The Ladies Man

Jakiś czas temu dorwałem w swoje łapki film o tytule The LadieS Man. Można to przetłumaczyć na polski jako "Kobieciarz", gdyż wydaje mi się, iż film nie miał polskiej premiery kinowej. Tak się składa że w klasie mam kumpla, którego kręcą klimaty afro i lata 70, a głównym bohaterem tego filmu jest murzyn, z niesamowitą fryzurką afro, który zatrzymał się w czasie (nie dosłownie) w latach 70.
Facet nazywa się Leon Felbs (w tej roli Tim Meadows) i ma własną audycję w radiu. Audycja ma tytuł The Ladies Man i taka jest również xywa Leona. Motyw jest w tym że Leon od dziecka był podrywaczem i uwodził kobiety. Były ich tysiące, większość to znudzone życiem mężatki. Leon jest "typowym" facetem. Non stop myśli o (wiadomo czym). Jego audycja mająca na celu rozwiązywanie problemów miłosnych ludzi sprowadza się do Leonowych porad łóżkowych. Naczelny radia już dawno wyrzuciłby Felbsa, gdyby nie mała znajomość afro-mena z właścicielką stacji. Wszystko jest spoko. Jak zwykle pełno skarg od słuchaczy, ale Leon się nimi nie przyjmuje. Mieszka na łódce, całkiem nieźle wyposażonej, po robocie wraca do pubu ze swoją koleżanką z pracy (BTW, która kocha się w Leonie od dawna) i tak dzień w dzień. Pub ma swoją specyficzną atmosferę. Wszyscy się tam znają i przychodzą codziennie.
I tak leci życie Leona, ale pewnego dnia zdarzyły się dwie niemiłe sytuacje. Najpierw Leon zostaje przyłapany na zdradzaniu z żoną jakiegoś gościa, a potem wylewają go z pracy, po liście z rządu w celu zdjęcia Leona z transmisji. Leon ma niezłe kłopoty, gdyż ściga go organizacja zjednoczonych jeleniów :) i musi znaleźć nową pracę, najlepiej w radiu. Co tym razem wymyśli Ladies Man?
Wyreżyserowany przez Reginalda Hudlina komedia sytuacyjna jest udaną...komedią :] z sepleniącym gościem w roli głównej. O ile nie ma w niej super efektów specjalnych to klimaty podobne do American Pie 1 i 2 (AM, pozdro dla Qnia ;) są jak najbardziej odpowiednie. Zboczone żarty i świńskie teksty Leona wyciskają łzy z oczu. Początek też niezły. Sorry, ale dostałem ten film od kumpla więc nie wiem, czy miał już czy będzie miał premierę :( (w tym miejscu pozdrowienia dla Troya, nie wiem czemu :). Nic dodać nic ująć. Fajny film na poziomie, niezła historia, zabójcze gagi. 5/6 i jazda. Gibbon pozdrawia.

Ocena: 5/6

Grzesiek Łaguna from Olsztyn
E-MAIL: [gibbon15@interia.pl]

>>Powrót do AMFILM<<