...:::Wiedźmin:::...

Polskie fantasy w wydaniu Sapkowskiego

Nie wiem, czy kolejność czytania tych opowiadań jest ważna. Ja zacząłem od pierwszej - "Ostatnie życzenie ". Troszeczkę niżej macie krótkie streszczenie i krótką opinię (nieco niżej tak! tam na dole :)

Więc streszczenie, będzie naprawdę krótkie, bo książka jest niechronologiczna (powtórzcie na głos ;). No więc pierwszą osobą jaką poznajemy jest Geralt, z profesji wiedźmin. Akurat odpoczywa w klasztorze, gdy przychodzi do niego jedna młoda adeptka. A jeszcze za chwilę następna.. (ups, nie ta gaz.. książka rzecz jasna! ;). Geralt potem wyrusza w podróż. Pierwsze miejsce, jakie odwiedził było owiane złą sławą, bo żył w nim potwór - strzyga. Potwór ten był płci pięknej, spłodzony przez księcia. Gdy dziecko się urodziło miało kilka specyficznych "cech". Po jakimś czasie strzyga zaczęła terroryzować zamek, wtedy rodzina jej przeprowadziła się do innego "lokalu". Jednak potworek wciąż dawał się we znaki mieszkańcom miasteczka. Wtedy zwołano radę czarodziei, która poradziła iż "dziecko" da się uleczyć, trzeba 'tylko' przeżyć pełnię w jej pobliżu. Wielu tego próbowało, jednak żadnemu się to nie udało. Tylko nasz Geralt jest pewny tego, że przeżyje przy niej, a jeśli będzie coś nie tak, to jej się pozbędzie (córki księcia). Dalej nie powiem jak i gdzie Geralt tego dokonał, tylko dlatego, że chcę was zainteresować ;).

W streszczeniu może być kilka niejasności, bo pisałem 3 miesiące po przeczytaniu, a zwaliło mi się na głowę dużo spraw (teraz chodzę w kasku (+|:)

A teraz jak zwykle opinia.

Zacznę od minusów. Nie jest chronologiczna, jednak nie utrudnia to bardzo czytania. Kolejny minus to, że nie jest to powieść (mój ulubiony gat. lit. mniam! :) tylko opowiadania i eseje. Przez co moje podejście jest nieco sceptyczne, nie ma jak to 500 str. w twardej oprawie i dziesiątki wątków. A tych nie uświadczymy dużo w "Wiedźminie". Dalej jest strasznie krótka, lektura na zaledwie jeden dzień, no może dwa. A teraz poważnie co mi się spodobało:

Dużo potworów, różnorodność znaków zarówno obronnych jak i innych ;). Następnie, nie można ominąć wspaniałych dialogów i rozmów. Nie powtarza się ciągle powiedział lub odpowiedział oraz inne podobne, za co można dać duży plus. Tak szybko się czyta, że książki ubywa w rękach, tylko ta długość opowiadań jest nieco za mała :(. No i na koniec to by było tyle. A jeszcze jedno - bardzo fajne są opowiadania o diable i pół niedźwiedziu - pół człowieku. I chociaż dla tych dwóch opowiadań warto przeczytać całą książkę.

Ocena końcowa to mocne pięć (ew. 5+)

Splatch