|
J. R. R Tolkien - "Rudobrody Dżil i jego pies" |
|
|
W pewnej wiosce o nazwie Ham mieszkał Rudobrody Dżil. Był bardzo szanowany w swej wiosce. Pewnej nocy Dżila obudził jego pies Garm. Przyniósł mu straszną wiadomość. Na polach Dżila grasował wielki potwór niszcząc wszystko dookoła. Odważny Dżil złapał strzelbę i pobiegł ratować dobytek. Na miejscu spotkał wielkiego potwora, był on tak przerażający, że nasz śmiałek zemdlał ze strachu. Zanim upadł zdążył jeszcze pociągnąć za klingę garłacza, który wypalił raniąc olbrzyma w twarz. Mimo iż potworny olbrzym miał bardzo grubą skórę, poczuł ból i przestraszony postanowił się wycofać. Mieszkańcy wioski myśleli, że Dżil wykazał się wielkim męstwem i odwagą i po walce udało mu się przepędzić potwora odpowiedzialnego za ogromne zniszczenia. Ludzie uradowani ogłosili Rudobrodego Dżila bohaterem. Z dnia na dzień stawał sie bardziej popularny i lubiany (jak pivo bezalkoholowe :-]). Mieszkańcy wioski zaczęli go jeszcze bardziej szanować (przy okazji mu zazdroszcząc gdy od króla dostał piękny miecz. Był bardzo dumny z podarunku od króla, miecz powiesił w domu nad kominkiem. Nie wiedział jeszcze, że niedługo będzie musiał dowieść swojego męstwa. Potworzysko gdy wróciło w swoje strony opowiedziało swoim przyjaciołom o kraju, w którym niczego nie brakuje, nie zagraża znikąd żadne niebezpieczeństwo i cały czas można jeść nic innego nie robiąc (też bym tak chciał nie ma co :) ). Chrysophylax Dives jeden z młodszych smoków uznał, że musi ową krainę zobaczyć na własne oczy. Bezzwłocznie poleciał więc do królestwa, w którym mieszkał Rudy Dżil. Od razu zaczął korzystać z dóbr materialnych opychając się dobytkiem ludzi, burząc ich domy. Nikomu nie spieszyło się jakoś by pokonać smoczysko. Gdy ten dotarł do wioski Ham, poprosili Dżila o pomoc. Dżilowi również nie kwapił się zbytnio do walki ze smokiem. Wszystko zmieniło się gdy proboszcz rozpoznał w mieczu Dżila słynnego Gryziogona - pogromcę smoków. Wtedy to Dżil (uprzednio wypił kilka głębszych) zdecydował się, że ruszy na smoka. Wsiadł na swojego konia, nieco już wysłużoną, siwą kobyłkę i pogalopował szukać smoka. Nigdzie jednak nie mógł go znaleźć. Po bezskutecznych poszukiwaniach udał się w drogę powrotną. Traf chciał, że natknął się na śpiącego smoka. Dżilowi odwagi dodawał słynny miecz, udało mu sie doprowadzić smoka do jego rodzinnej wioski. Ludzie bardzo chcieli by Dżil uśmiercił gada, jednak smok chciał wykupić życie całym złotem ze swojego skarbca. Dżil oczywiście dał się namówić i puścił Chryophylaxa wolno. Po ośmiu dniach potwór miał wrócić ze skarbem. Nie pojawił się. Zdenerwowany krol, który specjalnie przybył do Ham (liczył na dużą część skarbów smoka) wrócił do stolicy. Po tygodniu wezwał Dżila do siebie. Chciał z rycerstwem wyruszyć do krainy zamieszkałej przez owe smoki. Nie chciał przepuścić, niewątpliwie wielkiego, skarbu smoka. Po następnym tygodniu dotarli na miejsce. Zaatakował ich ten sam smok, który wcześniej nękał ich królestwo. Wszyscy rycerze łącznie z królem pouciekali zostawiając na polu bitwy tylko Dżila. Smok przestraszył się potężnego miecza, z którym już raz przegrał i tym razem musiał dotrzymać słowa. Zabrał cały majątek ze swej pieczary i powędrował za Dżilem do wioski Ham. Pozostał w wiosce razem z Dżilem i odtąd służył mu jako swemu panu. Król nie chciał przyjąć do wiadomości, że jemu nie przypadnie nic ze zgromadzonego przez Dżila majątku, więc wzywał stale Dżila do siebie. Ten jednak nawet nie myślał się stawiać na dworze. Król zdenerwowany osobiście przybył do Ham domagając się swojej części. nie miał jednak wpływu na decyzję Dżila tym bardziej, że po jego stronie stał smok. Monarcha zmuszony był uznać wyższość Dżila. Sam Dżil rządził wioską Ham mając przy boku, na każde zawołanie swego smoka. Przez mieszkańców wioski Dżil nazywany był "Lords of ... Tame", czyli Władcą smoka. Po kilku latach zgodził się na to by smok wrócił w swoje strony, a sam został królem. Oczywiście rządził długo i sprawiedliwie. Brzmi jak bajka wiec przydałby się morał. Hm.. morał z tego taki, że każdy może zostać bohaterem. Nawet jeśli nie ma na niego zadatków przypadek może sprawić że nim zostanie. Dżil przepędził smoka przez przypadek, zyskał sławę i stał się bohaterem. Uwierzył w swoje męstwo i gdy smok ponownie nawiedził królestwo nie zawahał się by pokonać gada :) Tak więc wierzcie w swoje siły moi mili bo zaprawdę powiadam wam, że wtedy dacie radę każdemu wyzwaniu. Moze nawet smok wam się oprze? olek-olekolek-olek@rpg.pl
|
|