*** Time Of Silence - "Demo 99" ***


Utwory: nie podano
Wykonawcy: Ewa - vocals, Tomasz - guitars, Robert - guitars, Jakub - bass, Szymon - keyboards, Marcin - drums
Rok, nośnik: 1999, CD
Całkowicie subiektywna ocena (1-10): 7

Zespół Time Of Silence pochodzi z Bydgoszczy i istnieje na miejscowym rynku od kilku lat. Krążek demonstracyjny jest niejako nagrodą dla formacji za zajęcie pierwszego miejsca w organizowanym konkursie przez lokalną stację radiową (Radio PIK), w którym dla zwycięzców czekała darmowa "mała sesja" w studiu nagrań tegoż radia. Płyta demo jest wynikiem jednodniowej sesji i nagrania materiału "na żywo" (całość brzmi troszkę jak koncert, w którym jednak brak publiczności).

Propozycja ToS to intro plus siedem długich kompozycji (sześć, siedem minut każda!), około pięćdziesięciu(!) minut bardzo klimatycznej muzyki, którą powinno słuchać się tylko w nocy... Jak pisze sam zespół "muzyka ToS wzoruje się na takich tuzach jak The Gathering czy Theatre Of Tragedy (chyba, że późniejsze płyty - aut.)". Wpływ TG jest mocno wyczuwalny (melancholia muzyki), ale słychać tu także troszkę Moonlight czy Artrosis (wokale), a także sporo niebanalnych pomysłów własnych. Sama muzyka jest dość wolna, powiedziałbym nawet, że leniwa, jednak "rozkręca się" w miarę trwania krążka. Dużo tu klawiszy, które stwarzają bardzo szerokie tło (choć Szymonowi marzą się chóry) dla dwóch gitar, bardzo eksponowanego basu oraz wokalu. To właśnie dobre partie klawiszy zapewniają niemal połowę klimatu wydawnictwa. Przy takiej muzyce słuchacz czasami "odpływa" w odchłań, w świat stworzony przez kompozytorów. Dwie gitary o stosunkowo lekkim brzmieniu również pojawiają się dość często i świetnie współpracują z resztą zespołu. Warto zaznaczyć bardzo dobrą pracę perkusji. Wokal Ewy jest niezły, cieszy ucho. Choć czeka ją jeszcze troszkę pracy. Czasami zdarza się Ewie troszkę zafałszować, ale pamiętajmy, że to nagranie "na żywo". Brzmienie? Oczywiście odbiega trochę od standardów nagrań typowo studyjnych (słychać pewne "brudy", gdy ma się słuchawki na głowie) jednak nie drażni. Jak na jednodniową sesję powiedziałbym, że jest bardzo dobre. A to z całą pewnością za sprawą realizaora Michała Czerwa, który włożył trochę serca do swojej pracy. Album jest dwujęzyczny.

Propozycja Bydgoszczan jest przeznaczona z cała pewnością dla bardziej wymagających słuchaczy, lubiących szczególnie bardziej klimatyczną muzykę, przy której można pozwolić sobie na odrobinę relaksu, przemyśleń. To bardzo ciekawa muzyka, dobrze nagrana i na szczęście niekomercyjna. Materiał godny prezentowania szerszej publiczności w audycjach nocnych i polecenia (pomimo swoich przawie trzech lat - wciąż świerzy, oryginalny). Całkiem niezłe podziemie... Polecam fanom klimatów, zwolennikom lżejszej odmiany szeroko pojętego gotyku oraz... tym, którzy preferują "muzyczny relaks". Kontakt z zepołem: www.timeofsilence.prv.pl


© Danse Macabre <nocny69@wp.pl>