James Alan Hetfield (tak brzmi jego pełne imię i nazwisko) urodził się 3 sierpnia 1963 r. w Los Angeles. Na początku lat osiemdziesiątych oprócz pracy w rzeźni, grał również w zespołach Leather Charm i Obsession. Gra, pozwalała Jamesowi zapomnieć o tragediach rodzinnych. Jego rodzice byli scjentystami. Sekta Christian Science założona w drugiej połowie XIX wieku, uważa, że jedynym źródłem zdrowia i wiedzy jest wiara. Matka Jamesa zachorowała na raka i wkrótce zmarła nie poddając się leczeniu, ani nawet przyjęciu środków przeciwbólowych.
Wiosną 1981 James dał w gazecie "The Recyler" ogłoszenie, że poszukuje muzyków do utworzenia zespołu. Właśnie ono kiedyś spowodowało, że dzisiaj możemy słuchać Metallicy :). Już w maju 1981 r. James i Lars bardzo dobrze się znali, lecz wspólną pracę rozpoczeli dopiero kiedy Lars wrócił z Europy. "Rzucił tenis by grać na perkusji" - powie James o Larsie. Początki zespołu były bardzo trudne. Perkusja Larsa miała tylko jeden talerz, który na domiar złego ciągle się przewracał, co powodowało częste przerwy w graniu. Lars bez większego trudu przeciągnął Jamesa z Leather Charm na swoją stronę, gdyż temu współpraca nie układała się. Obu dzieliła teraz tylko jedna rzecz, mianowicie jako Kalifornijczyk James nie miał pojęcia o brytyjskim Heavy Metalu, który Lars tak ubóstwiał. Jednak sytuacja zmieniła się gdy Lars zaczał puszczać swoje ulubione kwałki Jamesowi. Efekt był murowany. Hetfield zakochał się wręcz w tej muzyce, jednak miał pewne opory co do grania ich coverów. Lars nie pozostał tutaj obojętny i dzięki temu James szybko pozbył się jakichkolwiek oporów. Dzięki temu Metallica jak i reszta Europejskich kapel metalowych powstała z NWOBHM :)) (New Wave Of British Heavy Metal - Nowa Fala Brytyjskiego Metalu). Od teraz motto obojga brzmiało:
"Zakładamy zespół, by grać brytyjski metal, na przekór amerykańskiej konserwie, a potem się zobaczy."
James sam mówi: "Zawsze szukałem czegoś innego, czegoś, co inni nie zawsze rozumieli. Gdy słuchałem Black Sabbath, moi kumple mówili: "Mama nie pozwala mi kupić tego albumu. Jest przerażający, będę miał po nim koszmary senne". Bawiło mnie to. Gdy słyszałem coś podobnego o jakiejś płycie, wiedziałem, że muszę ją mieć."
Janusz "Motorbreath"
E-mail: am_metallica@web.de