Dwa Kółka
  »teksty
  »testy
  »download
  »linki
  »Powrót do AM

Klamki SRAM 9.0SL
W nowym sezonie zmuszony byłem zakupić nowy system hamulcowy. Z bardzo szerokiego asortymentu części, jakie oferują nam firmy w tej dziedzinie, zdecydowałem się na Srama-a 9,0 SL. Niewątpliwie jednym z największych aspektów przemawiających za klamkami 9,0 SL jest ich cena. Waha się ona w granicy 150 złoty za komplet. W tej cenie konkurencja oferuje modele cięższe i niższych klas. 

Zastosowanie do ich produkcji materiału o nazwie Grillon, bardzo korzystnie wpłynęło na wagę dźwigni. Wynosi ona 154g, nie musza dodawać, że jest to naprawdę chlubne osiągnięcie. Już na pierwszy rzut oka, nie sposób nie rozpoznać, że są to klamki właśnie Sram-a 9,0 SL. Korpus jest biały, zaś sama dźwignia czarna. Klamki robią wrażenie "dużych". Niewtajemniczeni komentują, że są one z "plastiku" :)). Mnie osobiście taki design bardzo odpowiada. Firma Sram odbiegła od monotonii jeśli chodzi o wygląd swojego produktu. 

Klamki Sram 9,0 SL charakteryzuje pełna, płynna regulacja. Jest ona łatwo dostępna nawet bez użycia klucza, co ma olbrzymie znaczenia podczas wycieczek, gdy nie zawsze zabieramy narzędzia. Sama zaś klamka przykręcana jest mniejszym niż tradycyjnie imbusem - 3. 

Teraz najważniejsze - wrażenia z jazdy. Po pierwszym przejeździe zauważyłem dużą różnicę w działaniu Srama w stosunku do konkurencji. Materiał z którego są one wykonane jest plastyczny i przy wciskaniu ulega lekkiemu odkształceniu. Jednak nie wpływa to ujemnie na hamowanie, a wręcz przeciwnie - powoduje, że to na klamce spoczywa obowiązek odpowiedniej modulacji. Klamki Sram-a 9,0 SL zapewniają bardzo pewny chwyt. Wygięte zakończenie dźwigni zapewnia, że palec (palce) nie spadnie nam podczas zjazdu, czy jazdy po bardziej wyboistym terenie. 

Podsumowując Klamki hamulcowe Sram-a 9,0 SL są produktem najwyższej klasy osprzętu rowerowego. Nadają się one zarówno dla zawodnika jak i dla "niedzielnego turysty". Jest to również propozycja nie do odrzucenia dla ludzi którzy na pierwszym miejscu stawiają wagę swojego roweru.

©Rogaś