Ponure ulice. Nieprzyjaźni, podejrzliwi ludzie. Paskudna, stęchła atmosfera wielkiego miasta. Co kawałek, na każdym kroku widnieje tajemniczy plakat, z którego spogląda na ciebie dwoje oczu. Surowa, bezwzględna twarz mężczyzny zniechęca do krętactwa i przypomina o obowiązku lojalności każdego obywatela. Przenikliwe spojrzenie przeraża swą grozą i siłą. W dole plakatu widnieje wielki, czytelny napis burzący wszelkie plany potencjalnych przeciwników:
WIELKI BRAT PATRZY
Niewielu jest dziś ludzi, którzy nie słyszeli o Wielkim Bracie. Wręcz przeciwnie - jesteśmy nim "bombardowani" z każdej strony. Rozmawia się o nim codziennie krytykując go, chwaląc, nie przejmując się żadnymi konsekwencjami. W naszym świecie bowiem Wielki Brat jest jedynie zabawką w rękach ludzi. W świecie Orwella to ludzie są zabawką w rękach Brata.
Akcja książki dzieje się kilkadziesiąt lat po wielkiej wojnie atomowej, po której świat podzielił się na trzy mocarstwa, które nieustannie od wielu lat prowadzą ze sobą walkę. Jednym z nich, odpowiadającym mniej -więcej terytorium dzisiejszej Europy, rządzi nikt inny jak Wielki Brat. Właściwie to nikt nic o nim nie wie. Sugeruje się nawet, iż jest on osobą wymyśloną, nieistniejącą, mającą ułatwić rządzenie krajem i manipulowanie społeczeństwem. Polityka taka wydaje się być skuteczną. Ludzie są zniewoleni, niezdolni do samodzielnego myślenia, boją się kontaktów z innymi. Dzieciom wpaja się bezwzględne posłuszeństwo Wielkiemu Bratu. Rodzice boją się własnych pociech, które w imię lojalności z uśmiechem na twarzy i z wielką dumą donoszą na swoich rodziców. Przez całą dobę każdy mieszkaniec jest uważnie obserwowany przez tysiące ekranów, które śledzą każdy ruch mięśnia twarzy, zdradzający choćby najmniejsze niezadowolenie z decyzji Brata. Nic nie jest pewne, ani przyszłość, ani przyszłość, ani nawet teraźniejszość. Odpowiednim korygowaniem historii zajmuje się zespół departamentów, które codziennie zmieniają treści archiwalnych gazet, filmów i książek. Krótko mówiąc: ustrój beznadziejny.
Winston Smith jest młodym, niczym nie wyróżniającym się urzędnikiem państwowym. Pracuje w jednym z wielu departamentów zajmujących się przekształcaniem i modyfikowaniem historycznych faktów dla potrzeb polityki Wielkiego Brata. Szybko okazuje się jednak, iż nie jest on zwykłym, szarym urzędasem. Tkwi w nim "coś", co pozwoli mu na przeciwstawienie się bezwzględnemu postępowaniu Big Brothera...
Pewnego razu z Winstonem ukradkiem kontaktuje się pewna młoda dziewczyna, pracująca w tym samym co on departamencie. Jako, że kontakty osobiste z "koleżanką" z pracy są praktycznie niedopuszczalne, nasi bohaterowie spotykają się kilkakrotnie na łonie natury z dala od przyrządów obserwacyjnych Wielkiego. Ich spotkania ze względu na ogólnie przyjętą w społeczeństwie wstrzemięźliwość skupiają się głównie na pewnych specyficznych relacjach między osobnikami przeciwnej płci. Zauroczeni sobą i gotowi na wszystko, w imię wzajemnej miłości decydują się wkrótce na niezwykle heroiczny krok. Postanawiają wstąpić do tajnego, "antybratowego" (?!) ruchu oporu. Czy im się to opłaci musicie się już dowiedzieć sami, czytając książkę do końca... zwłaszcza, iż ostatni rozdział jest najlepszy, najbardziej wciągający i robiący naprawdę niesamowite wrażenie.
"1984" jest książką od początku do końca rewelacyjną. Rzadko mi się zdarza chwalić coś na całej linii. Niesłychanie tajemniczy klimat, kapitalna fabuła, krótko mówiąc w skali od 1 do 10 - pełna dycha. Sam pomysł fabuły jest jedną z najlepszych (czytaj: najlepszą) koncepcji z jakimi spotkałem się w literaturze. Książeczkę czyta się szybko, ze względu na wciągającą akcję i przystępny styl pisarski autora. Bez wątpienia jest to książka, która nie pozwala przejść obok siebie obojętne i na trwałe wbija się do psychiki każdego czytelnika. Zdecydowanie polecam...
Pięć godzin później...
O.K. w tym odcinku to by było na tyle. Czas już kończyć te pasjonującą podróż po świecie literatury. Teraz można już z ulgą ugasić bijący ciepłem i spokojem płomień świeczki, zakręcić cieknący kałamarz, wytrzeć nieporęczne, zabytkowe pióro i spokojnym, dziecięcym snem odseparować się od nieszczęść współczesnego świata. Zamykam oczy i....
Pozdrawiam
sniper
{normalnylogin@poczta.onet.pl}
|