Polska - cudowny kraj*


          Dziwna jest ta nasza ojczyzna! Całkowicie nie mogę zrozumieć, czemu ta biedna Polska znosi takich tępych obywateli, jakimi w większości jesteśmy! Aż żal patrzeć jak się ta Polska marnuje! Ojczyzna musi nas bardzo, ale to bardzo kochać skoro nie znalazła sobie kogoś innego, lepszego na nasze miejsce! Przecież aż tak ograniczonymi obywatelami nie może się pochwalić nawet najbardziej zadupiały kraj trzeciego świata! Ja już dawno bym się obraził, a ta nasza kochana Polska nawet nam rozbiory wybaczyła! To się nazywa miłość!

          Ostatnio byłem u okulisty i zakupiłem sobie nowe okulary! W tej chwili czuję się jak Krzysiu Kolumb, ponieważ odkrywam nowe światy, czyli, że widzę dalej niż widziałem wcześniej:).
Mam te okulary, i tak sobie patrzę i tak sobie obserwuję, co to się w tej naszej ojczyźnie dzieje.
Pewnego dnia, jak zwykle patrzyłem sobie na tę naszą Polskę, na Polaków i całą resztę togo co tam się po ulicach szwenda:). I co zauważyłem?
Zauważyłem, że w Polsce jest kapitalizm i demokracja! Troszkę się zdziwiłem! Jak to, w Polsce kapitalizm? Byłem zdumiony, wręcz zaszokowany! Ja całe życie myślałem, że w Polsce komunizm jest! A tu masz babo placek, kapitalizm wprowadzili! Pytam się historyka, kiedy wprowadzili ten cały kapitalizm, a on mi mówi, że 1989 roku! No normalnie z krzesła spadłem! Już trzynaście lat w Polsce kapitalizm, a ja nic o tym nie wiem! Od trzynastu lat w Polsce jest demokracja, kapitalizm i inne fajne rzeczy, a ja nic! Co się stało takiego, że ja o tym kompletnie nic nie wiedziałem?

           Tak się przyglądałem temu naszemu społeczeństwu, politykom też i się znowu zdziwiłem! Czyżbym nie był jednym człowiekiem, który nie wie, że w Polsce jest kapitalizm? Patrzę się na tych wszystkich ludzi na ulicach, tramwajach, ale raczej autobusach, bo u mnie tramwajów nie ma:), w restauracjach, barach... i co widzę? W Polsce podobno kapitalizm, a oni wszyscy w głębokiej komunie żyją! Może oni też nie wiedzą, że w Polsce kapitalizm? Czy ktoś z Was pamięta, czy o tym w Dzienniku, o przepraszam w Wiadomościach mówili? Bo może powinni? Co drugi emeryt krzyczy, że komuna to taka i sraka, że fajna lub, że do dupy. Na murach napisy "precz z komóną", "komuchy to muchy":) i tym podobne! Nikt nic nie kupuje, każdy idzie sobie coś załatwić! ZOMO lata po stadionach i kibiców leje:) - wreszcie się do czegoś porządnego przydało:). Księża mówią, że komuniści w rządzie, że prezydent to komunista! A opozycja też nie lepsza - też same komuchy jedne! Na każdym kroku każdy mówi coś o komunie! Ale ci wszyscy ludzie nie zauważyli jednego! Jednego wyrazu! Jednego małego, ale strasznie ważnego wyrazu! Gdy ktoś mówi, że za komuny było źle, albo dobrze, wy mu wytknijcie ten właśnie jeden ważny wyraz! BYŁO!!!! I to do tego 13 lat temu!!! Ale jakoś tego nikt nie raczył zauważyć! W około kwitnie kapitalizm, a ludzie jakby zatrzymali się w poprzedniej epoce!

           Dlaczego w Polsce jest tak jak jest? Bo za Boga nie da się połączyć komunizmu z kapitalizmem! Wbijcie sobie to do głowy raz na zawsze! Komunizm i kapitalizm to dwie skrajności, pasują do siebie jak przysłowiowa pięść do równie przysłowiowego oka! Nie można być komunistą i żyć sobie w kapitalizmie! To jest po prostu nie możliwe!
Jednak całemu naszemu społeczeństwu jakoś kapitalizm nie przeszkadza w komunistycznym stylu życia!

           Przypatrzcie się, kto rządzi polską gospodarką! Same komuchy tam siedzą! Nie ważne, czy lewica, czy prawica! Same komuchy! Są już, nie ma co ukrywać, starzy i przesiąknięci do szpiku kości komunizmem! Taki dla przykładu Pan Balcerowicz, prezes NBP, zastanawialiście się czego to on się uczył na tych swoich ekonomicznych studiach!
Ja Wam powiem - marksizm i leninizm! Przez całe jego życie wbijano mu do głowy, że to jest jedyny dobry sposób prowadzenia kraju! To ja się pytam, co ma Marsk, Engels i Lenin do kapitalizmu? To tak jakbyście mnie do kierowania gospodarką kraju skierowali - jak ja się nawet na matmie nie znam! I tak jest z całą resztą naszych polityków! Oni wszyscy mają gdzieś zakodowane, w tych swoich tępych główkach ten cały komunizm!

           Cała sytuacja Polski będzie się utrzymywać dopóty, dopóki do władzy nie dojdą nowe pokolenia! Te urodzone po 1990 roku! Dlaczego tak późno? Bo może wtedy wszyscy profesorowie ekonomi i politologii już umrą! A co ciekawe są to często Ci sami profesorowie, którzy uczyli Balcerowicza i całą resztę!

To jest po prostu kpina! Jak tak można żyć! Ludzie powiedzcie swoim rodzicom, że komunizmu już dawno nie ma i niech to sobie wreszcie zapamiętają albo niech sobie zapiszą! Tak po prostu nie można!

A teraz troszkę z innej beczki!

          Kojarzycie Unię Europejską? Jak każdy myślący człowiek uważam, że bez UE nie jest możliwe dalsze istnienie Polski, a przynajmniej gospodarki naszego kraju:). Jak nie UE to już jest koniec, bo nawet na wschodzie nie zarobimy takiej kasy!
Pewnie wiecie, że w niedalekiej przyszłości odbędzie się referendum w sprawie przyjęcia nas do UE. Udam się zagłosować i kierowany patriotycznymi pobudkami zagłosuję, że nie chcę, aby Polska była członkiem UE! Zdziwiliście się? A tak! Jak już pisałem, wiem co oznacza brak członkostwa w UE, ale jako człowiek myślący widzę, że wstąpienie do Unii na takich warunkach jakie nam w tej chwili oferują jest, kulturalnie mówiąc, nie korzystne! Znaczy się korzystne, ale dla UE, a nie dla nas! A przecież chodzi o to, żeby i nam było dobrze!

         Co obserwujemy w TV? Podobno nazywa się to negocjacje, ale moim skromnym zdaniem nie są to negocjacje, ale włażenie w dupę, lizanie buciorów UE itp.
Dopłaty (nędzne) do rolnictwa, mierzenie ogórków i śledzi, okresy przejściowe na pracę i zakup ziemi - to jest po prostu kpina! Ruchają nas w dupę, a my się jeszcze cieszymy! Polski rząd - poprzedni, obecny i pewnie następny też - robi wszystko żeby dostać się do UE, nieważne na jakich warunkach, byleby szybciej niż Węgry! Albo żeby "chwała" spadła na nich! To ja się pytam! Czy to jest wyścig, czy gospodarka? Bo jakoś straciłem rozeznanie!
Politycy przyjmują wszystko bez mrugnięcia okiem, nie patrzą, co robią, jedzą UE z ręki i wmawiają nam, że negocjacje prowadzą! No ruchają nas na stojąco! UE jedzie w tyłek nasz rząd, a z kolei nasz rząd próbuje zjechać nas!

          Popatrzcie na tę durną sygnalizację świetlną! Żarty, czy co? Ostatnio na jednym ze skrzyżowań w moim mieście rozjechałby mnie jakiś palant! I miał do tego prawo, bo miał zielone światło! Po co wyłażę na jezdnię jak mam czerwone? Problem polega na tym, że ja też miałem zielone! A na następnym skrzyżowaniu stoję jak ten baran na polu, zresztą jak wszyscy - każdy na tym skrzyżowaniu ma czerwone światło! No jaja w żywe oczy!

A teraz z jeszcze innej beczki:)

          Nasza kochana konstytucja:). Jeszcze większa kpina niż cała ta sprawa z UE! Już nie mówię, że obecny rząd strasznie na nią narzeka, bo przecież nie będę im wypominał, że sami ją w mordę jeża, uchwalili! Ale ja się przecież nie znam:).
Popatrzymy na wybór prezydenta. Według konstytucji prezydentem Rzeczpospolitej może zostać każdy Polak, który ukończył 35 lat i który zgromadzi 100 tys. podpisów pod swoim nazwiskiem! Co w tym jest takiego głupiego? A popatrzcie na ten cały cyrk przedwyborczy!
Jeden elektryk, drugi równie dobrze wykształcony wieśniak, potem jakiś Nike i jemu podobni, potem jeszcze jakiś z niepełnym wykształceniem, dalej jakiś krzak, który jest strasznie religijny i dlatego trza go wybrać! Czego dowodzi taki cyrk! A tego, że każdy idiota, jeśli ma wystarczająco dużo kasy, potrafi zgromadzić 100 tysięcy podpisów! A potem my musimy wybierać pomiędzy idiotami, kretynami i całą resztą tej menażerii! W konstytucji kwietniowej z 1926 roku prezydenta wybierano spośród dwóch kandydatów! Jednego wybierał ustępujący prezydent, a drugiego Zgromadzenie Elektorów, złożone osób wybranych przez sejm i senat. A potem odbywały się wybory powszechne! Gwarantowało to, że do wyborów nie staną ludzie z naszego cyrku! Zresztą po co zawracać społeczeństwu głowę wybieranie prezydenta, który gówno może? Przecież u nas jest republika parlamentarna, a nie prezydencka, więc po kiego grzyba się męczyć? Jakby prezydent rządził krajem, to owszem, ale teraz jest zwykłym figurantem i tylko może nam obciachu narobić!

           Kolejny dowcip w naszej konstytucji. Inicjatywę ustawodawczą posiadają posłowie, senat, prezydent RP, Rada Ministrów i, co ciekawe, co najmniej 100 tysięcy obywateli! No normalnie jaja jak berety, na szczęście nie tak duże jak obrośnięte:). Dobra! Na tym polega demokracja - głos ludu najważniejszy! Ale 100 tysięcy ludzi może poddać pod głosowanie nawet najgłupszy pomysł! Dla przykładu. Jestem maturzystą! I mam pomysł, że każdy maturzysta dostanie szóstkę na maturze, bez względu na to co napisze! Mogę poddać go pod głosowanie posłów, bo skoro maturzystów jest ponad 300 tysięcy to chyba te 100 bym zebrał:). I sejm musiałby się tym zająć! A jak nie to do Trybunału Konstytucyjnego! A co? A gdybym przedstawił taką propozycję przed wyborami to pewnie by jeszcze przeszła! No kpina!

Kolejna beczułka:)

           Stopy procentowe i ratowanie gospodarki kraju. No dowcip nie z tej ziemi! Takie jaja, że aż się przestać śmiać nie mogę! Rząd chce obniżyć stopy procentowe, żeby ratować gospodarkę! Ale rząd doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że stóp procentowych obniżyć nie można! Oni to wiedzą, ale nikt tego nie powie, bo jeszcze by się wydało, że pomysłu na naprawę gospodarki nie mają! Rząd zapomniał poinformować społeczeństwa z czego utrzymuje się budżet państwa! Bo nie pewno nie z podatków! Otóż budżet państwa utrzymuje się ze sprzedaży akcji, które są oprocentowane! Żeby wszyscy zrozumieli - pożyczamy kasę i żyjemy na krechę:). Jak potrzeba kasy to sprzedajemy akcje skarbu państwa i kasa jest! Powiedzmy, że te akcje są oprocentowane tymi stopami procentowymi! Jak taki zagraniczniak kupuje nasze akcje to ma nadzieje, że sprzeda je drożej, bo są wysoko oprocentowane. Dzięki temu jest chętny do ich zakupu! Jak bardzo obniżymy stopy procentowe to taki zagraniczniak stwierdzi, że mu się nie opłaca kupować te akcje i pójdzie sobie do domu! A jak sobie pójdzie to do budżetu kasa nie wpłynie, a jak nie wpłynie to dopiero będziemy mieli dziurę budżetową, a właściwie będziemy mieli pusty skarbiec! Co to oznacza? Kojarzycie kraj zwany - Argentyna? Tam właśnie kapitał zagraniczny przestał "dotować" budżet i chyba nie musze pisać jak się to skończyło?! Więc jak stopy procentowe zostaną obniżone to będzie to ostatni dzień, w którym nasi rodzice otrzymają pensje!

I tym miły akcentem kończę:)

Męczył Was pewien miś w bardzo misowatym nastroju, a Miś ten zwie się

Eryk(miseryk@poczta.onet.pl)


Słuchałem:
           '39
           A Kind Of Magic
           A Winter's Tale
           Another One Bites The Dust
           Bohemian Rhapsody - Qn'ik, nie dam Ci spokoju:)
           Breakthru
           Dreamer's Ball
           Lilly Of The Valley
           Mother Love
           No One But You - piosenka nagrana przez trzech członków grupy Queen po śmierci Freddiego Mercurego:(

PS. To co, obniżamy stopy?
PS.2. Ciekawe pod jakim tytułem ukazał się ten art.:)?
* - jakby ktoś nie wiedział! To jest przykład sarkazmu:).

GOD SAVE THE QUEEN!