|
ALISTAIR MACLEAN |
|
|
W Action Magowskim Kąciku Książkowym było już opisanych kilku autorów książek przygodowo - kryminalno - sensacyjnych (? - nie wiem, jak dokładnie nazwać ten gatunek). Ja, ze swej strony, chciałbym wam przedstawić kolejnego dobrego autora. (Nigdy nie umiałem pisać wstępów, więc przejdźmy do rzeczy.) Pan ten nazywa się MacLean. Alistair MacLean. Z pochodzenia jest Szkotem, pisał (bo żył w latach 1922 - 87) powieści wojenno - przygodowe i kryminalne. W Polsce zostały wydane 32 powieści: (komentarzem opatrzone tylko książki czytane przeze mnie, nie jakieś lepsze czy gorsze - nie sugerujcie się tym) 1. H.M.S. "ULISSES" - powieść opisująca losy okrętu Angielskiej Marynarki Wojennej i jego załogi na wodach II Wojny Światowej. Najlepszego okrętu w Anglii. Ba! Na świecie. Nikt nie wie jednak, że Niemcy zbudowali lepszy... 2. Działa Nawarony - ta z kolei opisuje losy grupy komandosów, mających za zadanie wysadzić bardzo niebezpieczne dla lotnictwa angielskiego działa na greckiej wyspie Nawarona. Bardzo wciąga. 3. Na południe od Jawy 4. Ostatnia granica 5. Noc bez brzasku 6. Siła strachu 7. Złote Rendez - vous 8. Szatański wirus - ta powieść natomiast nie ma nic wspólnego z wojną ( no może poza wojennymi wspomnieniami bohatera). Książka ta opisuje sprawę prowadzoną przez detektywa, który okazuje się być asem brytyjskiego MI-5 (nie, nie chodzi o Bonda). Poszukuje on skradzionych przez psychopatę (który okazuje się później prawie całkiem normalny) fiolek z bronią biologiczną - wirusem, mogącym w kilka dni zniszczyć wszelkie życie na ziemi. 9. Mroczny krzyżowiec 10. Stacja arktyczna "Zebra" 11. 48 godzin 12. Tylko dla orłów - powieść wojenna, o kolejnej grupce komandosów. Najlepsza jaką czytałem (tego autora), okraszona dużą dozą humoru, który jednak nic nie ujmuje akcji. Komandosi mają wydostać z niemieckiej siedziby Wehrmachtu amerykańskiego generała, który okazuje się być... nie, nie agentem wywiadu. Przeczytajcie sami. Trzyma do końca w napięciu i to tak dobrze, że przeczytacie ją co najmniej dwa razy. 13. Lalka na łańcuchu - książka opowiadająca o policjancie rozpracowującym gang narkotykowy w Holandii (jak dobrze pamiętam). Mnie bardzo wciągnęła. Najfajniejsza jest tytułowa lalka na łańcuchu... 14. Komandosi z Nawarony - kolejna przygoda bohaterów znanych z Dział Nawarony. Bardzo dobrze pomyślana, do końca nie wiadomo, kto jest dobry, a kto nie. Szkoda, że taka krótka. 15. Karawana do Vaccares 16. Wyspa niedźwiedzia 17. Wyścig ku śmierci 18. Cyrk 19. Przełęcz złamanego serca 20. Złote wrota 21. Żegnaj Kalifornio - fajna książka, bardzo dobrze się czyta. Jeden z bojowników o niepodległość na jednej z indonezyjskich wysp kradnie w USA 10 bomb atomowych,które podkłada w głębokich odwiertach w Kaliforni. A tamten rejon obfituje w trzęsienia ziemi. Walczy z nim policjant i jego syn, których żona i matka została porwana przez szaleńca. 22. Wiedźma morska 23. Athabaska 24. Rzeka śmierci 25. Śluza 26. San Andreas 27. Samolot prezydencki 28. Samotne morze 29. Wieża zakładników - książka autorstwa MacLean'a i jakiegoś scenarzysty (zapomniałem nazwiska). Genialny pomysł - pewien milioner chce ukraść wieżę Eiffla - i dużo humoru czynią tę książkę bardzo przyjemną lekturą. Aha - we wstępie MacLean pisze, że pierwotnie miał to być scenariusz - czuć, gdy się czyta. 30. Kapitan Cook 31. Santoryn - kolejna powieść z bombami atomowymi w roli głównej. Tutaj są zamknięte we wraku natowskiego samolotu, który spadł do Morza Śródziemnego. Sprawą zajmuje się statek marynarki angielskiej z nieprzeciętną załogą na pokładzie. 32. Partyzanci Utwory MacLean'a bardzo mi przypadły do gustu i tym przedstawieniem jego twórczości chciałbym zachęcić Was, Czytelnicy, do przeczytania kilku pozycji tego autora. Myślę, że Wam też się spodoba. Alistair MacLean pisze bowiem lekko, przyjemnie, powieści obfitują w wiele zwrotów akcji, są logicznie pomyślane. Słowem: dobra lektura na deszczowy wieczór. Chociaż z drugiej strony, w powieściach autorstwa MacLean'a (tych czytanych przeze mnie) dobro zawsze wygrywa (wyjątkiem byłby tu H.M.S. "ULISSES", gdzie tytułowy statek zostaje zniszczony, ale i tak przeżywa jego kapitan i inne postacie, do których czytelnik się przywiązuje).Może się to komuś nie podobać, ale zaznaczałem, że twórczość Szkota jest lekka i przyjemna, a nawet jeśli komuś się takowa nie podoba, to zawsze może nie czytać, ja nie zmuszam ;), he, he. Dobra, narazie wystarczy. No, a teraz pędem do biblioteki po książki MacLean'a... PS. Zapraszam do korespondencji, jak już poczytacie. Wymienimy poglądy :)
|
|