powodują, że bernardyny są psami żyjącymi
krótko i 8-letnie uchodzą za sędziwe.
Bernardyn jest bardzo kosztowny w utrzymaniu. Dziennie dorosły
pies zjada 1,5kg do nawet 2,5kg mięsa wysokiej jakości -
najlepiej by była to wołowina. Dietę uzupełniamy ok. 40dag.
białego sera, 40-50dag. makaronu i ok. 40dag. warzyw i owoców.
Powinien otrzymywać pełnotłuste mleko. Podawanie bernardynom płatków
czy kaszy oraz wieprzowiny jest bezcelowe i prowadzi do zaburzeń
pokarmowych.Można psa karmić suchą karmą. Najlepiej by była
to Eukanuba lub Purina. Dzienną porcję psa dorosłego rozkładamy
na dwie porcje po ok. 800 i 2100dag.
Szczenięta bernardynów rosną bardzo szybko. Od drugiego miesiąca
powinny zjadać ok. 40dag. mięsa (najlepiej chudej wołowiny lub
koniny), 20-25dag. białego sera, 10dag makaronu, ryżu lub kaszy
manny, 10dag. owoców i warzyw i jedno ścięte na miękko jajko
kurze dziennie. Dieta warzywna powinna być urozmaicona : tarta
marchew, jabłka, banany, siekana pokrzywa, buraki, etc.
Podawanie witamin konsultujemy z lekarzem weterynarii.
Szczenięta od siódmego miesiąca powinny jeść tyle ile dorosły
pies.
Dorosłemu psu (i szczeniakom) możemy podawać 40dag. ryżu
gotowanego z siemieniem lnianym (świetnie wpływa na sierść).
Do każdego posiłku (w przypadku dorosłego psa) możemy dodawać
łyżeczkę Silvikalu (fosforan wapnia) 4 krople Vigantolu (witamina
D3 - reguluje przyswajalność fosforanu), tabletkę witaminy C (na
prawidłowy rozwój stawów i ścięgien; polecane szczeniętom),
łyżeczkę oliwy z oliwek.
Od czasu do czasu podajemy kości (mogą być surowe lub wędzone),
a dla szczeniąt - świńskie uszy
Wilczyca