LEGALIZACJA PROSTYTUCJI







Czytam Action Maga od paru miechów i bardzo mi się podoba (no, może oprócz tego dwumiesięcznego opóźnienia).
Jednak dziwi mnie, że nikt nie podniósł jeszcze temetu legalizacji prostytucji (chyba nikt...). No więc ja jako wielki
pionier :-))) postanowiłem skrobnąć jakiegoś txt-a i dać początek nowemu wątkowi. Mój txt nie będzie naświetleniem
problemu lecz zajęciem stanowiska na ten temat. A więc do dzieła...
Prostytucja już od wielu wieków jest obecna w kulturach ludzkich. Nie bez kozery nazywana jest najstarszym zawodem.
świata. Już w starożytnym Rzymie prostytutki były poważanymi członkiniami społeczeństwa, a na przykład gejsza w
Japonii była (i nadal jest) bardzo poważaną profesją. Ale jak to się ma do Polski? Ano się ma. Już za czasów pogańskich
istniały w Polsce panienki do wynajęcia. Potem, po wprowadzeniu chrześcijaństwa trochę to przygasło, by począć niemrawo
budzić się ze średniowiecznego snu. Potem robię duży historyczny przeskok i dochodzę do czasów dzisiejszych.
Sytuację mamy taką: bezrobocie jest duże i będzie najprawdopodobniej rosnąć..., dziura w budżecie jest rzędu
kilkudziesięciu miliardów złotych... A ja w tym momencie podnoszę sprawę legalizacji prostytucji. Nie będę już
dalej lał wody tylko przejdę do sedna rzeczy. Co nam da legalizacja prostytucji? Da namcałkiem sporo, bo:
- pozwoli legalnie zarabiać tysiącom polskich kobiet (które nawet gdyby wyszła ustawa karząca niszczyć i palić domy
publiczne nadal pracowałyby jako "panie na godziny"), a więc czynnik numer jeden czyli zmniejszenie bezrobocia i
liczby osób pracujących "na czarno"
- kiedy zalegalizuje się prostytucję będzie można ściągać z domów publicznych podatki (no w sumie teraz też się ściąga,
ale nie tak skutecznie), a więc czynnik drugi łatanie dziury budżetowej,
- pozwoli to właścicielom domów publicznych na zerwanie stosunków z mafią i grupami przestępczymi czyli na uczciwy
zarobek
- dzięki legalizacji tego zawodu zwiększy się władza rządu nad instytucjami tego typu co pozwoli na kontrolowanie
domów publicznych przez sanepit, a może także jakieś szkolenia dla prostytutek typu: jak unikać rozprzestrzeniania
chorób wenerycznych i HIV?
- prostyutki będą mogły zrzeszać się w związki zawodowe, a więc na przykład wypowiedzieć pracę nieuczciwemu
pracodawcy (związki zawodowe to przecież nie byle jaka siła co udowodniły nam, np. pielęgniarki prowadzące głodówki
i okupujące miejsca użyteczności publicznej) lub skierować sprawę do sadu przeciw brutalnemu klientowi
- prostytutki wreszcie będą mogły za pomocąswojego zawodu dorabiać do emerytury.
Tyle z moich argumentów. Jeszcze na koniec dodam pewną refleksję: jak myślicie (patrząc na to z czysto ekonomicznej
strony) dlaczego istnieje prostytucja? Bo jest na nią POPYT. Wszystko z mojej strony (na razie). Czekam na rzeczową
polemikę (nie bluzgi)
majarpalland@poczta.onet.pl

PS Wszystko co napisałem w tym tekście jest moja osobistą opinią.
PS2 Celem tego tekstu nie jest zachęcenie nikogo do prostytucji - po prostu pokazałem sprawę tak jak ja to widzę.
PS3 Uważajcie na potwora-stawonoga z Loch Ness.
PS4 Czy szanowny Qn'ik mógłby mi wytłumaczyć na czym polega ROT-13?
PS5










PS6 To był (PS5) PS pusty - mój wynalazek!