*** Krótki komentarz ***
Uff... Powstrzymywałem się długo, bardzo nie chciałem tego pisać, jednak
zostałem do tej czynności niemal zmuszony. Dlaczego? Otóż moja mała nadzieja
na kącik muzyczny Action Mag'a, który (nie ma co) zajmuje czołową pozycję w
swoim dziale, została mocno zachwiana... A to wszystko przez pewnego dupka
(bez obrazy dla nikogo), który kilka miesięcy temu rozpętał "tę przeklętą
wojnę" pomiędzy hip - hop'em a Heavy Metalem. Ludzie! Po co to komu? Panie
Hex, panie +Iommi+! Otwórzcie oczy! Nie widzicie co się dzieje? Kącik
muzyczny, przynajmniej w moich oczach, traci z każdy miesiącem, staje się
nudny, bo oprócz recenzji czy polskiego tłumaczenia tekstów czy też prac
neutralnych autorów (których jest jak na lekarstwo, no i brak Eld'a), nie ma
zupełnie o czym czytać!
+ jeśli myślisz, że będziemy przygotowywać KM w trójke, i do tego będzie on za każdym razem wnosił coś nowego, ilość materiałów będzie ogromna, damy
daromwe mp3 żeby poza czytaniem było i czego posłuchać, mnóstwo tapet i
skinów do Winampa, niesamowite wywiady z gwiazdami polskiej i światowej
sceny muzycznej to ... dobrze myslisz! jak tylko CDA odda nam jedną płytkę
na miesiąć a do tego zacznie płacić po $3000 na miesiąc do podziału ... +
Ile razy w kółko można czytać art'y typu "Hip Hop oczami metala" czy też
"Metale tolerancyjnie o Hip Hop'ie"... Rozumiem. Każdy ma prawo do swojej
wypowiedzi na ten temat, jednak nie rozumiem dlaczego dyskusję wciąż
"podkręca" sam Pan +Iommi+
+ ja protestuje ! odpowiadam *tylko* na zarzuty pod moim adresem! a arta o
wyższości hip-shitu nas Metalem nigdy nie napisałem i nie napisze! a to że
nie trawie tego gatunku ... no cóż, mnie nie zmienisz. +
czy Hex2000, którzy napisali już niejeden tekst na ten temat ("Dlaczego
słucham metalu(?)"). Szkoda waszego cennego czasu, lepiej napisalibyście coś
bardziej produktywnego, coś co by zainteresowało czytelnika. Bo gówno to
kogo obchodzi dlaczego Ty słuchasz metalu, rock'a czy diabeł wie czego!
+ jasne że wie ... w końcu "nie od dzisiaj wiadomo, że Diabeł najlepiej zna się na muzyce" [cytat w Biblii Szatana by A. LaVey] +
Słuchasz Metalu, w porządku, ale nie wszyscy muszą o tym wiedzieć.
+ nie rozumiem ... czyżbyś sugerował, że mam zacząć pisać o Regge, żeby inni mysleli że nie słucham Metalu ? +
Co z tego, że słuchasz Metalu, lepszy jesteś od skate'a?
+ tak +
Jesteś wyżej w hierarhi społecznej, tak myślisz?
+ tak :) +
Bo wg. Ciebie "Twoja muzyka" jest ciekawsza, lepsza, bardziej wartościowa,
bardziej skomplikowana od HH?
+ tak! +
Po co piszesz art'y (wypowiadasz się) o HH skoro nie masz zupełnego pojęcia o tej muzyce i całej związanej z nią kulturze.
+ zupełnego ? no, nie powiedziałbym ... +
Uważasz się za metala, czy nie?
+ znowu mam pisać o tym samym ? :) +
To co ty możesz wiedzieć o HH, wartościach tej muzyki i o ludziach, którzy
takowej słuchają? Gówno, gówno, gówno(!) prawda!! I mówię to do wszytkich,
którzy uważają się za Metali (choć nie zawsze nimi są, czasami zwykłe
pozerstwo). Czy tak bardzo lubicie "szufladkować" ludzi, oceniać ich styl
życia, poglądy, poziom intelektualny(!) w zależności od tego jakiej muzyki słuchają?
+ TAK !!! ;) +
Każdy człowiek ma swoje upodobania, do cholery, i na siłę na Metal takiego
nie nawrócisz (choćbyś się nawet zesrał).
+ na siłę ... da sie zrobić :P +
Uważajcie, aby w tym dorosłym życiu nikt was tak nie zaszufladkował, bo na
pewno nie będzie to dla was przyjemne... I WY kiedyś pisaliście tekst o
tolerancji...
+ ja pisałem o tolerancji ... ale wśród Metali! +
Teksty. Otóż każda muzyka na swój sposób jest dobra, ma pewne wartości
charakterystyczne tylko dla niej. Ale kompozycje to również teksty, które
także posiadają cechy charakterystyczne dla muzyki do której zostały
napisane. Muzyka i utożsamianie się z nią to pewnien styl, "podpinanie
siebie" pod jakąś subkulturę. Akceptując taką muzykę z tekstem jaki został w niej zawarty (nie ważne jaki poziom prezentuje), uznajesz, że taki styl ma dla Ciebie sens, widzisz w tym wszystkim pewne wartości, których nie
zauważają inni.
+ a co jeśli uważam, że ten ... "styl" ... nie ma sensu ? Patryk, czy Ty na prawde oczekujesz ode mnie, że powstrzymam się od wypowiadania swoich myśli, odczuć, tylko dla tego że mogą one kogoś urazić ? nie! powiem Ci dla czego, bo ja mam wszystkich hip-shitowców tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Dla czego mam postępowiać wbrew sobie i mylczeć, kiedy głupie teksty hip-shitowców aż proszą się o komentarz ? Z jakiego powodu mam udawać że nic nie widzę, kiedy niedorozwinięci "autorzy tekstów" niemal wołają o ukazanie im ich własnej głupoty ?! Ja niczego nie zacząłem, prosze ode mnie nie wymagac, abym cokolwiek kończył ! +
I tak będzie zawsze. A porównywanie liryków HH i Metalu kompletnie mija się
z celem! Jasne jest, że liryki Heavy, Black'u czy Gothic'u są "głębsze" i
mają jakieś przesłanie, ale teksty HH również, tyle tylko, że posiadają
zupełnie inną konstrukcję, styl "częstochowski".
+ pewnie, ale Ty zauważasz tę różnice. A taki pojebus, którego art miał się ukazać w tym KM, ale HEX po raz pierwszy zdecydował [dla dobra autora] że go odrzuci, myśli, że teksty hip-shitowe są o wiele lepsze od Metalowych. +
Prosta muzyka, prosty tekst (choć to także pewnien rodzaj sztuki - napisz
taki test o szarym życiu blokersa Ty mądry metalowcu, a zobaczysz - gówno
stworzysz)
+ ale oni też tworzą gówno ... ! +
Dla nich to frajda, napisać "coś mądrego o życiu i tych wszystkich
skurwysynach z osiedla", zrobienie do tego muzyki we własnym studio, u
siebie w domu, razem z przyjaciółmi... Porównując teksty z Metalu i HH to
tak jak wiersze Wisławy Szymborskiej albo Kazimierza Przerwy Tetmajera z
"XIII Księgą Pana Tadeusza" Aleksandra Fredry... Nic dodać, nic ująć.
Myślę, że takie miejsca jak Kącik Muzyczny powinny w jakiś sposób integrować młodzież słuchającą RÓŻNEJ muzyki.
+ ja nikogo zmuszać do pisania do KM nie będę. Czy na prawde nie rozumiesz, że HEX chętnie zamieści tekst o *każdej* muzyce ?! tylko ktoś musi go napisać ... jak chcesz żebym to ja napisał arta o Regge to sypnij kasą i ok. +
Ludzi, którzy lubią i UMIEJĄ pisać o "niej" jak i tych, którzy tylko czytać. Miejscem, gdzie można było się dowiedzieć czegoś nowego o pewnych zespołach. A tak było jeszcze niecały rok temu... Rozciąganie takiej bezproduktywnej dyskusji w nieskończoność nie ma zupełnie sensu, a kącik jedynie na tym traci. Szkoda, bo zaczyna to wszystko przypomminać jakiś kanał na IRC lub forum, gdzie przedstawiciele różnych subkultur bluzgają na siebie wzajemnie, bez celu, bez końca... Szkoda mi to wszystko pisać...
+ no to napisz do HEXa [tak jak ja to zrobiłem] żeby przestał publikować
tego rodzaju arty w ogóle ... +
Kim jestem, pewnie niejeden z was zadał już sobie to pytanie?
+ ja wiem :) +
Nie, nie jestem skate'm, ani żadnym takim. Nie uważam się również za
pełnoprawnego METALA. Jestem osobą, której najbliższy sercu jest ogólnie
pojęty gotyk, ale nie tylko. Kocham Tristanię, Type o Negative, Children Of
Bodom i... Iron Maiden(!). Nie przepadam za HH, hop-metalem, nie toleruję
techno, ani Disco Polo. Oczywiście mam swoje zdanie na temat HH i ich
kultury. Jednak nie przeszkadza mi ta muzyka (nie słucham takiej i tyle),
bardzo dobrze, że istnieje. Inaczej byłoby nudno, a Metali byłoby tyle co
grzybów po tygodniowej ulewie... Więc dlaczego bluzgam na Was, Metale? Nie,
nie bluzgam, a raczej sprowadzam na ziemię.
+ ale na ziemi jest mało czadowo ... ja wole bujać w obłokach +
Skończcie z tym, bo wiele tracicie. Myślę, że to wystarczy, aby mnie
znienawidzić. W dupie to mam.
+ ja wcale Cie nie znienawidziłem ... +
P.S. Panie +Iommi+!
+ skończmy z tym "panie" ... +
Proponuję zmniejszyć ilość pisanych przez Ciebie prac, bo większość z nich
nawet w pewnej części nie wyczerpuje tematu (ten art o "basistach" jest
delikatnie mówiąc żałosny). Pisząc art'a o basistach i Harris'ie, popisałeś się wiedzą, że ho ho!! I ty lubisz Ironów??? O Harris'ie możnaby napisać książkę...
+ posłuchaj ... gwarantuje Ci, że moja wiedza o Iron Maidem przewysza Twoją kilkakrotnie. Ale ten art był o BASISTACH a nie o Stevem ... widzisz, żeczywiście mógłbym napisać o nim książke, tyle tylko że nie mam na to czasu ani specjalnie ochoty. Może kiedyś napisze o nim nieco więcej, chwilowo jestem dość zajęty +
Wspominając o nadziei metalu Children of Bodom, nie napisałeś (w tekście o
basistach) nic o g_e_n_i_a_l_n_y_m instrumentaliście tego
f_e_n_o_m_e_n_a_l_n_e_g_o zespołu... A jest nim Henka Blacksmith - człowiek,
którego śmiało można nazwać "nowym" Harris'em. To jeden z najlepszych i
najszybszych basistów młodego pokolenia... Jak mogłeś o nim zapomnieć?
+ heh, gdybym napisał i o nim, mógłbyś się czepiać o to, że nie ma słowa o
Steelu, jakbym i o nim napisał, ktoś inny mógłby się zastanawiać czemu nie
pisałem o Buttlerze, w końcu grał w jednej z moich ulubionych kapel ... inny znowu miał by pretensje o basiste In Flames, Slayera czy Guns N' Roses ... nie dam rado zadowolić Wszystkich ... +
Następnym razem bardziej się przyłóż do swojej pracy, ponieważ nie liczy się ilość twoich tekstów, ale to co zostało w nich napisane...
+ a co powiesz o arcie na temat 'nowej fali' ? albo o biografii Zakka
Wylde'a ? widziałeś gdzieś obszerniejszą ? albo o historii Jasona Beckera czy Marty Friedmana ?! +
a opowiadał: Danse Macabre
+ a odpowiadał : +iommi+
www.rock-n-roll.prv.pl