Eryk w akcji
W mordę jeża, właśnie na to czekałem! Czekałem na to całą moją "literacką" karierę! Czekałem długo i wytrwale, prowokowałem, ośmieszałem, drwiłem i parę innych fajnych rzeczy też robiłem. I wreszcie po tylu miesiącach oczekiwań, doczekałem się. Nie ma to tamto, jestem po prostu happy:).
Tyle wysiłku i wreszcie znalazł się ktoś, kto publicznie krytykuje moje arty! No w mordę szczelił, dla takich chwil się żyje! Wreszcie mogę sobie spokojnie i z czystym sumieniem pobluzgać na ludzia, bo wcześniej praktykowałem na koleżance z klasy (pozdrowionka dla Kariny:)).
Wreszcie jednak nadszedł upragniony dzień! Kości zostały rzucone, stoimy na ringu, walka się rozpoczęła!
To o czym to będzie?
W AM~22 znalazł się art pt. "Zło antykoncepcji" autorstwa ER. Autorowi nie podobały się moje poglądy na temat antykoncepcji, a skoro tak to pora wyciągnąć artylerię, husarię i podręczną siekierkę:). Jedziemy! Ale może przeczytajcie tamten art zanim przeczytacie ten:).
>>>Obrazek, drogi Misiu, tyleż piękny, co wyssany z palca<<
Dziękuję:). Za co? Za tego drogiego:). Co do ssania... - w sumie to niech Ci będzie! Może i wyssany. Ale, czy tak bardzo wyssany?
>>Skoroś biolog, na demografii znać się powinieneś choć trochę.<<
Tak właściwie to nie wiem, co ma biologia do socjologii i demografii, kompletnie nie widzę związku! Niemniej jednak przyznam się jako takie pojęcie na ten temat mam:). Czyli, że się znam:).
>>Skoro się znasz, powinieneś wiedzieć, że w chwili obecnej stosunek liczby urodzeń do zgonów wypada bardzo blado, to jest - poniżej zera.<<
Masz rację! W mordę jeża, masz rację - jeśli chodzi o przyrost naturalny! Tyle, że to nie jest wina antykoncepcji, ale tego, że w Polsce za dobrze to nie jest. Bo widzisz, jak się nie ma pracy i mieszkania, żyje się z mamusią, tatusiem, babcią, dwiema siostrami, psem i kotem, utrzymuje się z zasiłku dla bezrobotnych, to wcale nie ma się ochoty rodzić dzieci i potem się zastanawiać, z czego to my tego malucha wykarmimy? I za co my mu kupimy pampersy?
>>Antykoncepcja działa wspaniale, to fakt. Jak się dobrze zabezpieczysz, to nie ma mowy o bachorach, a szansa przynajmniej mała.<<
I znowu racja! Antykoncepcja działa wspaniale! Ale nie podoba mi się w jaki sposób piszesz o tym, że tak wspaniale działa. Bachory? Kolego, to są dzieci! Takie małe, różowe i kochane? Kojarzysz?
Antykoncepcja nie jest po to, żeby nie mieć dzieci! Dzieci to sens życia! Ale zanim powołasz do życia kolejne pokolenie pomyśl troszkę, czy możesz takiemu pokoleniu zapewnić jako taki byt!
>>Nic bardziej mylnego! Ona pomyśli - skończę studia, znajdę dobrą pracę, awansuję, nazbieram kasę, wybuduję dom, zrobię nieco oszczędności i... ta- dam! - założę rodzinę. Śmiechu, zaprawdę śmiechu warte...<<
No jak w mordę szczelił:). Znowu racja. Twoja opinia to "nic bardziej mylnego" i "śmiechu, zaprawdę śmiechu warte":). W pełni kulturalnie, nieprawdaż:)? Widać, że znasz się na dziewczynach. To, że kobiety marzą o studiach, wiedzy i dobrej pracy wcale nie oznacza, że nie marzą o dzieciach - oznacza to tylko tyle, że są inteligentne i ambitne, co moim zdaniem wadą na pewno nie jest! Ja nie chcę wyjść na szowinistę, ale każda o tym marzy! I jak tylko znajdzie odpowiedniego faceta, czyli tego, którego pokocha będzie chciała mieć z nim dziecko! I nie bój się, najczęściej dzieje się tak na studiach i zaraz po. Powiedz mi jeszcze, która kobieta marzy o wybudowaniu domu? Zgodzę się, że każda chce mieć piękny dom, ale żeby go budować! Toż to murator, a nie kobieta:).
>>Bo, skoroś biolog, wiedzieć powinieneś, co to menopauza.<<
Masz rację! Jestem na tyle dobrym biologiem, że wiem, co to menopauza. Wiem też, że kobietom po studiach daleko do owej, bo to przecież dopiero po 45 roku życia (jakoś tak, w tych okolicach)! Ale muszę przyznać, że czas leci szybko, a poza tym im kobieta młodsza do rodzenia (ale nie przesadzajmy:)) tym lepiej! Dziewuchy bierzcie się do roboty:), tylu fajnych facetów po świecie chodzi, dla przykładu ja:).
Jak już pisałem, każda kobieta marzy o dzieciach i na pewno przed tą menopauzą sprawi sobie małego, kochanego berbecia:). Niech Cię o to głowa nie boli.
>>Zaharowany niczym wół człowiek grubo po trzydziestce może mieć ochotę zakładać rodzinę? Wątpię.<<
No tu już masz troszkę mniej racji! Zaharowany człowiek po trzydziestce może mieć mało czasu na seks, ale takich prawdziwych karierowiczów u nas bardzo mało! Jak się ludzie kochają to założą rodzinę z prawdziwego zdarzenia w odpowiednim czasie, czyli jeszcze przed trzydziestką! Typowy Polak, grubo po trzydziestce ma, co najmniej dwójkę dzieci. I tu Cię pociesze! Alkoholicy i menele tworzą rodziny wielodzietne. Pomimo tego, że te dzieci głoduję pewnie Cię taki przyrost naturalny satysfakcjonuje.
>>Prezentowany przez Ciebie karierowiczowski styl życia niezwykle popularyzuje się w Europie, m.in. w Niemczech.<<
Ja niczego nie prezentowałem! Bo mnie nie stać na prezenty:). A już na pewno żadnego karierowiczowskiego stylu życia. Poza tym my jesteśmy w Polsce i daj Bóg taki styl życia do nas nie dotrze, a przynajmniej długo u nas nie zagości! Poza tym tu nie chodzi o karierę, a o planowanie! Planowanie podstawą sukcesu! Nie można robić dzieci na chybcika, trza się najpierw zastanowić! Jak to się robi i czy jesteśmy w stanie zapewnić dziecku odpowiednie warunki! Ty to byś robił dzieci hurtem, a najlepiej jakby się pięcioraczki rodziły i nie patrzył, czy przypadkiem nie umrą z głodu. Ale, po co patrzeć, przecież Was pomoc społeczna wyżywi.
>>Tacy ludzie wolą kupić sobie pieska i bezstresowo pojechać na Majorkę, uwierz.<<
Wierzę. Ale takich jest jak na lekarstwo! A zresztą jak sobie wolą kupić pieska to... niech go sobie kupią i odwalcie się ode mnie! Nie moja sprawa, co kto woli od dzieci. Ja jednak pozostanę przy dzieciach, chociaż nie wykluczam psa:). Naoglądałeś się filmów o snobistycznych bogaczach, którzy mają jedno dziecko, zresztą tylko dla tego, że są snobami, a ich wszyscy "przyjaciele" już sobie sprawili!
>>Jaka konkluzja wynika z mego marudzenia? Bardzo prosta - antykoncepcja ma spore wady.<<
No w sumie to wszystko ma jakieś wady! Tylko Bóg jest bez wad! Ale dlaczego ty widzisz tylko te "wady", które w mniemaniu normalnego człowieka, wcale nie są wadami, bo nie mają żadnego związku ze sprawą?
>>Jeszcze niedawno rodzina wielodzietna nie była niczym zaskakującym. Dziś to rzadkość.<<
No to najlepiej chędożmy się jak króliki! Zaraz dorwę jakąś siksę i spłodzę ośmioro dzieci! Dziewczyna jest na tyle ambitna, że ma ochotę przesiedzieć 6 lat w ciąży! A ty masz ochotę? Niech się wszyscy walą równo, a będziemy mieli Chiny, gdzie przyrost naturalny jest dla ciebie, jak mniemam, zadowalający! Daj se siana! Ja wiem, że celem każdego gatunku jest zapewnienie ciągłości owego. Pomyślałeś dlaczego małe zwierzaczki rodzą się wiosną? Bo wtedy jest dużo jedzenia i mogą przeżyć! I u nas jest tak samo! Jak masz kasę to możesz wyżywić dzieci, jak jej nie masz to zdychacie i nikt Wam nie pomoże!
>>a ludzie coraz bardziej lecą na pieniądze... O zgrozo<<
Ludzie nie lecą na pieniądze tylko na to, żeby nie zdechnąć w przyszłości z głodu! Bo w naszym pięknym kraju bez wykształcenia jesteś nikim i w niedalekiej przyszłości nie będzie cię stać na bochenek chleba, nie mówiąc już o tym, żeby wykarmić ośmioro dzieci!
>>No bo kto niby będzie łożył pieniądze na emerytury starszych?<<
Zawsze myślałem, że po to daje się składki na ZUS, żeby się z tego nasza przyszła emeryturka uzbierała, ale może się mylę! Oczywiście, że się mylę! Przecież z tych pieniędzy, które ja zarobię ZUS musi utrzymać pomoc społeczną, która musi wykarmić twoją dziesięcioosobową rodzinę! Bo ty nie jesteś w stanie wyżywić takiej rodziny. Ale jakoś nie przeszkadza Ci to płodzić kolejne dzieci!
>>Więc, dziewczyny, apeluję! Żadne studia - zakładajcie rodziny!<<
No nie wytrzymam! Najlepiej to mieć głupią żonę, która potrafi tylko marnie gotować i rodzić dzieci! No szczyt szczęścia! JakBym (pozdrawiam:)) był kobietą, to bym ci zęby wybił za taki apel! Jednak nie jestem i powiem, że ty po prostu głupi jesteś! Obraziłeś się? >>Zlinczujcie mnie, ale cóż - to część życia.<<:)
>>A że czasem dziecko będzie niekochane...<<
No, bo po co kochać dzieci! Najlepiej odwalić całą brudną robotę i iść z kolegami do baru, a ta głupia żona niech się męczy z tymi ośmioma dzieciakami!! A jak wrócisz, to pewnie będziesz miał ochotę na seks i żona znowu jest w ciąży i dziewiąte dziecko w drodze. Kolejne, które nie zazna miłości. Kim ty jesteś? Nie wierze, że to pisze katolik, chrześcijanin, człowiek! Nawet zwierzęta darzą potomstwo "uczuciem", ale ty uważasz, że jest to zbędne! Ja myślałem, że ty jesteś wierzący, ale nawet przy mojej niechęci do kościoła, w życiu nie uwierzę, że Was w kościele księża uczą, że miłość do dziecka nie jest ważna! Za chu... nie uwierzę!
>>Kto myśli inaczej, niechaj zaraz poderżnie sobie żyły. Nie ma co marzyć o utopii, bo ona z definicji jest nieosiągalna.<<
Właśnie podciąłem sobie żyły, golarką elektryczną. Marzyć o utopii? Człowieku ty się lepiej idź utop w tej swojej utopii! Co tu jest takie utopijne? A tak przy okazji. Ty jesteś niezwykle tolerancyjny, jak ktoś się z tobą nie zgadza, to od razu do piachu z takim!
>>Tobie natomiast, drogi Misiu, radzę się dobrze zastanowić nad tym, co i jak pisać.<<
A dziękuję! Zastosuję się do twojej rady! Ale czyżbym tak źle pisał, ze aż mam się zastanawiać jak pisać? Bo co do tego, co mam pisać, to nawet cię rozumiem. W końcu masz inne poglądy. Ale tak Ci powiem, że to zdanie nabiera nowego sensu, gdy się je czyta jakby się komuś groziło! Czy tu mi grozisz:)?
>>Do zanalizowania pewnych spraw nie wystarczą lekcje religii, lecz odrobina konstruktywnego zastanowienia.<<
I znowu masz rację! Tylko dlaczego sam się nie zastanowisz! Konstruktywnie oczywiście:). I poproś swoją niedouczoną i niezwykle ambitną żonę, może Ci pomoże:)! A może jesteś równie ambitny i... a nieważne.
>>I - jeszcze jedno - przykładaj się bardziej na biologii. To jest połowicznie - bo rzeczywiście w dwóch organach zwiększa (zabij, nie pamiętam jakich), w dwóch natomiast, m.in. chyba szyjki macicy, szansa zostaje obniżona. Więc, jak łatwo wywnioskować - ani starta, ani zysk<<
No, żesz w mordę jeża! Zabiję - nie, urwę jaja kolejnemu bałwanowi, który będzie mnie biologii uczył! Czy wy nie macie co robić! Ty byś wolał, żebym cały wykład napisał o szkodliwości środków antykoncepcyjnych, razem ze statystykami i resztą bzdur? Mogę, poszukam i taki Ci wykład dam, że go nawet, wielki biologu nie zrozumiesz! Chcesz? Jak piszę, że zwiększa zachorowalność, to zwiększa!
Ani strata, ani zysk? Spytaj się tej kobiety, która zachorowała!
Ludzie! Ja Was nie namawiam do nie rodzenia dzieci! Ja Wam tylko próbuję uświadomić, że to trzeba dokładnie przemyśleć, zaplanować! To nie jest tak, że sobie urodzicie i już! Dziecko to nie jest rybka, piesek, ani kotek! To jest w mordę jeża człowiek! Nie można sobie go od tak zostawić! Zresztą powyższych zwierzątek też nie! Błagam Was pomyślcie troszkę! Środki antykoncepcyjne są po to, żeby świadomie zaplanować rodzinę! A poza tym, czy po każdym stosunku musimy zaraz robić dziewięciomiesięczną przerwę?!
No, to by było na tyle! Spotkamy się jeszcze kiedyś, to sobie pogadamy! Jak się kolejny biolog znajdzie:). Ja rozumiem, że można mieć inne poglądy, ale jak chcecie mnie z biologii zagiąć to musicie się troszkę bardziej postarać. Wiedza z podstawówki nie starczy! Ja wielkim biologiem nie jestem, ale niech mnie nie poucza ten, który wie jeszcze mniej niż ja. Bo kogoś mądrzejszego wysłucham z wielką chęcią:)!
Eryk(miseryk@poczta.onet.pl)
Z powodu postu słuchałem:
"2 Minutes To Midnight" Iron Maiden
"Smells Like Teen Spirit" Nirvana
"Dreamer" Ozzy Osbourne
"Facing Hell" Ozzy Osbourne
i nie ma co ukrywać, że Queenu:)
And GOD SAVE THE QUEEN!