Tilk: Witam...
Ciekawy był w tym roku Prima Aprilis w świecie Linuksa. Linus zrezygnował
z dalszego rozwijania jądra Linuksa. Microsoft postanowił, że wyda kolejną
wersję Windows na kernelu OpenBSD. Stworzono wersję biblioteki QT pod konsolę.
Google do swojej pracy wykorzystuje gołębie. Wykazano, że używany język
programowania może wpływać na aktywność seksualną. Po prostu szczęka opada...
A co z Linux Cornerem? Żyje sobie... ;> Tradycyjne już niedobory tekstów
i listow. I tak dobrze, pewnie użytkowników Linuxa wśród
czytelników CDA jest niewielu, a wśród czytelników AM to już w ogóle...
Ale chociaż tych kilku mogłoby coś pisać.
PaCan lekko zawalił sprawę. Bardzo palił się do pracy, więc pozwoliłem
mu złożyć kolejny numer. Okazał się to być słomiany zapał... Nie dość,
że nie przekazał mi numeru do korekty i uzupełnienia, to jeszcze
nie napisał żadnego nowego tekstu ani nie złożył Listów. Cóż... PaCan
zrobił mi w ten sposób niemiły dowcip. Następny numer znów będzie składany
przeze mnie.
PaCan: Yo!
Po dłuższej przerwie znów powracam na łamy Linux Cornera. Wraz ze mną nadchodzą pewne zmiany. Nie są to może zmiany rewolucyjne, ale ważne, że są :]
Od tego numeru mam zamiar aktywnie współtworzyć LC. Nie wiem na ile uda mi się zrealizować moje plany, ale wiem, że będzie lepiej (bo gorzej być nie może ;).
Ten numer ja składałem. Przekonałem się, że jest to bardzo żmudna praca. Z tego powodu składam LC poraz pierwszy i ostatni.
Zajmie się tym Tilkq (a przynajmniej mam taką nadzieję;).
Jak już zapewne zauważyliście, Linux Corner przywdział od tego numeru nowego wdzianko. Jak Wam się teraz podoba? Wszystkie uwagi kierujcie na adres pacan@o2.pl.
Obecny numer może zawierać kilka błedów. Składałem go w nocy, na ostatnią chwilę. Po nieprzespanej nocce człowiek
nie myśli zbyt trzeźwo. Z tego powodu proszę Was, abyście wybaczyli mi wszystkie potknięcia, które zauważycie :)
Miałem się tu rozpisywać, ale szczerze mówiąc nie mam na to ani czasu, ani ochoty. Jest trzecia w nocy, za oknem już ciemno, ja mam oczy na zapałkach, a tu jeszcze LC muszę złożyć do końca. Ech... no nic. Kończę i pozdrawiam wszystkich czytelników (i czytelniczki, o ile takowe są :).
|