Nie szata zdobi człowieka... (?)

Qurcze!! Ale nuda... Miałem o czymś pisać, ale wyleciało mi to z głowy... A tak!!! Już wiem, napiszę o wyglądzie, czyli o tym na co zwracamy nie raz szczególną uwagę.
Codziennie spotykamy się z różnymi ludźmi, obserwujemy ich, często oceniamy po wyglądzie... Tutaj tkwi problem. Każdy stara się wyglądać jak najlepiej, żeby przypodobać się koleżance lub koledze. Spójrzmy np na Kasie K. (imiona zostały zmienione :)). Codziennie wstaje z łóżka, czesze włosy, maluje się, zakłada tonę kolczyków (no, może troszkę przesadziłem ;)), przegląda pół godziny w lustrze... Po co? Po to żeby chłopcy zobaczyli jaka to ona jest sexi, jakie ładne ma ciuchy, jaka ona to niby mądra... Idzie do budy, gada z chłopakami którzy gapią się na jej wypukłości :) i po dzwonku wchodzi do klasy. Uczycielka pyta jej się: Kasiu, wymień flaki.. ee.. narządy wewnętrzne żaby. Ona na to, że nie wie. ERROR - bania u cygana, zresztą nie pierwsza w tym dniu. Wali ją nauka, czyści wykształcenie, nie myśli o przyszłości: taka słodka idiotka która uśmiecha się jak ta żaba. Jedyne co przeczytała w życiu to naklejka na szamponie: 'Nałożyć na włosy', lub artykuł: 'Co zrobić, żeby nie zmoknąć w wannie'. Gapi się dniami w tv, nie uczy się.. bo po co? Jej życie toczy się wokół gazet dla nastolatek ('Britney Śpik, blĄdyna') i chłopców, którzy wiernie czekają aż im da troszkę pomacać. Tak, jest taki przypadek w mojej szkole - tylko współczuć.
Do czego zmierzam?... A do tego, żeby nie przykładać tak wielkiej wagi do wyglądu, niektórzy wiele będą musieli przeżyć, aby zrozumieć że tak naprawdę liczy się wnętrze człowieka, nie jego powłoka. Owszem, wygląd jest też ważny (nie mam nic przeciwko czesaniu włosów :)). Oczywiście zdarzają się przypadki, gdzie dziewczyna (lub chłopak) jest i mądra, i piękna. Jedna taka ofkoz chodzi do mojej 'kochanej' szkoły. Pomyśl tylko, jeśli osoba jest tylko 'ładna', a duszę ma do kitu, to o czym z nią pogadasz? O nowym szamponie, czy może o tuszu do rzęs? Nie sądzę, żeby taka 'przyjaźń' długo trwała. Najczęściej zdarza się jednak, że osoba naprawdę bardzo ciekawa wewnątrz, wyglądem wręcz odstrasza innych... Może jest gruba, ma krzywy nos, klapnięte uszy lub cała jest w pryszczach. Pomyśl tylko, czy nigdy nie śmiałeś(aś) się z czyjegoś wyglądu? Ja się kilka razy lałem, ale doszedłem do wniosku, że to bez sensu... i co się okazało? Że pewna dziewczyna ma naprawdę czadowski charakterek i żadna 'szprycha' jej nigdy nie dorówna! (z czasem zaczęła mi się nawet podobać :)).
Takie osoby często przesiadują na czatach, szukając przyjaciół których nie obchodzi od razu wygląd. Na necie są wyluzowane, nikt nie może się doczepić do ich sylwetki. W prawdziwym świecie jest jednak inaczej. Więc zanim ocenisz kogoś nie rozmawiając z nim nawet, to naprawdę możesz mieć powód do wstydu. Ludzie!! Pogadajcie z kimś jeśli chce tego, nie skreślajcie od razu z listy jak grabarz! Możliwe, że ta osoba jest zagubiona w sobie, nie ma qumpla... Ty możesz nim zostać! Pomyśl tylko i nie zważaj na innych co powiedzą o tej znajomości. 'Decyzja należy do Ciebie', tylko i wyłącznie od Ciebie.

P.S. Nawet mi art wyszedł.......
P.S. 2 Jest nienajgorszy...
P.S. 3 ....Qurcze!! Niezły ten text!!

fenQ
(fenq@interia.pl)

P.S. 4 ............Nie, jednak do kitu :)