Strona główna | Redakcja | Teksty | Humor | Linki | Listy | Kontakt

Chyba czas wreszcie opisać tego słynnego X-Window, który przez wiele osób jest uznawany jako jedną z najważniejszych rzeczy w Linuxie. O X-ach krążą legendy - niewiele osób wie, jak ten system działa naprawdę. Czas rozwiać wszystkie legendy...

X-Window jest systemem, który pozwala na wyświetlanie grafiki w oknach przez wiele programów na jednym wyświetlaczu. Zbudowany jest na architekturze klient-serwer. X-Serwer zajmuje się obsługą sprzętu - karty graficznej, myszy, klawiatury. Udostępnia on te zasoby X-klientom - programom, wyświetlającym swoje dane na serwerze i korzystające ze zdarzeń klawiatury i myszy z serwera. Podstawową zaletą takiej architektury jest fakt, że klienci X nie muszą być wcale uruchamiani na Twoim komputerze, lecz na innym (szybszym) w sieci - a zdalny program będziesz obsługiwał swoją klawiaturą i myszą, a wyniki będą wyświetlane na Twoim monitorze! Daje to niewyobrażalne możliwości - wyobraźcie sobie, że postawimy potężny, wieloprocesorowy serwer, bądź nawet klaster, w centrum firmy. Pracownikom natomiast udostępnimy tanie komputery bez twardego dysku, ładujące system z sieci. Łączą się one z centralnym systemem i uruchamiają wszystkie aplikacje właśnie na nim! Zauważcie, że jest to dużo tańszy i łatwiejszy w zarządzaniu układ, niż ze standardowymi stacjami roboczymi... Drugą zaletą układu klient-serwer jest to, że aplikacje stają się niezależne od platformy. Można np. uruchomić X-Serwer na komputerze z Windows, a następnie uruchamiać aplikacje na komputerze z Linuxem tak, aby wyświetlały swe dane na komputerze z Windows! Niesamowite, nie? :)

Sam X-Window nie wystarczy, żeby programy mogły pracować w trybie graficznym. Potrzebny jest program i biblioteka: menedżer okien i biblioteka widgetów. Menedżer okien zajmuje się sterowaniem oknami aplikacji uruchomionych na serwerze X. To menedżer okien odpowiada za wygląd i zachowanie "ramek" okien. Istnieje kilkanaście różnych menedżerów okien, więc na pewno wybierzesz jakiś dla siebie. Ja polecam Sawmilla, Enlightenment i AfterStepa. Pierwszy - szybki i łatwy w konfiguracji, drugi - niezwykle wybajerowany, trzeci - to już klasyka... Zresztą sprawdźcie sami.

Biblioteka widgetów pozwala programom na łatwe złożenie funkcjonalnego interfejsu użytkownika. Biblioteka ta wykonuje całą "czarną robotę" komunikacji z X-serwerem. Aplikacja tylko mówi bibliotece, jakie okienka, o jakich wymiarach i z jaką zawartością mają wyświetlić, a biblioteka wykonuje całą resztę. Bibliotek widgetów jest wiele rodzajów - od prostego Athena Widgets i 3d Athena Widgets, przez Motif aż do Qt i GTK+. Z tego powodu obserwujemy różnorodność wyglądu i zachowania interfejsu użytkownika różnych programów.

Na końcu są tzw. środowiska użytkownika. Są to zintegrowane zestawy aplikacji do zarządzania plikami i uruchamiania programów. Tworzą pasek zadań, menu startopodobne, pulpit. Nie są potrzebne do działania X-ów - wiele menedżerów okien przejmuje częściowo ich funkcje. Ale, jeśli ma się odpowiednio mocny komputer, warto ich używać. Pozwalają znacznie ułatwić użytkowanie komputera. Są dwa najważniejsze środowiska: KDE i GNOME. Ja preferuję GNOME, ale nie przekreślam KDE - to sprawa gustu.

Myślę, że napisałem już wszystko, co wystarczy do zrozumiena X-ów, przynajmniej częściowego. Już nie są taką tajemnicą, nie? :)

Layout by PaCan.

Copyright (c) 2001-2002 Linux Corner. All rights reserved.