"Dać, albo nie dać", oto jest pytanie! I to jeszcze jakie! Bo codziennie biorą i dają tysiące Polaków. Dajemy w różnych sytuacjach, u lekarza, w tramwaju (kanarowi), przed egzaminem. Ale czy musimy?
Teoretycznie nie, wręcz przeciwnie - jakiekolwiek przejawy łapówkarstwa są nielegalnie i podlegają (chyba) pod paragraf XXX. Jak jest w praktyce wie chyba każdy. W końcu jest tyle pięknych, polskich, prastarych(?) przysłów: "Ręka rękę myje", "Tylko ryby nie biorą", "Im dalej posmarujesz, tym dalej pojedziesz". prawdopodobnie nie ma wśród Polaków osoby, która nigdy nie dała "w łapę". Najgorzej mają ci, co choć nie chcą, to dać muszą. Np. taki typowy pacjent w szpitalu, 1000 zł dla lekarza, 1000 dla anestezjologa i jeszcze ze 100 dla pielęgniarek. Nie mogę pojąć jak to się dzieje, że taka pielęgniarka bierze nocny dyżur za który płaci jej według ustawy kasa chorych i jeszcze dodatkowo za 50 zł robi łaskę, że będzie czasem przychodzić do pacjęta. Jeśli ma nocny dyżur to jeśli pacjent tego potrzebuje powinna przy być przy nim przez cały nocny dyżur i MA SIĘ NIM OPIEKOWAĆ, CHOĆBY ŚIĘ WALIŁO I PALIŁO. Dość już o służbie zdrowia, bo odkąd weszła ta chora reforma sytuacja pogarsza się z dnia na dzień (o "handlu zwłokami" na razie nie piszę, ale może coś skrobnę).
Prawa jazdy. Jeśli egzaminatotr dostanie łapówkę to wypuści na drogi nawet gościa -17 dioptrii, który podczas egzaminu spowodował 3 karambole. Jak nie dasz, to nie dostaniesz prawa jazdy. Jeśli lekarze chociaż jako-tako starają się ukryć to, że biorą, to egzaminatorzy otwarcie mówią, że muszą dostać łapówkę. Jak to sięodbywa? "Wie pan, właściwie to pan nieźle jeździ, ale papier pan dostanie dopiero jak zapłaci.". No i człowiek płaci, bo co ma robić. Pójść na policję? Dajcie spokój, tam łapówki są na porządku dziennym. Można powiedzieć, że policja to jedna wielka rodzina. Tatuś synkowi załatwia pracę, synek bratu, brat kuzynowi itd. Mój kuzyn, żeby dostać się do policji rozdałze 20 litrów koniaku :-), ale już na przykład gość, który nie potrafi nawet 5-ciu pompek zrobić, a ma znajomości zostaje przyjęty bez problemu. Mojego tatę kiedyś złapała drogówka (nie jakieś wielkie przewinienie, zamiast na krótkich jechał na postojowych światłach), policjant wyraźnie zasugerował, że nie wystawi mandatu za X-dziesiąt złotych. A wypchaj się! To przez takich $^%%$@ jak ten glina zafajdany mamy 40 mld dziury budżetowej. Już lepiej oddać te pięć dych do budżetu państwa, niż do kieszeni jakiegoś gogusia, który pracuje w drogówce, tylko dlatego, że ma silne "plecy".
Ustawy przeciwkorupcyjne to jedno wielkie propagandowe lanie wody. Większości polityków łapówki są na rękę! Tak, tak. Oni też biorą, tylko dużo większe i dużo lepiej zakamuflowane sumy. Ostatnio głośna była sprawa KGHM-u, który przelewał duże sumy na konto Solidarniości i AWS. Nie mówcie, że robił to bezinteresownie i tylko po to, aby wesprzeć związek zawodowy. Ktoś na tym zarobił kasę i to całkiem sporą. Problem tylko w tym, że ta sprawa (prawdopodobnie) wkrótce ucichnie, a jeśli nawet trafi do prokuratury, to podejrzani za kasę z łapówki skutecznie zatrą ślady.
Niedługo przyjdzie czas, aby się dostać do jakiegoś ogulniaczka. Nie uśmiecha mi się to, że chociaż na examku zdobędę WIP (wystarczającą ilość punktów), to i tak mogę się nie dostać, bo jakiś tatuś wepchnie 5000 w łapę dyrektorki.
Nauwa się więc zaraz pytanieoie, czy trzeba dawać? (chyba się powtarzam, ale jakoś to zniesiecie :)). Dawać nie trzeba, ale co wtedy osiągniesz. Bez znajomości pracy (raczej) nie znajdziesz, o prawie jazdy możesz zapomnieć i wiele takich nieprzyjemności jeszcze czeka. Mimo to warto jednak, oj warto! Czy lepiej jest pracować jako "team manager" w renomowanej firmie i stresować się, że sieć sitw i powiązań może nas za chwileczkę zrzucić ze stołka, czy może lepiej jest być jednocześnie sekretarką, księgową, managerem, wykonawcą i kierowcą we własnej małej firmie. Może lepiej żyć skromniej, bez fanfar, w cieniu i skromnie, ale ze spokojnym sumieniem.
Nie muszę dawać, nie muszę brać, nie muszę w tym uczestniczyć!
Buniol - Jednoosobowy urząd do spraw
zwalczania łapówkarstwa w RP
Tu przyślij łapówkę
PS. Jakby co, to nie ja wymyśliłem to hasło, widziałem kiedyś takie, albo bardzo podobne na jakimś bilboardzie.
PS. 2 Jeśli chcecie, to piszcie do mnie o czymkolwiek (ale łapówki przyjmuję najchętniej).