...:::Maladie:::...

Tristan i Izolda w oczach Andrzeja Sapkowskiego.


Jest to mikropowieść. Oczywiście nie muszę przedstawiać wam mitu o "Tristanie i Izoldzie", i tego nie zrobię :).

Autor ukazuje w bardzo fajny sposób wizję mitu. Głównym bohaterem jest pewien rycerz, który trafił na plażę nie wiadomo skąd. Ku jego jeszcze większemu zdumieniu czekała na niego pewna dama. A już całkiem zaskakujące było to, że... (ble ble ble, nie wygadam się :)

Co tu dużo pisać? Ot zwykła-nie zwykła powieść, nieco krótka, jednak bogata w treść. Szczerze mówiąc to chyba nikt poza naszym Sapkowskim nie umiałby upchnąć tylu szczegółów w takim skrawku. Jestem pełen podziwu. Bohaterowie są przedstawieni bogato i dobrze, a i miejsce akcji jest niebanalne. Wszyscy wiedzą gdzie są. Wiedzą także, co robią, jednak nikt nie jest pewien jutra. A ono nadchodzi. Wiąże się z nim i nadzieja i obawa, a jedno jest potężniejsze od drugiego.

Hmm. Według mnie to jest obowiązkowy tytuł. Ciekawy, a jednocześnie krótki. Interesujący i zaskakujący. Wciąga niczym odpływ wody z basenu 20mx100m :). Nie wierzycie w prawdziwą miłość? Przeczytajcie! Pozycja warunkowa dla fanów fantasy, i dla wszystkich innych. Jeżeli macie teraz okres pilnej nauki, na pewno znajdziecie czas na oglądanie telewizji. Ale zamiast patrzeć na jakiś reality show, przeczytajcie "Maladie"! Nie zajmie on wam dużo czasu, ale dostarczy wiele wrażeń.

Ocena szkolna: 5

Splatch

splatch@wp.pl