Korzystając z tego, że ostatnio dość modne stały się filmy lekkie w odbiorze, czyli między innymi kreskówki postanowiłem opisać jeden z takich filmów, a jest nim właśnie "Shrek".
Tytułowym bohaterem tego animowanego komputerowo filmu jest tytułowy Shrek - ogr, który mieszka na odludziu, jednakże pewnego dnia z powodu rozkazu wydanego przez miejscowego władcy musi opuścić swoją samotnię. Wszystko zaczęło się od tego, że Lord Farcuad postanowił usunąć z swych ziem wszystkie baśniowe postacie. Pewnego razu na Shreka napatoczył się gadający osioł, który ucieka przed strażami mającymi zamiar go gdzieś wywieźć. Ogr pozbywa się wojowników, a osioł przyłącza do niego. Jest wyjątkowo gadatliwy i denerwujący, ale mimo to Shrek pozwala mu u siebie przenocować raz, a dokładniej zrobić to na dworze. I wtedy się zaczyna...
Tak mniej więcej zaczyna się jedna z najzabawniejszych komedii animowanych jakie miałem możliwość oglądać. Co się będzie działo dalej wolę nie zdradzać, bo szkoda mi psuć wam nieuniknionej przyjemności z oglądania 'Shreka'. Historia pokazana w tym filmie nie jest raczej żadną nowością, ale tak przedstawiona jeszcze nigdy nie była. Ogólnie o fabule można powiedzieć, że jest całkiem dobra.
Cały film jest jak już wspominałem animowany komputerowo i pierwsze co się rzuca w oczy to to, że nie można nic zarzucić grafikom. Ich praca jest bardzo dobrze wykonana, animacje nie są monotonne, no i przede wszystkim są bardzo płynne. Wielki plus dla twórców tego filmu. Świetne są sceny zachodu słońca, takie realistyczne i w ogóle... Również ścieżka dźwiękowa jest niczego sobie. 'Shrek' został zdubbingowany dlatego może go oglądać każdy - nawet dziecko, które nie potrafi czytać. Kolejny plus. Dla mnie jednak największym jest to, że głos osła podkładał w polskiej ścieżce dźwiękowej Jerzy Stuhr (w oryginalnej był to Eddie Murphy). Po prostu przeszedł samego siebie. Istny ideał, tego nie da się opisać. Świetne wczucie się w rolę, aż pojawia mi się przed oczyma Stuhr wypowiadający swoje kwestie. Pełny profesjonalizm - takie oddania się roli w podkładaniu głosów nigdzie więcej u nas nie uświadczycie. Jak dla mnie aktor ten powinien częściej podkładać różne głosy. Geniusz.
Co do reszty również nie można mieć zastrzeżeń, ale na tle Jerzego Stuhra wypadają zdecydowanie blado. Grają z mniejszym przekonaniem, mniejszą ekspresją... Z oryginalnej ścieżki dźwiękowej usłyszymy jedynie wszelkie dźwięki i piosenki (oprócz jednej, która po prostu musiała być przełożona, ale również wypada świetnie), które są dobrze dobrane do sytuacji, wprowadzają w odpowiedzni nastrój i przede wszystkim podobają się wszystkim, niezależnie od wieku i gustów.
Co zaś do najważniejszej sprawy w komediach, czyli humoru wypowiem się teraz. Komizm (zarówno sytuacyjny jak i mówiony) jest świetny. Praktycznie co chwilę autorzy filmu raczą nas wyśmienitymi gagami, które już w niektórych gronach stały się kultowe. Setny ubaw. Zastosowane są niektóre elementy, które wszyscy już dobrze znają, ponieważ były kilkukrotnie wykorzystywane, jednakże są tak doskonale wpasowane w film, że widz potrafi się z nich śmiać za każdym razem kiedy ogląda 'Shreka'. Mimo tego scenarzystom nie brakowało oryginalności i prawie co krok widzimy coś nowego, coś czego nigdzie indziej przedtem nie było Jednym z największych zalet scenariusza są teksty - po prostu zwalają z nóg. Przytoczyłbym teraz kilka, ale nie chcę wam psuć przyjemności z usłyszenia ich po raz pierwszy przy oglądaniu filmu.
No i to by już było wszystko co chiałem wam przekazać. Mam nadzieję, że udało mi się przekonać was do obejrzenia 'Shreka', bo te wszystkie 'ochy' i 'achy' na jego temat nie są bezpodstawne. Jak dla mnie i wielu innych osób jest to kultowy film. Jeden z najlepszych jakie oglądałem. Dzięki za uwagę.
© Copyright by MetFan
www.metfan.rapnet.pl
>>POWRÓT DO AMFILM<<