*** MetallicA - "Ride the Lightning" ***


Rtl to pierwsza płyta Metalliki z jaką się zetknąłem (inna sprawa, że w MM mieli tylko tą płytę)
Spodobała mi się od pierwszego przesłuchania i od tej pory nie rozstaję się z nią, słucham jej non - stop (przesadziłem, jest jeszcze Garage Inc., i Down To Earth pana OO) i myślę, że mogę napisać jej recenzję (wiem, że już ktoś pisał, ale to co?). No dobra, wstęp mamy już za sobą, teraz pora na właściwą część recenzji - będę opisywał każdy utwór po kolei (tak mi wygodnie, jakby się kto pytał ;-))).

1. Fight fire with fire - zaczyna się takim pobrzdąkiwaniem, by przerodzić się w takie szybke
dzierganko, ogólnie bardzo dobry utwór - jak dla mnie 8.
2. Ride the lightning - początek, którego nie sposób zapomnieć, wolniejszy od poprzedniego, ale
za to cięższy (utwór, nie początek. Tutaj wykazali się niewątpliwie panowie Urlich (świetna
perkusja) i Hetfield (b. dobry wokal). Godzien uwagi jest również wyśmienity tekst o przeżyciach skazańca. Piosenka ta ma moim zdaniem świetny klimat - 9
3. For whom the bell tolls - cudo!!! Genialny kawałek i moja ulubiona piosenka. Zaczyna się od majestatycznych dzwonów, potem trwa niesamowite gitarowe, klimatyczne 2 minutowe intro,
Tekst jest również zarąbisty, głęboki, inteligentny i pacyfistyczny, opowiada o wojnie i podobnych sprawach. I jeszcze ta gitara co drugi wers i krzykliwy wokal Hetfielda - tego nie da się opisać słowami po prostu trzeba posłuchać. Z pełną odpowiedzialnością - 10+ ;-)))
4. Fade to black - kolejna świetna piosenka, pierwsza ballada w dorobku Metalliki (i chyba najlepsza), na początku spokojnie, zamiast refrenu mamy solówkę Hammeta. Tutaj Hetfield śpiewa tak jakoś... smutnie. Tekst tej piosenki to czysta poezja !!! - opowiada o przeżyciach umierającego człowieka i jest "głęboki". Po dwóch zwrotkach piosenka przyspiesza i od tego momentu to już nie jest ballada tylko popis umiejętności Hammeta. 9+
5. Trapped under ice - powrót do klimatów z nr. 1 - znowu mamy do czynienia z trashową rzeźnią
i krzykliwym wokalem Hetfielda. Ten utwór jest dobry, ale na tle pozostałych wypada gorzej. 7
6. Escape - tu należą się brawa przede wszystkim za ponadczasowy tekst o chorych schematach tego
świata i uwolnieniu się od nich (poniejkąd pasuje do mnie). Cóż mogę więcej napisać - 7+ (trochę
za lekki moim zdaniem)
7. Creeping death - wow! Ale odlot, jedna z najlepszych piosenek na płycie, szybka, czadowa, mocna! Tekst jest nietypowy - tematem jest ucieczka Żydów z Egiptu. W pownym momencie zmienia tempo (od Die by my hand...) i to jest zarąbiaste! 9+
8. The call of ktulu - następne cudo!!! Doskonały instrumental za świetną prowaqdzącą gitarą basową (brawa dla Cliffa). 10+

Podsumowanie:
RtL jest świetnym albumem - więc mogę mu wystawić 9+. Nie mogę się doczekać Master of Puppets


© Ishqr <ishqr@skrzynka.pl>