Zadajcie sobie pytanie? Po co żyje człowiek?
Jak was znam zapytacie się "Po co się nad tym zastanawiać?". Powiecie mi, że nieważne po co, ważne, że żyje. Ale tak właściwie to co to pytanie ma wspólnego z RPG?
Może myślicie w tej chwili, że już zwariowałem, ze RPG miało zgubny wpływ na mój umysł. Nic z tych rzeczy. Wbrew temu jak ten artykuł się zaczyna mowa w nim właśnie o RPG. Nie będę utrzymywał, że człowiek żyje właśnie po to aby brać udział w sesjach RPG. Gdybym tak uważał, to sam bym się kazał zamknąć w pokoju bez klamek, szczelnie owinięty białą bluzą.

Proszę was jednak zadajcie sobie pytanie postawione przeze mnie. Już wyjaśniam dlaczego. Każdy człowiek ma własny system wartości, system rzeczy, które jest w stanie zrobić lub nie. O ile dobrze mi się wydaje nikt z was nie skoczy (poza pewnymi wyjątkami) na ratunek jakiemuś kolesiowi, któremu grono skinów właśnie obija mordę. Kto jest w stanie to zrobić ręka do góry. Tylko jedna osoba? Słabiutko. A jak w takim razie zachowują się wasze postacie na sesji? Mogę się założyć, że w takiej sytuacji wasze postacie nie zważając na niebezpieczeństwo od razu skoczyły by kolesiowi na pomoc. Czymże bowiem jest życie postaci wobec wdzięczności nieznajomego? Może się uda, a jeśli nie to stworzymy sobie nową postać. Kto mi powie, że nie zrobił tak ani razu na sesji. Niekoniecznie zrobił to bo ma gdzieś swoją postać, nie szanuje jej. Może naprawdę jego postać jest bohaterska. Nie przesadzajmy jednak. Ja się mogę przyznać. Zrobiłem tak nie raz. Mam jednak wyrozumiałego MG i nie zabił mnie nigdy w takich momentach. Ogólnie szanuję życie mojej postaci, ale zawsze chciałem aby została bohaterem.

Zadaliście sobie w końcu to pytanie?
Pomyślcie o swoich postaciach. One także mają po co żyć (nie, nie zwariowałem). Dlatego mam dla was pewną radę. Znajdźcie wolną chwilę, weźcie swoją kartę postaci do ręki, przeczytajcie jeszcze raz historię waszego bohatera i wymyślcie jego system wartości, zahamowań. Napiszcie czego się boi, czego nigdy by nie zrobił. Postarajcie się pełniej odegrać waszą postać. Niech dostanie życie i walczy z całych sił o jego utrzymanie. Niech nabierze w końcu pewnego dystansu do otaczającego ją świata. Niech w końcu w kościach weteranów odezwą się te niezliczone bójki, bitwy, potyczki. Niech magom mylą się ze zdenerwowania czary, trzęsą ręce. Niech postacie starzejąc się powoli tracą refleks. Niech w końcu zaczną się bać o swoje zas**** życie.

Zapytacie się mnie pewnie "po co?".
A dlaczego by nie? Po to, aby wasza gra nabrała trochę realizmu a przez to stała się jeszcze ciekawsza. Może dzięki temu nauczycie się czegoś i w przyszłości pomoże to wam przeżyć w realnym świecie.

Czy wyniesiecie coś z tego co tu napisałem zależy tylko od was. Życzę miłych przemyśleń.

Pozdrawiam:
Ghost

"Non omnis moriar" - pamiętajcie o tym i bójcie się bo możecie mnie spotkać w swoich koszmarach :)