Chciałem się podzielić doświadczeniami na temat nauczycieli. Może ostrzegę kogoś przed grożącym mu w szkole niebezpieczeństwem. :)  

Nudziarz Jest to bardzo dziwna odmiana belfra. Jest bardzo nieudolny i nie potrafi nic porządnie zrobić. Jego lekcje są nudniejsze od flaków z olejem. Nie potrafi niczym nikogo zainteresować. W trakcie jego lekcji myślisz tylko o swoim przytulnym i ciepłym łóżeczku. Nudziarz nie pyta (!!!), żadko robi klasówki, można przy nim łatwo ściągać. Wszyscy go olewają. Ta rasa nauczyciela wywołuje refleksje nad sensem nauki: po co chodzic do szkoły, jeśli nie można się niczego nauczyć...  

Mądrala Żadko spotykana rasa. Mądrala wie wszystko najlepiej i ma bardzo specyficzne poczucie humoru. Na jego lekcjach mozna robić co się chce. Ale do czasu... Mądrala nawet z łatwego przedmiotu może zrobić piekło. Początkowo mylące jest jego luzackie zachowanie. Później jest juz za późno. Kiedy wezwie cie do odpowiedzi nie możesz się porządnie skupić, bo on ciągle ci przerywa głópimi dowcipami. Jeśli na pierwszych lekcach przepadniesz mu do gustu będzie cię faworyzował. Może zrezygnuje z pytania cię, będzie ci stawiał szóstki "za aktywność" itp. Mądrala dyskryminuje pewne grupy społeczne np. dziewczyny, luzaków albo uczniów mądzrzejszych od niego (a jest ich wielu). To chyba najbardziej nieprzewidywalny typ nauczyciela.  

Fanatyk Pewnie myślicie, że to najgorszy gatunek nauczyciela? TAK! Maniakalnie uwielbia swój przedmiot, jest gotów poświęcić dla niego życie, wiarę, miłość, rodzinę... ale się wczułem. ;) Fanatyk nigdy nie popuści. Przy odpowiedzi jest bezlitosny, wyciśnie z ciebie siódme poty. Na klasówce ze strachu będzie ci się trząsł długopis w rękach. Nie ma "zmiłuj się"! Każda drobna pomyłka będzie powodowała wybuch szału Fanatyka. Potrafi obrzydzić swój przedmiot nawet lubiącym go początkowo uczniom. Nie ma na niego innego sposobu jak zakuwać dzień i noc... Jeśli uczy cię fanatyk to znajdź sobie dobrego psychoanalityka. Tak na wszelki wypadek...  

Za txt odpowiedzialny jest Warriorking (warriorking@poczta.onet.pl)  

 

PS mam pobobny problem jak ty Kamil. Też nie lubię fizyki, a chciałbym iść na studia informatyczne. Ciężki jest los geniuszów ;)))

>>>Oj ciezki, ciezki....:))) (dop. Kamil)