"Harry Potter" - J.K. Rowling


Harry Potter... Któż z dzisiejszych ludzi nie słyszał tych słów. Mało jest takich. Wszak mały czarodziej jest już prawie tak wszędobylski jak Pokemony. Gry, filmy i różne gadżety. Jeszcze trochę i będziemy wcinać ser smaku fasolek wymiocinowych :). Co prawda nie wszyscy mają o Harrym dobre zdanie. Nie ma co się dziwić - w końcu nic nie jest idealne. Ciekawi mnie na czym polega fenomen książki J.K. Rowling. Czyta ją i młodzież, i dzieci, i dorośli (tak, nie są to jakieś przechwałki wydawców tylko gołe fakty np. mój tata :). Według mnie głównym atutem książki jest to, że rozgrywa się ona w naszym świecie, a nie fikcyjnym. Zapewne wielu dzieciom (i nie tylko) daje to nadzieję, że wkrótce oni trafią do jakiegoś czarodziejskiego świata, pełnego magii, w którym nie ma rzeczy niemożliwych. Dzięki książce Rowling marzenia nie są już tak odległe. Drugim atutem jest postać samego czarodzieja, który podobnie jak wiedźmin Sapkowskiego (może trochę przesadziłem :) nie jest jakimś błędnym rycerzem. Co prawda Harry jest zdecydowanie po stronie dobra, ale nie jest on wielkim ideałem (jak w większości książek skierowanych do młodszej "widowni"). Jest egoistyczny, często złośliwy i nie są to jego jedyne wady. Poza tym Harry Potter nie jest przykładem książki, która swą popularność zawdzięcza tylko pierwszemu tomowi, a pozostałe są pisane już tylko dla pieniędzy. Wręcz przeciwnie druga, trzecia czy czwarta część są tak samo dobre lub lepsze i przyciągają coraz większą ilość fanów. Jeszcze mała ciekawostka. W polskim wydaniu "Harry Potter i Czara Ognia" na stronie 666 znalazł się opis rytuału przypominającego satanistyczny: Ciało ... sługi ... dane z ochotą ... ożyw ... swego pana. Na tej samej stronie: K - krwi wroga ... odebrana siłą ... wskrześ swego przeciwnika. Wywołało to kolejne dysputy na temat książki szczególnie w Radiu Maryja. Posądza się ją o propagowanie okultyzmu... No comment.

Wracając do tematu, od książki trudno jest się oderwać, a ci którzy z pogardą patrzą na czytelników tej książki i śmieją się z nich, niech sami przeczytają książkę i dopiero wtedy zaczną ją oczerniać (są tacy).

hmhm

hmhm87@o2.pl