Dwa Kółka
  »teksty
  »testy
  »download
  »linki
  »Powrót do AM

Kurtka Shimano
Wiem, zaraz rozlegną się głosy sprzeciwu, że "co ja tu ludziom za kit wciskam" albo że zamiast pisać o rowerach piszę sobie o jakichś tam gównianych kurtkach, o których nie warto pisać bo przecież "kurtka to kurtka i nikt to nic odkrywczego mi nie wymyśli". Można mieć na ten temat i taką opinie, jednak ja postaram się ją Wam zmienić :).

Na pewno nie jeden raz jeżdżąc rowerem w zimie czy też wczesną wiosną i jesienią dało Wam się we znaki zimno. Każdy rozsądny człowiek wie, że w momencie kiedy temperatura naszego organizmu zaczyna się obniżać, spada tym samym i nasza wydolność, wytrzymałość zarówno fizyczna jak i na wszelkiego rodzaju infekcje. Kluczową sprawą podczas jazdy jest zachowanie odpowiedniej ciepłoty ciała połączonej z wydajną przepuszczalnością powietrza. Zawsze możemy wrzucić na siebie koszulkę i te dwie warstwy polaru ale wtedy przy skoku słupka rtęci o parę kresek w górę, staniemy się nurkami. Tak więc, jak sami widzicie :), najrozsądniejszą sprawą jest kupno odpowiedniej kurteczki. Wybór jest przeogromny ale ja skupie się na jednym zasadniczym modelu - Shimano. Jest to kurtka uszyta z Airtexu, a od wewnątrz wyłożona polartec'kiem 100. Posiada lekko przedłużany tył, dobre ściągacze zarówno na rękawach, jak i u dołu, a także sporych rozmiarów tylną kieszeń w której bez problemu zmieścicie takie rzeczy jak chociażby podstawowe imbusy, zestaw łatek czy komórkę (a zmieścicie tam nawet 2 płyty CD - sprawdzałem :). Kolor tegoż wdzianka to ciemny niebieski, z brunatnymi plecami oraz wewnętrzną stroną rękawów (ten właśnie kolor jest "odpowiedzialny" za odprowadzanie nagromadzonego ciepła). A jak to wszystko wygląda w praktyce? Otóż po blisko pół roku użytkowania produktu, nie zauważyłem w nim żadnego strzępienia się, rozłażenia na szwach, czy też (o zgrozo!) ubytków w ząbkach zamka - stan pierwotny został zachowany. Także błoto i rozmokły śnieg nie zrobiły na niej zbytniego wrażenia - da się prać bez obawy "rozmycia" kolorów. Podczas swojej pierwszej jazdy wrzuciłem pod nią koszulkę kolarską oraz polartec 100 (było +3ºC i wiał lekki wiatr) i to był mój największy błąd - myślałem, że pomimo swojej nieprzepuszczalności wiatru nie będę miał pełnego komfortu termicznego. Cóż ... po ok. 15min ściekałem potem jak szalony :). Teraz nauczyłem się już, że kombinacja polaru i warstwy windtexu jest najbardziej niezawodnym sposobem na szczelność ciałka. Jeśli jesteście tak samo potnymi ludźmi jak ja, sama kurteczka powinna Wam wystarczyć w zupełności. Zaś co do jej nieprzewiewności i przemakalności ... ujmę to w te słowa - za 130zł nie kupicie nic lepszego! Zdarzyło mi się jechać w tak ostrym wietrze, że momentami człowiek czuł, jakby mieszał w miejscu i ... nic! Tak samo dobrze test wypadł na lekko prószącym śniegu oraz podczas nieoczekiwanego, zimowego deszczu (na szczęście niewielki). 

Co ja Wam mogę więcej powiedzieć? Kurtka schnie w całkiem przyzwoitym czasie, posiada solidne wykończenie, a że nie oferuje tak doskonałej wentylacji jak chociażby GoreTex? Nie ta klasa ... cenowa.  

©Yaro