*** "Ten" - Pearl Jam ***

 

Na początek chciałbym napisać, że kiedyś - gdy zasłuchiwałem się w tradycyjne rockowe bądź metalowe kapele - byłem nieźle rąbnięty na punkcie tej kapeli. W tej chwili oczekuje od muzyki czegoś innego i do nagrań Pearl Jamu rzadko powracam. TEN to oczywiście debiutancki album najpopularniejszej obok Nirvany grunge'owej grupy. Nie ukrywam, że krążek jest wspaniały, kapitalny - bez wątpienia debiut grunge'u.

Pearl Jam powstał w 1990 roku, z początku zespół przyjął nazwę Mookie Blaylock od znanego koszykarza NBA. W 1991 roku wydali debiutancki "Ten", który na dzień dzisiejszy sprzedał się w liczbie przekraczającej 10 mln. egzemplarzy! Dzięki płycie z miejsca obwołano Pearl Jam jedną z najważniejszych grup lat90-tych. Kolejne dokonania kwintetu nieco ustępowały debiutowi. Albumy "Vs." i "Vitalogy" sprzedawały się doskonale i były całkiem niezłe, no ale po czymś takim jak "Dziesiątka" oczekiwano od zespołu niemożliwego.

W moim przekonaniu jednak nazywanie Pearl Jam kolejnym zespołem grunge'owym było troszkę nie na miejscu. Owszem grupa grała ostro i pochodziła z Seattle, jednakże jej muzyka różniła się zdecydowanie od Nirvany, Mudhoney czy Soundgarden. W utworach z "Ten" słychać wiele odniesień do klasyki rocka i bluesa lat 70-tych. W tej chwili, gdy na rockowej scenie panują Tool, Nine Inch Nails i System Of A Down może brzmieć to trochę archaicznie. Wracając do płyty, znalazło się na niej 13numerów plus koncertowa wersja przeboju ALIVE - największego hitu grupy, do którego nakręcono fajny klip. 7 pierwszych to dla mnie absolutna klasyka, słuchając ich nadal po plecach biegają mi ciary. Szczególnie otwierająca "wielka trójca" - ONCE, EVEN FLOW i wspomniane ALIVE, niby nic odkrywczego - trzy zwykłe rockowe piosenki z riffami, solówkami, refrenami, ale przy ich słuchaniu trudno złapać oddech. Wielu sympatyków starego rocka będzie się upierać i dopatrywaćw tych kilku kawałkach echa dokonań THE DOORS, THE WHO, JIMIEGO HENDRIXA czy przede wszystkim LED ZEPPELIN i NEILA YOUNGA. I nawet sami muzycy Pearl Jamu, w wywiadach mówili, że utwory z "Ten" korzenie mają w kompozycjach wspomnianych legend. Grupa jednak z inspiracji potrafiła stworzyć swój własny styl. Dodatkowego blasku kompozycjom dodaje świetny głos wokalisty i lidera Eddie Veddera (na jego styl śpiewania powołało się wielu innych, jak choćby wokaliści popularnych zespołów Creed i Silverchair). Kawał świetnej muzy dla każdego.

 

Skład: Eddie Vedder - /wokal/

Mike McCready - /gitara solowa/

Stone Gossard - /gitara rytmiczna/

Jeff Ament - /bas/

Dave Abruzzese- /perkusja/

 

Toolowiec85