Specjalista


Teraz uważajcie! Wstępu mi się nie chciało wymyślać, więc poniżej będzie cytat. I to właśnie będzie ten wstęp. Po wstępie przejdę od razu do rzeczy!
"Zadziwiające jak wielu ludzi uważa się za alfę i omegę, zadufanych w sobie palantów zawsze było na pęczki, ale ostatnio jest prawdziwy wysyp." - Autorem cytatu jest człowiek przedstawiający się w AM jako Resident.

No i rzeczywiście. Zadufanych w sobie palantów zawsze było na pęczki. Co do tego, czy akurat ostatnio jest ich wysyp powiedzieć mogę, że w sumie też racja. Najlepszym przykładem jest właśnie autor cytatu.

Dlaczego nazwałem Resident'a "zadufanym w sobie palantem"? A co nie mogę:)? A tak szczerze - zauważyłem, że arty Resident'a w AM~22 są debiutem tegoż autora na łamach AM. Tak sobie pomyślałem, że udany debiut to nie jest. Nie dlatego, że autor prezentuje żenująco niski poziom (nie żeby prezentował!), ale dlatego, że rozpoczynanie kariery od besztania ludzi nie jest dobrym początkiem. Przynajmniej moim zdaniem! Bo w końcu każdy ma prawo do swojego zdania! Resident w swoich artach pisze o zadufanych w sobie grafomanach, którzy nie potrafią sklecić sensownego i zarazem poprawnego gramatycznie zdania. No, trzeba przyznać, że zdarzają się tacy, tak w AM jak i w Necie. Nie należy jednak zapominać, że nie każdy ma talent, a poza tym nawet najcenniejsze brylanty powstają z prawie nic nie wartego dla jubilera diamentu. Bo co komu po nieoszlifowanym diamencie? Mam jednak wrażenie, że autor uważa, że jest bardzo dobrym znawcą literatury, że jest ekspertem w dziedzinie poezji i zapewne sam jest wielkim poetą. Przyznać muszę, że wiersze, czy też fragmenty wierszy, które przedstawił nie są najlepsze nawet dla mnie. A przyznam się szczerze, że na poezji się nie znam i nie rozumiem jej (nie licząc Baczyńskiego). Niemniej jednak troszkę mnie denerwuje fakt krytykowania innych, jeżeli samemu nie jest się autorytetem w danej dziedzinie. Mnie się te wiersze nie podobają, ale nie chcę powiedzieć, że są pisane przez grafomanów, bo się na tym nie znam. Ja bardzo przepraszam, ale nigdy nie miałem (niewątpliwie) przyjemności czytać wierszy Resident'a, nigdy też nie prowadziłem z nim dysputy, ani nie zdarzyło mi się czytać, czy też słyszeć takowej. Skoro więc Resident krytykuje twórczość, niech nam sam pokaże próbkę swych możliwości! Resident przypomina mi krytyków filmowych, czyli tych ludzi, którzy starali się zostać reżyserami, ale z powodu, że im się to nie udało (oczywiście z powodu braku talentu) krytykują dzieła innych. Przypominają mi się także polskie polonistki. A właściwie te, które udały się na polonistykę tylko dlatego, że nie dostały się na wymarzone studia. BTW, czemu takich polonistek jest w Polsce coraz więcej, w każdym razie odnoszę takie wrażenie:).

Art "Zasady zdrowej polemiki". Jak już pisałem nigdy nie miałem przyjemności zetknąć się z twymi ripostami. I w sumie nie wiem w jaki sposób prowadzisz dyskusję. Chwalisz Smugglera i to się chwali:). Ale zauważ, że o ile art Smg'a miał poparcie w jego, powiedzmy działalności na łamach AR, czy też w jego innych artach, o tyle twoje opinie nie są niczym poparte. Chociaż twoje zasady zdrowej polemiki są poparte. Poparte tym oto cytatem: "Smuggler przepraszam, ale dlaczego w ogóle wdałeś się w dyskusję z takim jełopem?" lub "Można go przecież było zjechać krótko". Smuggler jest lepszym writerem od tego całego Maćka, ale jest także lepszy ode mnie, czy też od ciebie! Dzieje się tak dlatego, że Smg dysponuje dużym doświadczeniem pisarskim i życiowym! Pewnie dlatego nie zbeształ tego Maćka, tak jak ty byś to uczynił.
Jeszcze jedna sprawa. Dlaczego nazwałeś Smugglera demagogiem i to do tego jeszcze dobrym? Troszkę się zdziwiłem, bo miałem wrażenie, że nie jest to miłe określenie i aż postanowiłem sprawdzić znaczenie tego słowa! I wyszło mi, że demagog to "polityk, działacz głoszący hasła obliczone na łatwy efekt, starający się pozyskać mało uświadomione masy społeczne schlebianiem, obietnicami bez pokrycia, kłamstwami"! To miałeś na myśli? Nie wiem, co Smg powie na to, że nazwałeś go politykiem, ale ja się obrażam, skoro traktuje się mnie jako mało uświadomioną masę społeczną!

Pisał Miś

Eryk(miseryk@poczta.onet.pl)


PS. Tego arta napisałem dlatego, że chciałbym Cię sprowokować do zdrowej polemiki ze mną! Chciałbym sprawdzić, który z nas wyszedłby cało z takiej dyskusji:). Temat dowolny. Termin dowolny. Zdecydujesz się?


Nie słuchałem Queenu, bo mi się nie chciało:)

And GOD SAVE THE QUEEN!