„Idź tak, aby ślady twoich stóp przetrwały ciebie”.
Dzisiaj spoglądam w gwiazdy. Setki, tysiące, miliony i miliardy małych,
świecących iskierek, które od zawsze były obiektami kultu i chęci zdobywania. O
czym myślę? O niezmierności świata i wszechświata. Banalne? Na pewno. O tym,
jacy jesteśmy malutcy i niepotrzebni, a jednocześnie wielcy i ważni. Miliony
osób przede mną myślało o tym samym, miliony będą myśleć po mnie, a
prawdopodobnie nikt nie uzmysłowi sobie ogromu wolnego miejsca we wszechświecie.
Ilu ludzi zginęło w wojnach, epidemiach, wypadkach, na skutek złego humoru
natury, bądź po prostu braku nadziei, a ilu jeszcze nowym generacjom uda się
przeżyć na tym świecie, bądź na innych planetach? Tego nie dowiemy się nigdy.
Myślę o drodze, jaką musiał przebyć człowiek od krzesania ognia, do podróży z
szybkością dźwięku z laptopem na kolanach. Bywają chwile, podczas których nasze
myśli uciekają z codziennej, szarej rzeczywistości, wtedy, przez chwile myślimy
o sprawach wyższych, aby po chwili machnąć ręką i dalej rozmyślać o jutrzejszym
spotkaniu z prezesem. Zabiegani, zapracowani, nie mający na nic czasu, nie
umiemy nawet patrzeć w gwiazdy. W naszym maleńkim pojmowaniu są one prawie
wieczne, były obecne przy narodzinach naszej planety i prawdopodobnie będą
świadkami jej końca.
Zapominamy, że kiedyś na równinach pokrytych asfaltowymi drogami rosły topole
dające ukojenie żołnierzom Napoleona Bonaparte, a tam gdzie teraz wznoszą się
molochy ze szkła i aluminium stał wiekowy bór, osławiony w całej Europie, z
polowań, jakie tam organizowano. Czasem po prostu trzeba popatrzeć wstecz, aby
później inaczej i lepiej patrzyć w przyszłość. Ta jest niewiadomą. Niewiadomą,
którą będą odkrywać przyszłe pokolenia, kiedy po nas nie zostanie ani śladu.
„Idź tak, aby ślady twoich stóp przetrwały cię.” Pomyśl o jednym. O tym ile
miliardów ludzi zginęło bardzo młodo i to wcale nie śmiercią naturalną – np. na
skutek wojen, kataklizmów, wypadków, chorób. A teraz pomyśl, ze jesteś w jakiś
sposób wybrany. Pomyśl, że za chwilę możesz umrzeć (choć nie zdarzy się to na
99,9%). Chociaż spróbuj, aby twoje życie było inne i niepowtarzalne.
Świat ma bardzo wiele barw i odcieni. Niestety, na co dzień korzystamy z palety
8- zamiast 64-bitowej.
Młoda
Ps. Niestety nie mam dostępu do internetu, ten tekst wysłałam, ponieważ
poprosiłam (czyt. sterroryzowałam) taką jedną z mojej klasy – thx. BTW – klasa
Ib jednego z gimnazjów w Polsce północno-wschodniej rulez:)