Gry komputerowe a książki

Coraz więcej osób w Polsce nie czyta książek. W to grono zalicza się najczęściej młodzież, która zamiast czytać najczęściej gra na komputerze. Ja również nie czytałem książek, ale ostatnio to się zmieniło!

Sam także jestem graczem i pomimo że zacząłem czytać książki, nadal lubię grać. Mam kolegę, który gdy usłyszał, że zagłębiam się w literaturę, popatrzył się na mnie jak gdybym był jakimś głupkiem.

Moje ulubione gry komputerowe to gry fabularne, inaczej nazywane RPG. Na pewno znacie takie tytuły jak: Baldur's Gate II, Diablo II, Icewind Dale, Final Fantasy. Należą one do wyżej wymienionego gatunku. Świat przedstawiony w tych grach jest najczęściej fantastyczny. Akcja dzieje się w różnych czasach, niekiedy w średniowieczu, innym razem w przyszłości. Ja najbardziej sobie cenię te dziejące się w średniowieczu. Granie w takie gry po prostu bardzo wciąga, najczęściej za sprawą wspaniałej fabuły. Kto grał w RPG-i wie, o czym mówię. Przy komputerze można wtedy spędzić całą noc i nawet o tym nie wiedzieć!

Ja też tak grałem. Jednak pewnego dnia tata kupił mi Harry'ego Pottera. Przeczytałem wszystkie części i bardzo mi się podobały. Opisywać ich chyba nikomu nie muszę, ponieważ książki te w ostatnim czasie stały się bardzo popularne. Świat z "Harry'ego.." częściowo odpowiadał moim zainteresowaniom, ale to jeszcze nie było to. Niedługo później kolega pożyczył mi inną wspaniałą i bardzo śmieszną książkę, która nosiła tytuł "Spellsinger".

Opowiada ona o chłopaku, który został przeniesiony do innego, fantastycznego świata. To jest wspaniała książka i chciałbym ją wszystkim polecić. Jednakże szukałem jej w różnych sklepach internetowych i wszędzie był już wyczerpany nakład. Nie wiem czy można ją jeszcze gdzieś dostać.

Będąc ostatnio kilka razy w kinie widziałem reklamę filmu "Władca Pierścieni". Dowiedziałem się, że film ten jest kręcony na podstawie fantastycznej książki, uznanej za najlepsza książkę XX wieku i jedną z najlepszych wszechczasów! Autorem tej książki jest J.R.R. Tolkien. Moja nauczycielka od języka polskiego powiedziała, iż jako lekturę będziemy mieli inne dzieło tego autora, a mianowicie "Hobbita". Książka ta, to rozpoczęcie historii z "Władcy Pierścieni". Nie potrzebowałem już więcej argumentów, czym prędzej nabyłem "Władcę Pierścieni" i rozpocząłem czytanie. Na początku przeraziła mnie objętość książki. Trzy tomy po około pięćset stron nie wyglądają zachęcająco. Jednak książka strasznie wciąga, że aż nie można przerwać czytania, tak jak przy graniu w RPG-i . Książka wydająca się na początku straszliwie długa może okazać się później za krótka. Co prawda jeszcze jej nie ukończyłem, ale już pragnę ją gorąco wszystkim polecić!

Toshiro