Pewnego dnia postanowiłem odpocząć sobie i pooglądać troche telewizji. Nie wiem co mnie naszło no ale dobra...usiadłem przed telewizorem z pilotem w ręku. Po piętnastu minutach oglądania chwyciłem za gazetę z programem i... no kuźwa! Jest ponad 50 kanałów a nic ciekawego nie ma!!! Po co jest telewizja jak nic fajnego w niej nie puszczają?! To jakaś paranoja! To tak jakby uczyli w szkołach czegoś co wogóle nie interesuje dzieci i dlatego uciekaliby ze szkoły! Hmmm...zły przykład? No nieważne... Za radą Juzefa (taki menel co mieszka obok w drewnianym wychodku, którego nie chce sprzedać cudzoziemcom w 'imię jedności partii':)) głoszącą, że jak kibel się zapycha to trzeba chwycić za miotłę...nieeee...to nie to:). W każdym razie chodziło o napisanie listu do ważniaka, który układa program. Juzef pokazał mi swoją wersję listu. Wysyłał takich około 10 dziennie. Szło to jakoś tak: "Ty k***a c****y pie*****cu za****y w dupę! Jak k****a jeszcze k***a raz pie*******sz mi k***a w k***a z********y pie*******ny program k***a! To k***a ci k***a za*******e w pie*******ą c****ą zj*****ą w dupę k***a mordę" Nie otrzymał odpowiedzi. Ciekawe czemu?:) W każdym razie wzięliśmy po kilka flaszek, coś do pisania i zaczęliśmy pisać. Wyszło mniej więcej tak: "My zjednoczony lud pracujący, w imię jedności i czystości naszej kochanej partii kategorycznie prosimy o usunięcie tych kapitalstycznych treści z cudownej, czystosowieckiej telewizji publicznej. Naszą prośbę argumentujemy załączanym do listu workiem kartofli oraz podpisami aktywnych działaczy partii w imię wspólnej czerwonej przyszłości! Niech żyje partia!" Wszyscy menele z osiedla się podpisali i zrzucili na kartofle!:) Juzef osobiście swoimi brudnymi od laguminy łapami kupił znaczek i wysłał list...w prawdzie ten nie mógł się odkleić początkowo od jego klejących się łap ale poradziliśmy sobie...bez siekiery się obyło!:) Na list nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Więc wzięliśmy więcej flaszek i oto co wyszło: "Siedem flaszek zostało danych krasnoludom, aby mieli na co przepijać swoje kosztowności. Trzy dla elfów aby mogli wynajdywać bardziej to finezyjne czary. Cztery dla paszczaków, bo one zawsze coś dostają. Dziewięć dla ludzi, którzy ponad wszystko pragnęli voody. Ale wszyscy oni zostali oszukani. Gdzyż w odchłaniach mrocznego jeziora Loch Ness wieeeelki stawonóg, potwór z tegoż jeziora wykuł...CZYPIENDZIESIĄT! Za które możnabyło kupić każdą flaszkę! Czypiendziesiąt aby je wszystkie odnaleźć. Czypiendziesiąt aby je wszystkie kupić i w ciemności wypić! Lecz byli i tacy, którzy sprzeciwili się jego mocy..." i wtym momencie film nam się urwał:) Taki list wogóle nie nadawał się do wysłania więc umieściliśmy go w honorowym miejscu...w WuCecie, gdzie spełnił swoja rolę...w każdym razie ludzie byli zachwyceni:) Aż w końcu siedząc na kiblu doszedłem do wniosku, że w tym wszystkim nie chodzi o program telewizyjny ale o...antenki w berecikach!!! Zastanawialiśce się pewnie po co one są! No bo jest normalny beret i taka...antenka. Po co antenka? Szpiedzy mułły Leppera i osamybinladena przenoszą tam wąglika, tajne dokumenty i uwaga...PODUSZKI!!!! Szok no nie?:) Tysiące ludzi chodzących w berecikach, nie wiedzących jakie zagrożenie noszą na włąsnych głowach. A jeśli TY będziesz nosił taki berecik? I znajdziesz się sam! Sam w lesie! Sam w lesie, w dziurze...z SOWĄ!!! Sam w dziurze w lesie, za kolumną, obok dębu...z SOWĄ!!! Sam w lesie, w dziurze, za kolumną obok paszczaka, za górami za trzecią rzeką pod lodówką z SOWĄ!?! Noooo...co wtedy? Sam, w ciemnym lesie, za kolumną w dziurze, pod lodówką za trzecim jabłoniem, pod pociągiem, nad fotelem, za szybą z SOWĄ!?!?! Albo sam w dziurze, w lesie pod ciężarówą, za słoikami na trzeciej półce, pod drzewem, za murkiem pod trzecią jabłonką, przy murach nowego Jerusalem, pod monitorem z SOWĄ!!?!?! Nooo?! I co wtedy zrobisz? Wezwiesz straż pożarłą przez komórkę!? A co się stanie z komórką jak znajdziesz się sam, w mrocznym jeziorze, w dziurze, za budką telefoniczną, na stepującym słoniu z pozytywką, przy spinaczach, obok szpilek za ogórkami między serem a jajkami z SOWĄĄĄĄ!?!? Bo sowa jest czaarnaaaa! Jak procesja ku czci wielkiego morchoła! Kroczymy ciemną trasą ku krańcowi naszego marnego przeznaczenia! A wszędzie szpilki! szpilki! szpilki! AAAAAAAAA! Co na kolację mamusiu? Tost ze szpilkami? AAAAAAAAAAA!!!! Sam w szpilkach za górami za rzekami, dawno dawno temu w odległej galaktyce, za murkiem w dziurze z SOWĄĄĄ?! i nadal uważasz, że antenki w berecikach to nie zagrożenie? Hęęę? Był jeden taki oc tak uważał i marnie skończył. A mianowicie sam, na dnie Wołgi, w cementowych juniorkach, pod wodą, za beczką, obok murka, przy wodoroście między keczupem a musztardą, w dziurze z SOWĄĄĄ!!!! Morał z historii: jeżeli spuścisz taczkę w kiblu to nie licz na poprawienie się ostrości w telewizji jak trzymasz ją w lodówce!:))) Dobranoc państwu. A teraz kochane dzieci pocałujcie misia w dupę!:)


ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANIN

PS. The lord of czypiendziesiąt już w listopadzie!
PS2. A moja babcia mieszka u Edka...tego od brydża:P Tylko kto komu wyżera frytki???
PS3. [To miejsce na twoją reklamę:))))]