Książki vs. TV


Książka vs. TV to jak najbardziej sprawa pierwszorzędna (bynajmniej dla mnie) kilku ostatnich lat. Pomimo mojego młodego wieku potrafię docenić wpływ dobrej książki na umysł i psychikę młodego człowieka. TV, jakże wspaniały wynalazek XXw. ale czy na pewno? Nie jestem przeciwnikiem postępu technicznego, który olbrzymimi krokami zbliża nas do samozagłady jednak widzę i boli mnie to, że ludzie zaczynają w przerażającym tempie zatracać poczucie wartości intelektualnych, zagłębiając się coraz bardziej w bezdenną otchłań telewizyjnej dżungli.

Pewnego razu wchodząc do pokoju mych rodziców zauważyłem reklamę, która natchnęła mnie do napisania tego arta. Córka podchodzi do ojca (oglądającego TV) i pyta się go czy ten umie czytać, na co on biorąc gazetę do ręki odpowiada ..."Legia Górnik dwa zero"... Może to i jest śmieszne ale jakże prawdziwe. Rodzice powinni nakłaniać dzieci do oddawania się lekturze różnego rodzaju książek, kształtuje to przecież naszą wyobraźnię a nie narzuca nam gotową już wizję świata przedstawionego. Książki budzą w nas emocje... Nie przypominam sobie aby którakolwiek z przeczytanych przeze mnie książek wzbudziła we mnie tyle różnych uczuć co "Wiedźmin" A.Sapkowskiego! Myślenie kreatywne jest w dobie dzisiejszego rozwoju nauki wartością nieocenioną. Jak daleko zaszedłby człowiek bez tak prostych czynności jakimi jest czytanie i pisanie?

Głównym moim zamierzeniem jest to aby nakłonić wszystkich do oddania się zajęciu, które wspaniale kształtuje naszą osobowość, nie narzuca nam fałszywych idei i wizji oraz bezwartościowych stereotypów, których nie brakuje w programach ukazujących się na różnych kanałach TV. W naszych czasach daje się zauważyć brak honoru i innych wartości moralnych, powoli zatracanych. Powodem tej kolei rzeczy jest nieprawidłowy odbiór informacji przez niewolników umysłowych czarnych pudeł. Nie mówię, że ja wcale nie oglądam TV, ale robię to z umiarem. Większość mojego czasu to ciężka praca, zarówno fizyczna jak i umysłowa. Wolne chwile przeznaczam na lekturę lub pisanie. TV jest u mnie na ostatnim miejscu w hierarchii rzeczy małoważnych. Także podsumowując tę walkę dla mnie na zawsze niezwyciężoną zostanie dobra książka, która się nie psuje i nie trzeba jej oddawać do serwisu :))

Herman

herman11@box43.pl