NASZ OPALONY ENDRU
Pasibrzuch
      W AM 23 ukazała się "Obrona Andrzeja Leppera" autorstwa Splatcha. Warto ją przeczytać, choćby po to, aby mieć nieco radości z dziwacznych czasem argumentów w niej zawartych...
      "...Na pewno Andrzej Lepper próbuje coś działać ,w kontrowersyjne sposoby ,jednak ludzie te sposoby popierają ,wiec z tad 3 miejsce w wyborach. (...) Właściwie 3 miejsce w wyborach świadczy o słuszności działań tego polityka..."
      Ubaw po pachy po prostu. Jedno tylko pytanie: od kiedy to skala poparcia dla polityka świadczy o słuszności jego działań?! Czy ktoś jeszcze pamięta, że w 1933 roku hitlerowska NSDAP uczciwie, zgodnie z prawem, najnormalniej w świecie wygrała wybory?? Czy to, iż narodowych socjalistów poparła wówczas trzecia część społeczeństwa to powód, żeby powiedzieć, iż działania Hiltera były słuszne?!
      "...Właściwie jak mogłaś zacząć wypowiadać się o Andrzeju Lepperze ,nie znając jego przeszłości?..."
      Może dlatego, że wybory to nie proces kanonizacyjny ani śledztwo, tylko taka zabawa w ocenianie poglądów politycznych? Jeśli jakiś jegomość opowiada oczywiste dyrdymały, jak np. propozycja dodrukowania pieniędzy, to nie potrzeba mi znajomości jego życiorysu, aby wykluczyć go z grona kandydatów i odradzić znajomym...
      "...Lepper nie miał być aresztowany za wzniecanie zamieszek ,i organizowanie blokad a za wysypywanie zboża na przejściu granicznym..."
      Ech, nie jest łatwo trzymać rękę na pulsie rolniczych protestów, ale tak się składa, że wysypywaniem zboża na tory zasłynął pan Zagórny. Lepper natomiast jest sądzony w całym kraju za organizowanie blokad, które - niestety dla niego - nie są dopuszczalną formą protestu w RP (i słusznie!).
      "...Właściwie szkoda ,ze Lepper nie wygrał wyborów ,byłoby ciekawie ;)..."
      Faktycznie, byłoby bardzo ciekawie. Okazuje się jednak, że Opatrzność Boska czuwa nad nami i oszczędzona nam została szansa życia w tak ciekawym kraju...
      "...W rezultacie wszystkie rozprawy w końcu umorzono ,w sadzie ,nie jak (chyba) sadzisz na polu..."
      Czyżby? Mam wrażenie, że toczy się jeszcze z kilkadziesiąt postępowań w całym kraju...
      "...Jako marszałek sejmu mógłby cos zdziałać ,lecz go zdymisjonowano... i co może zrobić ,no co bez pozycji zwykły człowiek?..."
      1. Marszałek nie służy do działania ani podejmowania decyzji, tylko do tego, żeby umiejętnie zarządał pracą Sejmu, udzielał prawa głosu i czuwał nad głosowaniami. Sam nie ma żadnej władzy a jedynie zarządza pracą Sejmu. Rola wicemarszałków (takim właśnie tytułem mógł poszczycić się Lepper przez pewien czas) jest jeszcze mniejsza...
      2. Co może zrobić zwykły człowiek bez pozycji? Ano może się dostać do Sejmu i tam powiedzieć od czasu do czasu coś mądrego, kogoś przekonać do swoich racji, przeforsować jakąś ustawę. Lepper do Sejmu się dostał, wprowadził tam też pół setki swoich ludzi. Czy wypada go dalej nazywać "zwykłym człowiekiem bez pozycji"?
      "...ogłupienie ,zaślepienie ,krótkowzroczność ,tylko to widzisz? Na pewno nikomu nie udałoby się na raz ogarnąć tylu ludzi..."
      Czyżby przyszła pora, żeby raz jeszcze opowiedzieć historię pewnego Adolfa? Ech, jakiż to może mieć sens... Ludzie, jeśli ktoś z was wierzy w opowieści Andrzeja Leppera, zrozumcie w końcu, że cała siła jego słów tkwi w tym, że powtarza on to, co słychać w rozmowie dwóch pijaczków pod waszym balkonem albo trzech sąsiadek sprzątających korytarz.
      Mi też się ludzie rządzący Polską od kilkudziesięciu już lat nie podobają, ale zamienianie ich na Leppera i spółkę to bardzo kiepska transakcja. Nie może rządzić krajem ktoś, kto nie ma pojęcia o podstawowych prawidłach ekonomii, nie mający za grosz kultury i inteligencji. Zamienić obecną władzę tak, ale - miejcież litość - nie na Leppera!
Pasibrzuch