*** Vikernes, Fenriz i te inne pierdy ***


W ostatnim AM Książę Polownik (chyba to jest jego nick) pisał o GENIUSZU, jakim jest Vikernes z Burzum i jego wokal. Ja sam lubię black metal, takie zespoły jak Satyricon (płyta Nemesis Divina), Immortal, Cradle of Filth, czy Hecate Enthroned bardzo mi się podobają, jednak nie mogę słyszeć takiego czegoś, iż Vikernes (czy Varg, czy jak mu tam) ma genialny wokal. Gdy słyszałem pierwszy raz Burzum (o ile się nie mylę była to płyta "Filosofem". czy jak to się tam pisze), pomyślałem, że słyszę warczenie psów na wojnie. Dopiero po kilku minutach zorientowałem się, że to jest wokal tego całego Vikernesa. W tym zespole przecież nie idzie się nic dosłuchać! Nawet nie wiem czy można nazwać Burzum zespołem. Nie lubię "obrażać" innych zespołów, ponieważ mam kilku kumpli, którzy bardzi lubią zespoły takie jak Burzum, Graveland czy inne podziemne kapele black metalowe. I nie zgadzam się z stwierdzeniem, iż Bruce Dickinson miał gorszy wokal niż Vikernes! Nie miał gorszego, ani też lepszego. Przecież to dwa całkiem inne "głosiki"! Nie można porównywać śpiewów do "warczenia" psów! Oczywiście nie uważam wokalu Vikernesa za daremnego, bo nie lubię tego zespołu. Na przykład taki Cradle Of Filth. Jest jednym z moich ulubionych zespołów, choć i tak myślę, że, delikatnie mówiąc trochę spaprał Dani to jak śpiewa. Na jego nowszych płytach mógł zostać chociaż taki jak na płycie "Principle Of Evil Made Flesh", ale ten i tak był daleki od idealizmu. Ja za jednego z najlepszych wokalistów uważam wokalistę zespołu Carcass (nawet nie pamiętam jak miał na imię i nazwisko, nie słucham już tego zespołu od 4 lat). Książę Jakiśtam (bez obrazy) wspomniał też, że Fenriz jest jedynym śpiewającym perkusistą. Hmmm, tak się składa, że mam ojca, który uwielbia słuchać starego rocka, czy hard rocka. Nie pamiętam, jak nazywał się zespół, ale ojciec ciągle powtarzał mi coś takiego: "Patrz, Marek. Gość jest niewiarygodny, jest na wokalu i gra na perkusji.". Zespół był z lat 60-tych, czy 70-tych, więc nie sądzę, aby Fenriz istniał jeszcze wtedy. Widzisz, Palowniku, aby coś określić należy znać się trochę nie tylko na metalu. Mam szczęście, że mam takiego ojca, ponieważ teraz mogę cię zgasić... I bardzo się z tego cieszę, nie będę tego ukrywał, bowiem nie lubię zbytnio ludzi, którzy uważają black metalowców za Panów Metalu. To się mija z celem. Prawdziwy metalowiec powinien umieć docenić wszystko, nie tylko swoje własne poglądy...

Tak się rozpisałem, że nawet zapomniałem się przedstawić. Pierwszy raz napisałem jakiś tekst do AM. Nazywam się Marek Kula. Mam 15 lat i metalu słucham od 3 klasy podstawówki (wtedy królowały Metallica, Sepultura, Pantera...). Moje ulubione kapele: Cradle Of Filth, Children Of Bodom, Death, Morbid Angel, Vader i jeszcze wiele innych...


© Markus