PRZEGLAD KILKU KSIAZEK

Witam w kolejnym wydaniu PKK Dziś zajmę waszą uwagę opisem czterech nowych książek.
Na pierwszy ogień pójdzie nieśmiertelny Pratchett, tym razem prezentując nam 'Eryka'. Następni będą twórcy kultowej już sagi Dragonlance - kilkakrotnie zresztą opisywanej na łamach Przeglądu Kilku Książek - Margaret Weis i Tracy Hickman z II tomem 'Trylogii Miecza Mroków' zatytułowanym 'Przeznaczenie Miecza Mroków'. Potem Mistrz we własnej osobie z pomocą swego syna Christophera Tolkiena zaprezentuje nam tom II 'Niedokończonych opowieści'. Tutaj po raz pierwszy zastosowałem ocenę specjalną. Na koniec zaserwuję coś dla fanów science-fiction i horroru, czyli powieść państwa Perry pod tytułem 'Obcy: Wojna samic'. Jest to tom III i ostatni trylogii zatytułowanej 'Obcy' (w liczbie mnogiej).
I na tym zakończę dzisiejsze wydanie PKK, dodam jeszcze tylko, że za miesiąc minie roczek odkąd Przegląd Kilku Książek ukazuje się na łamach kącika Książki w Action Magu, więc przyszykujcie się na coś specjalnego. A co to będzie, dowiecie się już niedługo. Na razie!

Prolog



Terry Pratchett "Świat Dysku: Eryk"


14-letni Eryk jest demonologiem. Po raz pierwszy w życiu udaje mu się przywołać demona, który tak na prawdę nim nie jest - przywołaną przez niego osobą okazuje się być Rincewind, czyli mag, który przez przypadek znalazł się za życia w Piekle (jego przygody są opisane w książce "Czarodzicielstwo"). Eryk rozkazuje mu, żeby uczynił go władcą całego świata, dał mu bogactwa i najpiękniejsze kobiety - czyli standard. Rincewind próbuje mu wytłumaczyć, że nie posiada żadnych zdolności mogących spełnić jego życzenia, ale chłopiec nie chce mu uwierzyć. Tym większe przeżywa więc mag zdziwienie kiedy po prostu pstryka palcami i zarówno on, jak i Eryk oraz jego papuga zostają gdzieś przeniesieni...

Ta książka ze Świata Dysku jest zadziwiająco krótka, gdyż ma zaledwie 113 stron, ale nie przeszkadza to w czerpaniu przyjemności z jej czytania. Szczerze powiedziawszy z jej całością można się zapoznać w przeciągu 2 godzin, tak jak ja to zrobiłem. Sama fabuła nie prezentuje się jakoś specjalnie, takie jakby bzdety i popychanie pierdół na okrągło, ale Coś w tej powieści jest, skoro przeczytałem ją w takim tempie, a nie ciągnęło mi się to jak flaki z olejem. Każdej innej książce przedstawiającej ten sam poziom co "Eryk" dałbym ocenę najwyżej Dobrą, ale jak wspominałem już powyżej ta powieść ma w sobie jakiś dziwny magnetyzm i nie sposób się przy niej nudzić, stąd ocena Bardzo dobra, bo na Super mimo wszystko nie zasługuje.



Terry Pratchett - Eryk
Ocena: Bardzo dobra



Margaret Weis, Tracy Hickman "Tom II Trylogii Miecz Mroków - Przeznaczenie Miecza Mroków"


Katalista Saryon znajduje się w więzieniu u Czarnoksiężników, kiedy sen przerywa mu Biskup Vanya (Saryon jest duchownym) łączący się z nim przy pomocy Komnaty Dyskrecji - rozmowa toczy się w telepatycznie w umysłach obu mężczyzn. Saryon dowiaduje się kilku zdumiewających faktów, sam zaś próbuje nie wyjawić, że Joram zabił Blachlocha. Starszy zakonnik rozkazuje mu przyprowadzić młodzieńca do Źródła (coś w stylu głównego zakonu Kościoła), gdzie Joram zostanie najprawdopodobniej 'odesłany', czyli po prostu zabity, ponieważ jest Martwym - w swym świecie pełnym magii jest chyba jedynym, który nie potrafi władać magią i jest na nią całkowicie odporny, a tacy ludzie nie mogą żyć. Sayron mimo wszystko postanawia nie wydawać młodzieńca Biskupowi, gdyż jest z nim emocjonalnie związany - był przy jego narodzinach. Mówi jedynie, że domyślił się i potrafi udowodnić, iż Joram pochodzi z królewskiej rodziny Merilonu. Po zakończeniu kontaktu z Biskupem Vanyą w celi pojawia się właśnie Joram i Simkin, którzy wrócili z lasu, gdzie zostawili odpowiednio ozdobione przez nich ciało Blachlocha, tak żeby wyglądało to na przegraną w walce z centaurami...

Ci którzy interesują się w większym stopniu będącą obecnie popularną fantastyką lub też czytają regularnie Przegląd Kilku Książek (^_^) wiedzą zapewne, że autorami tej książki są twórcy cyklu Dragonlance. Jednak ta powieść różni się od ich największego dzieła i to znacznie - przede wszystkim klimatem. To już nie jest heroic fantasy, ta książka jest o wiele mroczniejsza, jednakże jej ogromnym plusem jest dla mnie pięknie przedstawiony tam wątek miłosny (pomiędzy kim a kim to już się sami dowiecie jak przeczytacie 'Przeznaczenie Miecza Mroków'), no i oczywiście prześwietny humor oraz Simkin ^_^. Z początku byłem nastawiony do tej powieści raczej negatywnie, ale z czasem ją polubiłem i to bardzo. Dlatego honoruję ją bardzo wysoką oceną.


Margaret Wies, Tracy Hickman - Przeznaczenie Miecza Mroków
Ocena: Bardzo dobra z +



J.R.R. Tolkien "Niedokończone opowieści" - Tom II


Większość materiałów zawartych w tej książce to opisy, ale jest też opowiadanie o Aldarionie i Erendis, więc je wam teraz przedstawię. Wszystko dzieje się na nieistniejącej już wyspie Numenor. Aldarion jest następcą tronu, lecz jeszcze dużo czasu minie nim go obejmie. Młodzieniec nad wszystko sobie umiłował żeglugę na pełnym morzu i dalekie wyprawy do Śródziemia, dzięki swojemu dziadkowi, który po raz ostatni w życiu chciał odwiedzić odległy kraj i wziął ze sobą wnuka. Odtąd Aldarion wpadał w częste konflikty ze swym ojcem, Tar-Meneldurem. Jednym z głównych powodów są wieloletnie morskie podróże syna i brak ustatkowania się...

I na tym może skończę bo opowiadanie jest zbyt krótkie, a nie chcę zbyt dużo wyjawić. Powiem tylko, że jest bardzo ciekawe, szkoda tylko, że nieskończone. Oprócz tego mamy jeszcze opis Numenoru i kilka innych interesujących rzeczy dla miłośników Śródziemia, choć raczej doradzałbym 'Niedokończone opowieści' tym, którzy są świeżo po Silmarillionie. A swoją drogą to jestem w wielkim uznaniu dla Christophera Tolkiena - syna Mistrza, którzy to wszystko zbiera po jego śmierci. Tak w ogóle to moje stwierdzenie może się wydawać śmieszne, ale wydaje mi się, że on wie o Śródziemiu więcej od swego ojca... Tym razem postanowiłem ocenić tę 'książkę' oceną specjalną, bo nie da się za bardzo podstawić pod którąś z normalnych not, które stosuję w PKK.


J.R.R. Tolkien - Niedokończone opowieści
Ocena: Ciekawa



Steve Perry, Stephani Perry "Obcy: Wojna samic"


Billie wraz z Wilksem znajdują się już na Księżycu gdzie poznają się dobrze z Ripley - pierwszą osobę, która przeżyła spotkanie z Obcymi. Zauważają, że dużo osób oprócz nich również miewa sny o tych stworach. Wspólnie dochodzą do wniosku, że to nie są sny, tylko telepatycznie przekazy od królowej królowych, która przyzywa wszystkie swoje dzieci do siebie. Ripley, Billie i Wilks widzą w tym szansę na zniszczenie gatunku Obcych i wyzwolenia opanowanej Ziemi. Spośród wszystkich odbierających przekaz królowej osób na Stacji wybierają kilka i nakłaniają do wyruszenia na planetę, na której znajduje się przywódczyni potworów. Tworzą w ten sposób całkiem zgraną, ale przede wszystkim dobrą drużynę, zdolną do zrobienia wszystkiego, byleby wykonać swoją misję.

Książkę czyta się bardzo dobrze, lekko i przede wszystkim szybko. Ja ją wchłonąłem w przeciągu około 4,5 godziny, co w cale nie znaczy, że jest krótka - ponad 250 stron. Polecam.


Steve i Stephani Perry - Wojna samic
Ocena: Bardzo dobra




© Copyright by MetFan
www.metfan.rapnet.pl