BĘDZIE ROZKWIT KOŚCIOŁA


Pasibrzuch



      Spect w XXIII Action Magu napisał artykuł "Czy bóg istnieje?". Artykuł należy do kategorii zabawnych już na pierwszy rzut oka. Cóż bowiem zrobił Spect? Otóż wymienił on kilka argumentów za, kilka przeciw wierze w Boga i na końcu orzekł wynik 4:3 dla katolików.

      Nie będę się już naśmiewał z samej idei liczenia argumentów zamiast ich ważenia. Zawsze mi się wydawało, że argument trzeba ocenić, przyjrzeć mu się, oszacować jego siłę i dopiero wtedy brać się za rachunki. Mogłem się jednak mylić, bo jestem monarchistą i od dawna nie rozumiem demokratycznych zwyczajów, które polegają na tym, że dwóch meneli przegłosowuje w wyborach rektora uniwersytetu a o kursie państwa decyduje ogół obywateli, którzy w większości nie odróżniają stóp procentowych od inflacji...

      Zabawne jest też, że autor zdaje się rozumieć na czym polega wiara i jaka jest odpowiedź na pytanie o istnienie Boga ("nie da się tego potwierdzić, można wierzyć albo nie"). Jednocześnie jednak Spect podejmuje się liczenia argumentów. Czyli co - można czy nie można udowadniać? Bo jeśli nie można, to liczenie argumentów nie ma sensu...

      Pierwsze 3 argumenty popierają wierzących w Boga i trudno się przyczepić, ale już punkt IV jest bardzo ciekawy:


      "...Kościół zabrania wielu rzeczy, np: Etanazja, Antykoncepcja, Aborcja, itp..."

      Potem następuje wyjaśnienie, dlaczegóż eutanazja powinna być zalegalizowana, które pomijam, bo nie o to chodzi, żeby raz jeszcze rozpalać dyskusję o uśmiercaniu starych i chorych. Szkopuł bowiem tkwi w tym, że samo zabranianie pewnych rzeczy może być złem. Otóż z perspektywy Kościoła zarówno eutanazja jak i aborcja jest zabiciem niewinnego człowieka i jest niedopuszczalna. Kościół tak naucza swoich wiernych. Jednak nie żyjemy w państwie rządzonym przez Kościół (tym, co przecierają oczy ze zdumienia polecam np. lekturę konstytucji) i Kościół nie może niczego zabronić. Zabrania państwo. Jeśli więc autor uważa, że zakaz eutanazji i aborcji źle o kimś świadczy, to - eureka! - znalazł oto argument przeciwko państwu a nie Kościołowi.

      Antykoncepcji zaś Kościół nie zabrania a jedynie zaleca stosowanie metod naturalnych, które to nauki wierni mogą sobie wziąść do serca lub też ich do serca nie brać...

      Punkt VI to skarbnica wiedzy o świecie, której wielu z szanownych czytelników zapewne nie znało wcześniej:


      "...Kościół pozwala tylko na te rzeczy: życie, modlitwa, chodzenie do kościoła. Wiem w 4. punkcie już o tym wspomniałem, ale jest jeszcze więcej rzeczy, których kościół zabrania..."

      To bardzo ciekawe, bo zdawało mi się, że katolicy mogą spokojnie uprawiać seks (choć w małżeństwie), pić alkohol (choć z umiarem) czy tańczyć na imprezach do białego rana. Nie wydaje mi się, żeby katolik był upośledzonym społecznie człowiekiem zaszytym w domu. Wręcz przeciwnie - winien być otwarty, dobry, szczery itd. Pewne ograniczenia nałożone na jego życie nie są zaś zniewoleniem, ale jego świadomym wyborem. Jeśli ktoś lubi seks w przydrożnych krzakach albo klęczenie nad kiblem po przedawkowaniu piwa, to oczywiście jego wola...

      "...Kościół chce manipulować ludźmi, żeby chodzili do kościoła i modlili się..."

      Oczywiście, jesteśmy oszukiwani i manipulowani a świat jest tylko programem komputerowym! Czy Ty aby, drogi Spectcie, nie spędzasz za dużo czasu przed telewizorem?

      "...A księża? Część jest uczciwa inni nie. Jeśli oglądacie czasem wiadomości to pewnie słyszeliście o tym księdzu, co brał więcej kasy od ludzi i sobie przywłaszczał. No comment..."

      Jasne, że słyszeliśmy. Słyszeliśmy też o polityku partii Prawo i Sprawiedliwość, który poszedł siedzieć za przekręty finansowe; o czołowym polityku socjaldemokratycznej Unii Pracy, który wywalił na bruk kilkaset osób zasiadając w zarządzie pewnej firmy; słyszeliśmy też o ludziach, którzy podają się za listonoszy a okradają domy i o nauczycielach, co źle uczą. Wszystko to ma swoją jedną przyczynę, do której zauważenia wystarczy jedna zaledwie szara komórka - ludzie nie są doskonali. Naprawdę.

      Ksieża, wbrew pozorom, to również ludzie. Kościół nie jest organizacją "świętych i nieskazitelnych". Na ziemi Kościół budują ludzie i dopóki będą oni niedoskonali, ksiądz złodziej trafiać się będzie. Nie może on być argumentem przeciwko Kościołowi tak jak leniwy grafik nie jest argumentem przeciw redakcji CD-Action a kradnący urzędnik nie może być argumentem za rozmontowaniem państwa...

      Na koniec autor zaapelował do nas, katolików, dobrodusznie i zapewne z wyrazem zatroskania na twarzy:


      "...Więc katolicy: lepiej dbajcie o przyszłość kościoła, bo za 50 lat mniej więcej 50% ludzi będzie ateistami..."

      Zamarłem z przerażenia. Faktycznie. Tym razem to już na pewno prawda! :o)

      Kiedy Jezus i jego uczniowie chodzili po świecie, to chrześcijaństwo było religijnym planktonem. Minęło tysiąclecie a chrześcijanie, których w międzyczasie nie raz próbowano wytępić i którym nie raz wróżono rychłą zagładę, ci właśnie chrześcijanie podłożyli fundamenty pod cywilizację, w której przyszło nam żyć.

      Dwa tysiące lat po Chrystusie na świecie żyje ponad 6 miliardów ludzi a co trzeci z nich jest wyznawcą Jezusa. Doprawdy, trzeba mieć dużo pewności siebie, żeby stawiać tak zuchwałe tezy jak powyższa, że za 50 lat połowa ludzi zostanie ateistami. Skoro jednak mój szacowny kolega po piórze pozwolił sobie na futurologię - i ja spróbuję. Stwierdzam niniejszym, że za 50 lat świat umazany w postępowym łajnie i moralnej zgniliźnie opamięta się i nastąpi renesans religii jako takiej, epoka rozkwitu chrześcijaństwa. Dzięki niemu nasza cywilizacja znów stanie się, jak dawniej, cywilizacją ludzi silnych, prawych, szlachetnych i znających sens i cel swego życia. Europa zaś, odnowiona w duchu ewangelii, znów stanie się ostoją kultury i mądrości, rozsądku i siły w świecie. Amen.



Lubię ich: Kościół Rzymskokatolicki (www.opoka.org.pl), Unia Polityki Realnej (www.upr.org.pl), Klub Zachowawczo-Monarchistyczny (www.monarchia.pl), Magazyn "Bez Uprzedzeń" (www.bezuprzedzen.pl), Towarzystwo im. Stefana Kisielewskiego (www.konserwatysta.net), Liga Prokapitalistyczna (www.kapitalizm.republika.pl).


Pasibrzuch