|
zobacz splatch www | Moje farmazony :) na różne tematy |
Dzisiaj jest właśnie: |
|
ŻŻ- jest źle we wsi? | |
|
Czyli o tym słów kilka z 'Archiwum Ż'. Witam serdecznie w nowym cyklu 'ŻŻ'. Od tej pory będę starał się pisać o mało istotnych sprawach.
Nie
chcę was zanudzać, więc postaram się pisać krótko :). Tak na koniec postanowiłem wam napisać o poglądach ludzi z miasta na ludzi ze wsi. Na pewno w swoim życiu trafiliście na zwrot wiocha i podobne. Jak to słyszę to normalnie (nienormalnie) gałki oczne mi się skręcają. Bo właściwie to jak wy to traktujecie? Bardzo prawdopodobne, że macie wyrobiony pogląd na temat ludzi pochodzących ze wsi. A sama wieś kojarzy się wam z nie miłym zapachem. Nie jest to zbyt oryginalne, ale o tym zaraz. Najpierw przedstawię moją sytuację (oczywiście moją ;) Mieszkam w mieście, wraz z czterdziestoma tysiącami innych obywateli naszego państwa (ale czad! :). Nazwy nie zdradzę, bo się obawiam o życie (wszyscy mnie znają, więc Arch. łatwo by mnie znalazł ;). Jak to w mieście, są sklepy, są kafejki, szkoły etc. etc. I te miasto jest na tyle duże, że wchłonęło już dwie okoliczne wsie, więc spotykam się z ich mieszkańcami. Właściwie teraz są to dzielnice, etc. etc. :). I wszystko fajnie :). Jednak ludzie z rodzimych dzielnic miasta nie akceptują ich. Dlatego nie raz słyszę: "wiochę nam tu odprawia!" u jakiegoś chlastniętego gościa. Lub wiochal, etc. etc. :|. Nie wiem czemu, ale denerwuje mnie to, w przeciwieństwie do innych. Co to za kultura? Obrażać ludzi, których się nie zna, lub zna z pozorów? Czy ktoś z was, nie mieszkających na wsi widział świnie? No tak! Pytam się o świnię! Nie o S.W.I.N.E tylko świnkę, pigy czy jak tam to się nazywa. A widziało na pewno albo dużo albo mało :). Czy wiecie, że świnia to bardzo czyste zwierzę? Załatwia potrzebę w jednym miejscu, i jest bardzo opiekuńcza w stosunku do prosiąt? Wątpię czy wiecie także coś o bydle. No po prostu bydło, krowy cielaki i byk! A ten wam się kojarzy z górą mięsa, agresją i hiszpańską korridą. W rzeczywistości jest to łagodne i nieco głupawe, duże zwierzę. Bardzo śmieszy jego prychanie i podskakiwanie. Jest to bardzo silna "bestia". Jednak ja nie porównałbym człowieka do niego, bo człowiek potrafi być sto razy gorszy od zwykłego bydlaka. Ot co! Kolejne są krowy. Wiecie od dziecka, że dają mleko, które wszyscy pijemy (no chyba, że są wśród was Tatarzy i pijecie kobyle mleko :). Nie mogę ominąć jeszcze cielaków. W sumie to nic niezwykłego, ot mały cielak, który ma świra na punkcie białego spirytusu :). Wieś jeszcze do niedawna kojarzyła się z końmi (tutaj co głupszy parsknie śmiechem :P). Konie, są to duże zwierzęta pociągowe, są bardzo inteligentne i miłe. Teraz się pewnie zastanawiasz po co ja to piszę :). A piszę po to, aby uświadomić wam, że wieś to nie sami chłopi i zwierzęta. Tutaj was zaskoczę! Na wsi mieszkają zwykli ludzie, którzy są tacy sami jak "miastowi". Są oni nawet lepszymi obywatelami od nas (kurczę ale socjalistycznie mi wychodzi :). Jeszcze trochę to zacznę pisać wam na czerwono :). Jednak to nich przylgnęło słowo "jo". Jednak nie wszyscy go używają. Znam od groma ludzi spoza miasta, ale mało który używa "jo". Ot po prostu schemat, pozór. Jednak jeżeli ktoś używa rzeczonego "jo" mi w niczym nie przeszkadza. Tylko inni tępią za to jak inkwizycja za herezję. Moim zdaniem jest to tak jakby górali nazwano zacofanym. A przecież góry i przedgórze (Śląsk) nie jest wcale, a wcale zacofane. Wystarczy wspomnieć Katowice, Kielce (prawda Qn'ik :), lub Wrocław (wiem, że to nie jest Śląsk!). Tak samo ludzie ze wsi nie są zacofani. Przy samej produkcji zwierzęcej używa się więcej komputerów niż we wszystkich urzędach :). Mam, jak każdy, rodzinę na wsi. Nie jest to dla mnie nic wstydliwego, bo moi rodzice uczyli mnie szanować ludzi i pracę. Rodzinka jest w porządku. Szczególnie lubimy się ja i kuzyn. Słucha on metalu i nosi włosy dłuższe od Devi, a jego sprzęt połyka w 3D mark P4 na śniadanie :). Zna się na komputerach, uczy się programowania i wielu innych pożytecznych rzeczy. Wie więcej ode mnie. Nie wstydzę się go. Pomimo iż jest rok młodszy ma krzepę, że nie jednego by rozwalił. W przeciwieństwie do wielu innych "mieszczan" nie pomaga on sobie tabletkami. W lato razem pracujemy. Tak pracujemy! Jakież to hańbiące! Praca, po co? To jest na prawdę trudne pytanie! A odpowiedź jest prosta :). Dla frajdy! To był oczywiście żart, bo praca jest zawsze dla pieniędzy. Zarabiamy razem tak sobie, że starcza na piwo, nowe gry i kilka innych :). Jednak pracujemy, co dla innych moich kolegów z osiedla jest niewyobrażalne. Mają oni o sobie nie wiadomo jakie mniemanie, przez co za nic nie chcą pracować za te kilkadziesiąt, set złotych. Ale to nie miejsce na ich opinie, więc piszę dalej :). Zapach. No to teraz będzie jazda! :). Macie gotowe klamerki? Wiecie, zaraz może powiać! Nie wiem o co wam chodzi z tym zapachem. Na wsi wcale, a wcale nie śmierdzi (ulżyło wam? :)! Wy macie jakieś urojenia. Prawda, czasem kiedy w ruch idą widły to powiewa :). Jednak normalnie rzadko kiedy brzydko pachnie. Osobiście wolałbym wąchać wiejskie aromaty niż miejskie! :P. Zamiast odoru ropy i spalin miły zapach pieczonego chleba. A w żniwa? Siano, bardzo ładnie pachnie. Kurcze, to uzależnia! Idę sobie niuchnąć :). Szkoda, że słoma nie ma zapachu, bo byłoby jeszcze fajniej :). Właściwie wy te zapachy znacie z samochodów z żywcem wiezionym na rzeź. Nie skłamię, jeżeli powiem że wtedy niezbyt ładnie pachnie. Jednak po co zatykać nos? Co okaleczy cię ten zapach? Jeżeli tak to jesteś chory! I pod żadnym pozorem nie czytaj dalej. Czym tu jeszcze się narazić? Kultura! Właśnie większość z was ludzi ze wsi kojarzy sobie z niewychowanymi dzikusami. W rzeczywistości tak nie jest. Ludzie ze wsi są bardziej otwarci, bardziej przyjaźni, nie przeklinają w takich ogromnych ilościach jak "miastowi". Ponadto potrafią się zachować, szanują innych. Są także bardziej pracowici i gotowi do poświęceń. Nie czczą pieniędzy tak jak inni. To są jedne z zalet. A wady? A wad nie ma! :P. Ot po prostu ja ich nie dostrzegam, bo są one mało rażące i niezbyt wybujałe. Osobiście to nie mam przeciwko im nic, wręcz wolę kolegów spoza miasta. I tyle na dziś. Nie oczekuje polemik, chociaż czekam w bunkrze na reakcję :). Jak miastowi we mnie buchną to będzie! Jednak zanim to zrobicie proszę, pomyślcie trzy, a jak wam nie przejdzie to... :), cztery razy. Mail macie na dole.
To wszystko na dzisiaj.
Jeżeli macie jakieś zlecenia, lub potrzebujecie nowej oprawy graficznej to piszcie, a ja zobaczę co się da zrobić ;). | |
|
To co widzicie wyżej to tabelka i kilka komórek, stworzonych przeze mnie (Splatch) w Front Page'u |
text © by Splatch |