Pasibrzuch versus Eryk


         W Action Magu XXIII Pasibrzuch napisał tekst zatytułowany "Prawda o Polisz Army '39". W tymże tekście narobił tyle błędów, iż będę musiał go solidnie na plasterki kroić, żeby odkręcić to, co on na wypisywał. Tak więc...
Powyższy akapit wygląda bardzo znajomo? To 'deja vu" spowodowane jest tym, że wyciąłem wstęp Pasibrzucha i przerobiłem go troszkę tak, aby pasował nam do zaistniałej sytuacji. A cóż to za sytuacja zaistniała? Co ja Wam będę siarką oczy mydlił, siarka to przy tem perfuma... oj zapędziłem się troszkę:). Przeczytajcie sobie tekst Pasibrzucha, a sami się zorientujecie w sytuacji.

>>Fall Weiss to kryptonim operacji, ogólnego plany ataku na Polskę a nie żadna kampania wrześniowa. Jedna z drugim ma sporo wspólnego, ale jak już się czepiać, to się czepiać :).

Czepiasz się:). Ale jestem skory przyznać Ci rację. Niech Ci będzie:).

>>Co do najlepszego sprzętu - pomyłka. Polacy byli w posiadaniu kilku bardzo nowoczesnych jak na owe czasy rodzajów broni, ale to były rodzynki w bardzo marnym cieście.

Zgadzam się także z tym, że tych najlepszych maszyn bojowych było strasznie mało. Porównanie do rodzynków jest trafne. Ale ja nigdzie nie pisałem, że tak nie jest! O co Ci więc chodzi?

>>Samoloty Łoś stanowiły wtedy światową ekstraklasę, ale takich cacek miało polskie wojsko jak na lekarstwo. Podobnie z innymi rodzajami broni. W miażdżącej większości nasi wojacy jeździli i latali na tandecie.

Masz rację! Ale ja Ci znowu powiem, iż nie pisałem, że tak nie jest! Owszem pisałem, że mieliśmy świetny sprzęt! Temu zaprzeczać nie mogę i nie chcę! Bo to przecież jest prawdą! Ale nie napisałem nigdzie, że tego sprzętu mieliśmy tyle, co np. Armia Czerwona czołgów!
Jak mi pokażesz, że gdzieś jednoznacznie(!) napisałem, że mieliśmy kupę sprzętu najlepszej klasy to gotów jestem przyznać się do błędu i przeprosić wszystkich historyków!

>>Polska armia nie była wcale taka świetnie wyszkolona, choć trzeba przyznać, że w boju polscy żołnierze zawsze byli bardziej waleczni i ofiarni niż inne nacje.

Polska armia była naprawdę nieźle wyszkolona! Nie możesz naszej armii tego zarzucić! Przyznać muszę, że w dowodzeniu czołgami to oni nie mieli dużej wprawy, bo czołgów było mało. Ale jak generałowie dowodzili, czymś co widzieli na oczy to szło im całkiem nieźle! Przykład? A cały wrzesień? Która źle wyszkolona armia potrafiłaby walczyć przez miesiąc?

>>Wojsko Polskie nie było armią zawodowych żołnierzy. Byli to poborowi, na dodatek za późno zmobilizowani i niekoniecznie dobrze wyszkoleni. Ale kadra oficerska, która jest kręgosłupem każdej armii była świetnie wyszkolona!
Ale może przesadziłem z tą armią zawodowych żołnierzy. Bardzo przepraszam, przyznaję się do tego błahego błędu:). Poniosły mnie patriotyczne uczucia:). >>Czy to nie dziwne, że jedna z najlepiej wyszkolonych armii na świecie dysponująca także najlepszym sprzętem (tak pisze Eryk!) potrzebuje do odniesienia zwycięstwa pomocy??

Armia polska była dobrze wyszkolona! Mieliśmy też świetny sprzęt! Tyle, że tego sprzętu było strasznie mało! Mało go był straszliwie. Ale nie wmawiaj mi, że nie było dobrego sprzętu! Gdyby Hitler zaatakował Polskę za parę lat, a tego właśnie się spodziewał nasz wywiad, to mielibyśmy może wystarczająco dużo tego świetnego sprzętu, by mu dokopać! Polska miała mało dobrego sprzętu! Nie dalibyśmy sobie rady w pojedynkę z tak dobrze (ilościowo, bo jakościowo mieliśmy lepszy sprzęt) wyposażonym przeciwnikiem! Zresztą nie daliśmy sobie rady:( \.

>>Przewaga liczebna agresorów faktycznie była miażdżąca. Ale nie tylko o ilość poszło. Niemcy zastosowali po raz pierwszy strategię tzw. blitzkriegu, czyli wojny błyskawicznej. Była to zupełna nowość na polach bitewnych. Polska armia nie była przygotowana na szybkie i silne uderzenie wojsk pancernych (myśmy właściwie takowych prawie nie mieli) i lotnictwa. Polska armia, jak większość armii świata, okazała się dobrze przygotowana do wojny, ale poprzedniej. Ta nowa zaskoczyła ją całkowicie!

Nie mów mi, że przewaga liczebna nie miała wpływu na przebieg wojny! Gdyby polska armia miała chociaż połowę tego, co miała AC to by Hitlerowi żaden BlitzKrieg nie pomógł! Co do reszty się zgadzam. Dobrze zresztą, że napisałeś, iż "większość armii świata", bo w końcu AC do wojny, pod względem wyposażenia, była świetnie przygotowana. Z generałami był problem, ale to już inna bajka:).

>>Oznacza to, że autor nie słucha na lekcjach historii :).

Nie bój się! Słucham bardzo uważnie! Ty lepiej uważnej czytaj:).

>>Nie jest to niestety prawda. Jeden profesjonalnie wyszkolony, zawodowy żołnierz zjada na śniadanie 5 poborowych.

Dobra, masz rację! Ale dziesiątce już rady nie da - to był żart i nie należy tego traktować poważnie:). Przyznam się, że masz rację. Bo w końcu tylko krowa poglądów nie zmienia, a ja przecież misiem jestem:). Ale gdyby w '39 Polacy mieli dużo więcej tego dobrego sprzętu to wojna szybko by się skończyła!

Jakieś pytania?
Jak nie ma to ja idę do domu:).

Słuchałem:
          '39
          Body Language
          Breakthru
          Cool Cat
          Delilah
          Don't Stop Me Now
          Dreamer's Ball
          Drowse

PS. W pisaniu PS-ów jestem całkiem niezły:).
PS.2. Chciałbym podziękować Arch...ninowi za podziękowania, że go nauczyłem PS-y pisać:).
PS.3. Zrobiłem to z wielką przyjemnością:)
PS.4. Lepiej skończę, bo się zapędzę i mi znowu n PS-ów wyjdzie:)

GOD SAVE THE QUEEN!