MENU

 Wstępniak
 Recenzje
 Stare, ale jare
 THPS2 Center
 Sims Corner
 TNT
 Stuff
 Gadanie
 Listy
 Redakcja
 Historia

 Exit


Blobby Volley

W Polsce i na świecie niewiele jest gier sportowych (w stosunku do np. RTSów) Jeszcze mniej jest gier sportowych, których tematem jest siatkówka. Z tego gatunku znam tylko dwie gry. Blobby Wolley jest więc pierwszą...
Choć gra nie wygląda rewelacyjnie i mieści się na dyskietce, to jest to pierwszy (nie wiem, może Był jakiś wcześniej ) symulator gry w siatkówkę. Włączając grę, za dużo do wyboru nie mamy. Jednak coś jest. Pierwszą opcją jest mecz. Jest to zwyczajny mecz z komputerowym przeciwnikiem. Jeżeli masz przy sobie kumpla, to możecie grać we dwóch w tym trybie. Dalej w menu jest instrukcja i opcje. W opcjach niestety możemy tylko ustalić, czy przeciwnik to komputer czy człowiek. Możliwa jest jeszcze zmiana poziomu trudności kompa. Tyle w opcjach.
W głównym menu jest jeszcze zmiana języka (można grać albo po niemiecku, albo po angielsku) i quit. Ale przejdźmy do samej gry. Włączając opcję meczową przenosimy się na piękną plażę. Mimo, iż gra jest w 2D i zajmuje minimalnie ponad 1 mega, to nie zobaczymy tu ani jednego piksela! A nie zobaczymy ich też dlatego, że jedyne co tu się rusza, to dwaj gracze i piłka. Tło zostało ładnie oszlifowane, żeby nie miało pikseli. Ale gracze też nie są pikselowaci. A właśnie, przejdźmy do graczy.
W grze gramy... zielonym lub czerwonym glutem w kształcie gruszki! Glut nie ma rąk ani nóg, więc wszystkie akcje, odbicia i serwy zagrywamy głową (ale to nie żaden minus, raczej lekkie ułatwienie gry). I tak oto gramy "glutem" w siatkę. Wystarczy zdobyć 15 punktów aby wygrać. Punkty zdobywamy na stałej zasadzie: albo przeciwnik podbije piłkę 4 razy, albo jej nie przyjmie (nie odbije). Jednak w tej grze jest troszkę inaczej. Najpierw musimy raz zdobyć punkt, wtedy przy naszym liczniku punktów pojawi się wykrzyknik. Dopiero teraz, jeśli znowu zdobędziemy kolejny punkt, to do naszego konta dojdzie 1 pkt. W przeciwnym wypadku (jeżeli to wróg zdobędzie punkt) wykrzyknik przechodzi na stronę komputera. Albo inaczej w skrócie: ten wykrzyknik to tak jakby serw, czyli najpierw musimy zdobyć serwa, a potem dopiero punkt. Myślę, że teraz każdy zrozumiał.
Co do dźwięku. Gra ogranicza się tylko do dwóch odgłosów: puknięcia (pyk) podczas odbicia i trochę denerwującego gwizdka. I tyle. Gra mimo że prosta, to wciąga! Szczególnie jeżeli gramy z kolegą na jednym kompie. Tak w ogóle to pierwszy raz w grze zobaczyłem, że, "trening czyni mistrza" bo pamiętam, jak zaczynałem na Easy i nie mogłem wygrać, a teraz na Hardzie wygrywam jak chce.
Ogólnie gra jest fajna (szczególnie z kumplem) i nie zaszkodzi nikomu w nią zagrać - jeszcze nikt od tej gry nie umarł (chyba).
BTW - Blobby Volley była w CDA 2/20001.

© MEJDEJ <30471364@pro.onet.pl>

Copyright 2002 by Games Corner. Webdesign by Jocker. All rights reserved.