Game Over
Przeglądając listu w numerze 56, natrafiłem na list niejakiego Kuby z Wisły który uskarża się na brak partnerki, brak dziewczyny z którą by mógł pogadać na temat gier, czy pograć z nią w Takena, i jego list nakłonił mnie do napisania tego artykułu, a raczej apelu dla wszystkich takich jak on.
Ludzie obudźcie się dziewczyny, z którymi można pograć lub pogadać na temat gier można policzyć na palcach jednej ręki, ludzie nie można liczyć że po przez siedzenie przed konsolą znajdziesz jakąś dziewczynę, nie można myśleć, a raczej marzyć, że gdy ty będziesz siedział przed konsolą, zapuka do twych drzwi jakaś zgrabna, piękna kobieta o długich, ciemnych włosach i powie chodź na rundkę Takena, ludzie opanujcie się, nie można siedzieć przez cały czas przed konsolą, bo przez to na pewno partnerki nie znajdziecie, a co najwyżej nabawicie się odcisków na palcach, i na tyłku. Czasami należy wyjść na dyskotekę, do kina lub gdziekolwiek indziej gdzie znajdują się te umilacze życia i należy podejść do niej i powiedzieć coś ciekawego, ale nie na temat gier ani pogody, bo tego raczej dziewczyny nie lubią, czasami należy się oderwać od konsoli, nie mówię, że nie należy w ogóle grać, bo grać w nasze ukochane gry będę grał do czasu aż mi ręce i wzrok dopomoże, jednak należy znaleźć czas na inne rozrywki jak książki, filmy czy nawet dziewczyny Nie wolno wiązać swojej przyszłości tylko z grami, trzeba się czasami coś się nauczyć do szkoły czy w domu pomóc, a nie tylko siedzieć przed konsolą i czekać na tą jedyną, bo jeśli będziemy wpatrywać się cały dzień w telewizor to tam jej na pewno nie zobaczymy, chyba że czyimś marzeniem jest Lara Croft to już inna sprawa bo to już nie jest miłość lecz zboczenie, bo jak wiadomo nie można dotknąć tej wirtualnej piękności, a i innych ciekawych rzeczy też z wiadomych przyczyn też raczej ci się nie uda zrobić. Skoro jesteśmy przy zboczeniach, warto wspomnieć o tym, że zboczeniem jest, jeśli ktoś siedzi przed konsolą dziennie około 8 czy 9 godzin, bo to już jest uzależnienie i to nie wcale mniej groźnie niż narkotyki czy alkohol, a w niektórych wypadkach nawet bardziej groźnie niż wyżej wymienione nałogi, ja sam widziałem paru kolesi uzależnionych od gier i cieszcie się, że wy nigdy ich nie widzieliście , bo to jest naprawdę straszny widok, jeśli ktoś nie wie jak wygląda Gollum z władcy pierścieni to niech oglądnie takiego osobnika. Jednak gry to nie tylko strata na zdrowiu jednak też kasy i to jak wiadomo w dużych ilościach, bo jeśli chcemy być na topie i grać w najlepsze gry potrzeba niestety kasy (pewnie dla tego do dziś gram na piecu i na PSX), a nie lepiej było by wydać stracona kasę na dziewczynę ona przynajmniej ci się odwdzięczy, więc jak sam widzisz czytelniku uważaj.
Oczywiście nie mówię, że nie należy grać w ogóle, bo to jest nieprawda ja sam gram parę godzin dziennie, jednak znajduje czas na inne sprawy, czasami skoczę z kumplami do pubu, czy do kina, znajduję czas na czytanie, (co niektórym wydaje się dziwne) i znajduje czas dla płci przeciwnej, i ty drogi czytelniku powinieneś tak rozplanować sobie czas i oderwać chodź na chwilkę swoją twarz od telewizora i rozglądnij się po podwórku czy nie przechadza się tam jakaś dziewczyna w twoim typie, i czy czasem jakiś kumpel nie zechce cię zaprosić na imprezę. Bo w przeciwnym razie pewnego dnia obudzisz się w łóżku, a u boku będzie leżała twoja ukochana... konsola i zauważysz jak zaprzepaściłeś swoje życie i zobaczysz napis Game Over.
CaLeb(znany niektórym jako Caleb18)