Obrona Jasona Newsteda



     W artykule tym chciałbym wyjść na przeciw niepochlebnej opinii wystawionej przez +iommi'ego+ basiście Jasonowi Newstedowi i obalić ją. Nie wiem czy mi się to uda, lecz zabieram się już do mojej roboty, czyli polemiki do części tekstu wyżej wymienionego autora, o gitarzystach basowych z AM#21.

To że Cliff Burton był geniuszem wie chyba każdy, kto chociaż przez chwilę zainteresował się bliżej twórczością Metallici. Słuchając jednak późniejszych płyt tego zespołu nie dziwię się ocenie, którą wystawiłeś Jasonowi Newstedowi. Choć tego nie napisałeś, ja to przyjąłem tak jakbyś nazwał go kompletnym beztalenciem, co moim zdaniem nie jest prawdą. Twoje odczucia co do tego basisty zą zapewne spowodowane tym, że słuchając albumów Metallici od "...And Justice For All"

+iommi+: mówiąc dokładniej od EPki "$9,98,Garage..." +


zaczynając praktycznie w ogóle nie słychać tam Jasona, oprócz back vocali, których ten udziela, a które Ty znów niesłusznie w mojej opinii zbeształeś.

+ czemu ? wokal z niego beznadziejny ... i jeszcze śpiewając wygląda conajmniej zabawnie +


Ale nie o tym miałem pisać: Mimo wszystko bas tam jest tylko, że skutecznie zagłuszany przez inne instrumenty i samego Jamesa. Wychodziłoby więc na to, iż Jason nie jest winny spowodowania tego, że postawiłeś na nim kropkę, co jest w moim mniemaniu wielkim błędem. Według mnie przyczyną tego wszystkiego jest współpraca z tandemem Hetfield-Urlich, którzy (jeśli pozwolisz, pobawię się w psychologa)

+ pozwalam, pozwalam ... ;-) +


wyciszają brzmienie basu, ponieważ wzbudza on w nich bolesne wspomnienia i uczucia związane ze zmarłym tragicznie Cliffem.

+ wiesz, że to może prawda ? jakoś nie patrzałem na to od tej strony ... ale i tak mi to nie pasuje, nie wiem, czy James i Larch sami produkowali sobie płyty, ale zgaduje że nie ... więc to zależało od producenta +


Wydaje mi się, że przez to uznajesz Newsteda za tak słabego basistę.
Żeby jednak polemika ta nie była bezpodstawna przedstawię Co teraz dowody na to, że Jason nie jest tak zły za jakiego go uważasz.
Z Twojego tekstu wynika, że znasz Metallicę dość dobrze. Wiesz też zapewne, że przed zaciągnięciem się do tego zespołu Jason grał również w innej grupie, której był współzałożycielem, głównym autorem tekstów, kompozytorem, menagerem i oczywiście basistą. Chodzi mi mianowicie o Flotsam and Jetsam. Polecam Ci z całego serca przesłuchanie ich pierwszej płyty, czyli 'Doomsday for the Deceiver', na której Jason tak wymiata, że aż miło.

+ wiem, wiem ... taki thrash ... wole Slayera +


Same kompozycje są zaś bardzo złożone i przemyślane, a teksty to (jak dla mnie) istny majstersztyk - szczególnie ten do 'Der Fuhrer'. Może po wysłuchaniu tej płyty w końcu zmienisz o nim zdanie (jeśli nie masz dostępu do tej płyty, to polecam serwis z mp3 - audiogalaxy.com). Dodam jeszcze, że praktycznie cały materiał na ten album wyszedł właśnie z pod jego rąk, a sama płytka jest uznawana w gronie metalowym za jedną z lepszych thrashowych jazd z rejonu Bay Area. Kolejnym, i niestety już ostatnim, argumentem będzie to, że to w końcu Jason, a nie kto inny został przyjęty do Metallici po śmierci Cliffa Burtona, a to chyba o czymś świadczy, bo panowie Hetfield i Urlich nie wybrali go na pewno tylko za to, że umiał wszystkie partie swego zmarłego poprzednika.

+ beeep ! zły argument! Hetfield i Urlich znają się na młodych talentach tak, jak ja na zbieraniu grzybów :) Ty pewnie też znasz historię Metalliki i zapewne słyszałeś o ich pierwszym składzie z Mustainem na gitarze ... i co ? wywalili go po kilku tygodniach! a to, że później przyszedł Kirk jest tylko zbiegiem okoliczności. jakby nie to, Metallica pozbyłaby się jednego z lepszych thrashowych wioślarzy ... no i całkiem dobrego wokalisty +


Nie wiem, czy udało mi się Ciebie przekonać co do tego, że Jason Newsted jest dobrym basistą czy nie, ale mam nadzieję, że po przesłuchaniu 'Doomsday for the Deceiver' Flotsam and Jetsam przynajmniej przestaniesz na nim wieszać psy, jak to uczyniłeś w swoim artykule.

+ no nie przesadzajmy ... ja uważam Jamesa za słabego basiste, ale nie za beztalencie ! pozatym ... posłuchamy co nam zaproponuje w Echobrain ! oczywiście jak ktoś będzie na tyle łaskawy żeby to u nas wydać ... +


Co do reszty wymienianych przez Ciebie basistów to się w większości z Tobą zgodzę. Harris jest już chodzącą legendą, a jedyną rzaczą, którą stworzył i mi się nie podobała to 'The X Factor'. Motörhead słyszałem tylko raz (widziałem klip do 'Sacrifice'), więc o Lemmy'm się nie wypowiem, choć słuchając na 'Garage Inc.' 'Motorheadache'95' bardzo wyraźnie słychać całkiem interesujące partie basowe zagrane przez bronionego przeze mnie Jasona Newsteda... (^_^) Toma Araya'ę znam zaś osobiście od kilku lat i prezentował mi on już kilkakrotnie swoje niebanalne umiejętności, więc jego gry jestem pewien. Gene Simmons'a nie znam, bo Kiss mi nie podchodzi, ale dodam, że Jason wśród swoich ulubionych zespołów na początku zawsze wymienia Kiss, a jako powód zainterseowania się na gitarą basową podaje zainspirowanie się grą na tym instrumencie właśnie Gene Simmons'a, a dla mnie jest wystarczająca rekomendancja. I widzisz? I Ty i Jason lubicie najwyraźniej grę wymienionego powyżej basisty - a jednak więcej was łączy niż dzieli ^_^.

+ za to dzieli nas wielgachna różnica zasobności portfela :) +


Z Nirvany natomiast lubię jedynie świetny 'Nevermind', ale basu jakoś z tamtąd nie pamiętam (może oprócz 'Come As You Are'), nie wydaje mi się więc wymienie Krista Novoselicta wśród tego grona za zbyt udane posunięcie.

+ jeszcze raz : to był art o basistach a nie o najlepszych basistach ... ja Nirvany też nie lubie ... ale bas jest dobry na Unplagged [tylko] +


Sam zaś do tego 'zbioru' z chęcią dodałbym basistę co się zowie David Ellefson, a z jakiego bandu pochodzi mówić chyba nie muszę, a jeśli tak to informacji o tym zespole należy poszukać w starszych wydaniach Kącika Muzycznego i nie ujawnię, że chodzi tu o Megadeth.
Co zaś do tych dwóch zdań, pozwól że Cię zacytuję: "A solówki na tym sprzęcie wychodzą przepięknie. Posłuchajcie chociażby Iron Maiden.", to zamiast Maiden'ów zaproponowałbym wysłuchanie utworu grupy Metallica, a mianowicie '(Anesthesia) - Pulling Teeth' z albumu 'Kill 'Em All' - to dopiero jest solówka na basie ^_^
I to już by było wszystko co chciałem Ci powiedzieć +iommi+. Pozdrawiam i zapraszam do polemiki.

+ ja też Cie pozdrawiam ... acha! i przekaż pozdrowienia dla Toma :)


MetFan


© Copyright by MetFan
http://www.metfan.rapnet.pl/







PS. Co do Toma to sobie oczywiście jajca robiłem, ale to tak dla rozładowania napięcia. ^_^ Na razie!