PROLOG: Licki Tung (licki_tung@o2.pl) O autorze (przeczytaj!!!):
Text napisany jako odpowiedz na "Tolerować ludzi?" Komposta (AM 22). Zapraszam do czytania...
Cześć jak cię tam zwą... Masz super podejście do życia. Ci skejci to są dupki, ci z ulicy to palanty, ci z dobrych domów do dupki, a ty (o wielki mistrzu) JESTEŚ NAJWSPANIALSZY (cmok, cmok po piętach wielki guru). Wiesz co??? Najłatwiej jest poszufladkować ludzi i mieć spokój. Ten to brudas - wrzucamy tutaj, ten skejcior - wkładamy do debili, ten jakiś z dobrego domu - leci do tej szufladki z prawej... I mamy całkowity spokój... Żeby to wszystko było takie proste... Ale niestety(???) tak nie jest. Skąd wiesz, czy ten głupi skejt, tam pod ścianą, tak ten, nie interesuje się kompami, i czy za parę lat nie wygryzie Cię z interesu... Może byś coś do niego zagadał??? Byście się wymienili doświadczeniami i każdemu by wyszło to na dobre... Ale ty tak nie zrobisz, bo on jest i tak debilem, pije, pali, konia wali, a w dupie ma nawet dwa robaczki :))) I przez to możesz w życiu całkiem sporo stracić... Hitlera pewnie też nie lubisz??? A zachowujesz się jak on. Wszystkich skejtów, brudasów i innych ćwoków trzeba wytępić!!! Niech zostanie tylko na tym świecie jedna rasa. MOJA RASA JEST NAJLEPSZA!!! I wierz mi nie wszyscy skejci to idioci. Aha jeszcze coś napiszę (wcale tak nie uważam!!!): "Chodzisz w jakichś głupich, wąskich, badziewnych spodniach". Punkt widzenia zależy od wiesz czego... Dla jednego człowieka głupim są torbowate spodnie, a dla drugiego normalne jeansy. Nie wszyscy widzą ten świat tak jak ty... I jeśli sensem twojego życia jest pomaganie innym ("Moim sensem życia jest pomaganie ludziom, lubienie każdego i oczywiście żeby każdy lubił mnie.") to czemu nie pomożesz tym skejtom czy innym ludziom zwiedzionym na (według ciebie) złą drogę... I jeśli ciągle dostajesz od nich po mordce, to nie mógłbyś z nimi spokojnie pogadać??? Nie mów, że się nie da!!! DA SIĘ!!! (wszystko da się, tylko trzeba mocno chcieć i chociaż raz spróbować) Ja znam full skejtów i jakoś im nie przeszkadza, że się ubieram w normalne spodnie, że chodzę w swetrach i koszulach, że słucham innej muzy... Mi nie przeszkadza ich wygląd, im nie przeszkadza mój. O wszystkim można sobie całkiem spokojnie pogadać. Ale ty tak nie możesz, ty już ich wszystkich dawno podzieliłeś i nie zamienisz słowa z człowiekiem z innej grupy niż ty. Spirala przemocy się nakręca... I kto według Ciebie to "ciekawy" człowiek??? Ty dla mnie jesteś nieciekawy... Rodzina, dobra praca... Ja to wszystko pierd... (może nie całkiem...). Po co mi takie życie??? Jak mrówki w mrowisku. Wszyscy ludzie tacy sami. Wszędzie to samo. Ci skejci, ludzie ulicy to inni ludzie, co nie oznacza, że są gorsi od ciebie. Masz niby dobrą rodzinę... Ci się poszczęściło... Ale pomyśl o innych... Do nich los się nie uśmiechnął. To nie znaczy, że musisz ich zaraz odrzucać. I masz chyba IQ ponad 100??? Bo coś mi się nie wydaje. A jeśli tak to chyba coś przed pisaniem waliłeś??? I coś się tak facet do tych pryszczy przyczepił??? Czyżby jakieś kompleksy??? A może to kolejny powód dla których ty, wielki, wspaniały, nieobliczalny kochany itd. mistrz jesteś lepszy od tej zgraji bezmyślnych bęcwałów, debili, durni itd... A teraz wielki finał (pogrubię, a co mi tam):wymieniasz wady 'innych' "Są apodyktyczni, idiotyczni, (I UWAGA, UWAGA) nietolerancyjni". No nie. Myślałem, że z krzesła spadnę. Nie wiesz, aby wypominać komuś wady trzeba samemu ich nie mieć??? Jeśli nikt Ci tego nie powiedział, to Ci to oznajmiam. I tak Pan Wielce Tolerancyjny (PWT) wypomina wszystkim dookoła nietolerancje. Po prostu karuzela. .......................<-- brak słów znaczy się// Zaskakujesz mnie chłopie, że aż strach...
Text ten napisał nastolatek, który mieszka w małym miasteczku na Podlasiu. Nie jest skejtem, nie jeździ na desce, ani na czymś innym (no może na roweryku...), nie pije, nie pali, nie ćpa, a z waleniem konia - to jest poziom, nie ma co :). Żaden debil (chyba :))), niegłupi, nie uczy się źle (średnia 5,20 czy coś koło tego). Nie słucha Hip-Hop'u (Pidżama Porno rulez), myje się codziennie, traktuje dziewczyny jak kwiatuszki, jest przeciwny przemocy i stara się jej nie używać, nie chodzi w ubraniach z lupexu, a z tymi mającymi 15 lat - jeśli są fajne, to czemu nie (stać mnie na ciuchy w [prawie] każdym sklepie), ma dużo perspektyw na przyszłość, jego starsi się nim interesują, nie ma ciemniejszej karnacji (latem to i owszem), sensem jego życia nie jest zdobycie jak największej kupy kasy, nie jest silniejszy od człowieka 2X, zna podstawy kultury, nie ma kuratora, (chyba) da się z nim wytrzymać (chociaż nie każdy tak uważa - pozdrawiam Alincia :))), nikogo nie ma i nie będzie miał nigdy w dupie - wszyscy jesteśmy ludźmi pochodzącymi od tego samego Boga...
PS: Wiesz co??? I nawet wcale nie jestem żadnym pakerem. Nie potrzebuje tego. Dla utrzymania formy czasem lubię pobić w worek (komp to nie jedyne miejsce, gdzie można wyładować się), nie pamiętam kiedy po raz ostatni kogoś uderzyłem...
PSS: Sorry za porozrzucane wątki, ale text był pisany w afekcie :)))
PSSS: Skoro już jestem na łamach to: pozdrawiam Ewę, Julkę, Pawła, Marka, Alę, Anie, Agniesie, Arka, Janka, Kasie, Michała, Gosie, Dianę i moją panie z angielskiego.